Reklama

Alkohol na drogach

Nietrzeźwy wychodził na jezdnię i zatrzymywał pojazdy, powodując realne zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. 44-letni mężczyznę był pijany, badanie wykazało ponad 3,7 promila alkoholu w organizmie.

        9 marca wieczorem, policjanci bielskiej drogówki w Rudce zatrzymali do kontroli kierującego ciągnikiem rolniczym. Okazało się, że 63-latek ma w organizmie niemal 1,5 promila alkoholu. Oprócz tego - dwa sądowe zakazy kierowania pojazdami. Jak ustalili policjanci - mieszkaniec gminy Brańsk stracił prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu, a orzeczone przez sąd zakazy obowiązują do 2032 roku.

        9 marca, na terenie powiatu hajnowskiego, policjanci wydziału ruchu drogowego zbadali trzeźwość blisko 340 kierowców. Niestety okazało się, że 2 z nich zdecydowało się wsiąść za kierownicę pod wpływem alkoholu. Rekordzistą okazał się 54-letni rowerzysta, zatrzymany do kontroli w Dubinach - wydmuchał ponad 2 promile. Mieszkaniec gminy Narew za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem w wysokości 2.500 zł. W Trześciance wpadła 42-latka. Mieszkanka Białegostoku kierowała volkswagenem mając ponad 0,7 promila alkoholu w organizmie.

Reklama

        Tego samego dnia również na terenie powiatu wysokomazowieckiego policjanci drogówki przebadali trzeźwość przeszło 700 kierowców. 63-letni kierowca opla, zatrzymany do kontroli na jednej z ulic Wysokiego Mazowieckiego, wydmuchał ponad pół promila. 45-letni kierowca forda był po użyciu alkoholu (poniżej 0,5 promila).

        Również 9 marca ok. 15.35 w Klekotowie w gm. Siemiatycze policjanci zatrzymali do kontroli opla. Kierowca, 39-latek z gminy Drohiczyn, miał 2,7 promila.

        10 marca kwadrans po godz. 19 w Ostrożanach w gm. Drohiczyn wpadł kolejny pijak za kółkiem. 28-letni mieszkaniec gm. Drohiczyn jechał oplem. Miał 3,21 promila.

Reklama

        11 marca dolnośląscy policjanci na DK 66 późnym wieczorem zatrzymali do kontroli hyundaia. 51-letni kierowca, mieszkaniec gm. Bielsk Podlaski, miał 1,3 promila alkoholu w organizmie.

        12 marca ok. 17.00 wpadł w gm. Bielsk Podlaski kierowca forda. Bielszczanin, 35-latek, miał blisko 0,7 promila.

        12 marca o godz. 2 w nocy w Wojeńcu w gm. Dziadkowice do rowu zjechała i dachowała toyota. 37-letni kierowca, mieszkaniec Ostrowi Mazowieckiej trafił do szpitala. Tam pobrano od niego krew do badania na zawartość alkoholu.

Reklama

        Policjanci z wysokomazowieckiej komendy 13 marca zatrzymali do kontroli volvo, którego kierowca, w rejonie Bujenki, przekroczył prędkość - jechał 157 km/h. Za kierownicą siedział 51-latek będący po spożyciu alkoholu. Mieszkaniec powiatu wysokomazowieckiego miał 0,36 promila.

        15 marca ok. godz. 17.00 na trasie Bielsk Podlaski - Białystok, kierujący audi na siemiatyckich numerach rejestracyjnych wymusił pierwszeństwo na innym kierowcy. Uciekając, zjechał do rowu i uderzył w drzewo. Chwilę uciekał pieszo, ale został zatrzymany przez innych kierowców, w tym mieszkańca Bielska Podlaskiego. Po chwili zatrzymał się samochód wojskowy i żołnierze skuli kierowcę kajdankami. Niebawem przyjechali wezwani policjanci. Kierowca, mieszkaniec Białegostoku, był pijany. Pobrano od niego krew na badanie zawartości alkoholu.

Reklama

        Nie za kółkiem, ale też w ruchu drogowym... 13 marca łosiccy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące pieszego w Starych Hołowczycach. Nietrzeźwy miał wychodzić na jezdnię i zatrzymywać pojazdy, powodując realne zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. Policjanci we wskazanym miejscu zastali 44-letniego mężczyznę. Był pijany, badanie wykazało ponad 3,7 promila alkoholu w organizmie. Trzeźwiał w policyjnym areszcie.

        ak, jsw, fot. z (z obywatelskiego zatrzymania) Czytelnik

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama