Jak 2 stycznia poinformowało Radio Białystok jest akt oskarżenia w sprawie wypadku na molo w Siemiatyczach. Przed sądem staną trzy osoby - dwaj autorzy projektu i wykonawca prac. Sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim VIII Zamiejscowy Wydział Karny w Siemiatyczach.
Do wypadku doszło 26 czerwca 2019 r. Ok. godz. 20.00 grupa około 20 nastolatków skakała po molo, bujała brzegiem, skakała po poręczach, podejrzewano że na skutek tego zawalił się jeden z deszczochronów. Część nastolatków uciekło, kilkoro wpadło do wody, poszkodowanych zostało czworo.
- Jak jednak ocenił biegły, zachowanie młodzieży nie miało wpływu na to, co się stało - mówi prokurator Maciej Płoński z Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ prowadzącej sprawę. Z opinii biegłych wynika, że zarówno projekt jak i wykonanie wiaty były wadliwe. Wątek dotyczący zniszczenia mienia przez młodzież, która była wówczas na molo, prokurator wyłączył do odrębnego postępowania i umorzył - to postanowienie jest jeszcze nieprawomocne.
Wśród oskarżonych jest m.in. dwóch autorów projektu.
- Nieumyślnie sprowadzili zdarzenie zagrażające życiu lub zdrowiu wielu osób, w ten sposób, że sporządzając projekt budowlano-techniczny pomostu pływającego wraz z deszczochronem na plaży i będąc z tego tytułu zobowiązanymi do kierowania się przy projektowaniu zasadami bezpieczeństwa konstrukcji, nie zachowali tych zasad ostrożności - mówi prokurator Płoński i dodaje, że błędy popełnił też wykonawca, który dodatkowo wykonał konstrukcję niezgodnie z dokumentacją.
W czasie śledztwa oskarżeni nie przyznali się do postawionych im zarzutów.
Burmistrz Siemiatycz poproszony o komentarz w tej sprawie odpowiedział, że o akcie oskarżenia dowiedział się z mediów.
opr. ak, fot. jsw

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dużo czasu zajęło prokuraturze ustalenie , kogo obarczyć winą za zniszczenie molo... A może to dlatego tak długo, bo robiono wszystko, żeby wybronić dzieci policjantów. Kolejna sprawa, nie informuje się o wynikach śledztwa burmistrza, poniekąd właściciela zniszczonego molo... grubymi nićmi to wszystko szyte. Chciałoby się dodać, nadzieja w wolnych sądach. Ale czy siemiatycki sąd, ze swoimi powiązaniami jest na pewno wolny ?
Prawda
Na razie to sąd i prokuratura zarządzane przez pis. A burmistrz wiadomo po. I już jest wszystko jasne. Do tego syn policjanta jako jeden z bujających. Wszystkie nitki prowadzą do jednego kłębka. Teraz wiadomo po co wolne sądy. Jak sąd będzie pisowski to klepnie jak nic.
Tez tak sadze
na kogoś trzeba było winę zwalić... najprościej na projekt i budowniczych, jakoś kilka lat wytrzymało mrozy, deszcze, nawałnice itd a tu raptem budowa była źle zaprojektowana i wykonana. (....) Dziękuje, dobranoc
To na razie prokurator...
No tak. Około 20 nastolatków w wadze średnio 80kg skaczących i bujajacych całe molo nie miało najmniejszego wpływu na jego zniszczenie... Czy takie obiekty buduje się z myślą o huraganie Katrina?! Ale znając życie, to nie zdziwiłbym się gdyby wśród tych wandali były dzieci lokalnych milicjantów jak i prominentnych polityków!
A w regulaminie kąpieliska był zapis ile może przebywać osób na pomoście i jak mają być usadowieni, że nie można przebywać po jednej stronie?- nie! Projektant powinien brać taką możliwość pod uwagę. To jest bubel budowlany zagrażający życiu!!!
A to trzeba tym polglówkom muflonom oddzielny regulamin wieszać ile ma być osób i że nie wskazane jest bujać oraz siadać na poręczach? Czy to za trudne dla ich wyobraźni i inteligebcji robaka
Biorąc twój tok myślenia budowanie domów projektant powinien pod każdym się podpisywać że wytrzyma huragan, burze, ogień, wode, włamywacza. Bravo Stefciu
Zapewne jestes jakims znajomym lub kims z rodziny jednego z tych bez mózgów którzy sie tam wtedy bawili??
A czy w regulaminie korzystania np z autobusu jest zapis by go nie bujać? Czy producenci samochodów osobowych umieszczają takie zapisy w instrukcji obsługi? Przecież każdy wie, ze jak się zbierze odpowiednio dużo ludzi to mogą autobus czy samochód rozbujać i przewrócić.
jakieś jaja...
Tez mi nowość toż do przewidzenia było,no bo jak można ukarać "swoich" w tej dziurze zwanej Siemiatycze nie takie wały uchodziły bokiem i beda uchodzic dobrze funkcjonuje tutaj "towarzystwo wzajemnej adoracji". Kolesiostwo w skarbówce itp kilku cwaniaków majacych pierwszenstwo w budowach remontach itp zmowa cenowa co do płacy pracowniczej....i słynna na cały kraj jak że bardzo mocno strzegąca prawa POLICJA.
- Byłem tego wieczoru nad zalewem po drugiej stronie ( na tzw. wale) i obserwowałem zabawę nastolatków. Mówię do znajomego siedzącego obok - ,, zobaczysz, za chwilę będzie tragedia " Długo nie trzeba było czekać, bo za jakieś 2 - 3 minuty ogromny krzyk, trzask padającego zadaszenia i stało się. Wielka akcja, policja, straż pożarna, kupa gapiów ale i zaniepokojonych rodziców. Wszyscy sobie zadają pytania - co będzie dalej, kto poniesie odpowiedzialność. Nie trzeba być ekspertem, nawet laik w tym dniu by powiedział, że to co wyprawiali młodzieńcy na molo było bezpośrednią przyczyną katastrofy. Szukanie teraz winnych poza bezpośrednimi uczestnikami ,,zabawy" jest groteskowe. Molo przetrwało wichury, burze i gdyby nie głupota grupki nabuzowanych nastolatków dalej by stało. Oglądam często po nocnych zabawach pogięte znaki drogowe ( bo co - rury są za cienkie, a to odkręcone i wrzucone do zalewu tablice drogowe - bo co trzeba było tablice zrobić z blachy 10 mm i przyspawać a nie przykręcać i wiele innych. Jeśli mamy podejść do tego racjonalnie, to winni powinni ponieść adekwatną karę, proporcjonalną do strat. Ponieważ są to ludzie młodzi, nie mają dochodów więc najlepiej byłoby im zlecić prace społeczne. Wakacje są długie, bohaterowie zdarzenia mają wtedy dużo czasu, nie będą się nudzić a i inni zobaczą, co może ich czekać, gdyby nie daj Boże takie pomysły przyszły by im do głowy. Najgorszym rozwiązaniem będzie brak jakiejkolwiek kary dla sprawców. Marnowane są nasze pieniądze, podnoszone są podatki - bo brakuje na to czy tamto a tu dziesiątki tysięcy jest topionych w wodzie.A tak na koniec to wszystko można zniszczyć, jeśli będziemy bujać autobusem, to tez można go przewrócić - i co z winy konstruktorów ? bo przez most nigdy żołnierze nie mogli przechodzili krokiem marszowym itp. To takie moje przemyślenia - dobrze, że nikt wtedy nie zginał, a o tym się nie mówi.
wina nastolatków oczywista, ale nie wolno zapominać o prokuraturze, policji i cały tym kółku wzajemnej adoracji. takie wyroki to jawne plucie zwykłym ludziom w twarz!!! może prezes jarosław polski mądry pomoże
Jarek Polskie zbaw !
Dużo czasu zajęło prokuraturze ustalenie , kogo obarczyć winą za zniszczenie molo... A może to dlatego tak długo, bo robiono wszystko, żeby wybronić dzieci policjantów. Kolejna sprawa, nie informuje się o wynikach śledztwa burmistrza, poniekąd właściciela zniszczonego molo... grubymi nićmi to wszystko szyte. Chciałoby się dodać, nadzieja w wolnych sądach. Ale czy siemiatycki sąd, ze swoimi powiązaniami jest na pewno wolny ?
Prawda
Na razie to sąd i prokuratura zarządzane przez pis. A burmistrz wiadomo po. I już jest wszystko jasne. Do tego syn policjanta jako jeden z bujających. Wszystkie nitki prowadzą do jednego kłębka. Teraz wiadomo po co wolne sądy. Jak sąd będzie pisowski to klepnie jak nic.