- Niby straż była we wsi od zawsze, ale jak zdecydowałem, że chcę zostać strażakiem -ochotnikiem, to nie było do czego się zapisać... - mówi Mariusz Pietraszko z nowo powstałej OSP Sobiatyno.
W listopadzie 2024 r. osiem osób założyło Stowarzyszenie Ochotnicza Straż Pożarna Sobiatyno, a Sąd oficjalnie zarejestrował działalność w dn. 24 grudnia 2024 r.
- Rejestracja OSP Sobiatyno była koniecznością - zapewnia Magdalena Pietraszko - Nasi poprzednicy - nieformalna grupa strażaków ochotników - nie wyjeżdżali do akcji ratowniczych już od ponad 5 lat! Liczba zdarzeń w tym czasie była przerażająca. Dlaczego nie mogli działać? Niektórzy się postarzeli i nie dawali już rady, inni poumierali, brakowało też środków i kogoś, kto by o nie zawalczył. A ponieważ tradycje strażackie Sobiatyna sięgają XVII wieku, postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i stać się ich częścią.
Sobiatyno jest wsią, która się mocno wyludniła. Z około 130 gospodarstw zasiedlonych pozostało około 30, i niespełna 80 mieszkańców. Są przede wszystkim starsi, samotni i nieporadni ludzie. Naszym celem jest ochrona zdrowia i mienia naszej społeczności lokalnej i okolic. W naszej gminie są cztery jednostki OSP, z czego w ostatnich pięciu latach w zdarzeniach uczestniczy tylko jedna z Milejczyc, która jest wpisana do systemu KSRG. Z danych uzyskanych od PSP w Siemiatyczach, w naszej Gminie w samym tylko 2024 r. było aż 43 zdarzenia, z czego 8 to pożary, 34 to miejscowe zagrożenia, ponadto jeden fałszywy alarm. Jednostka z Milejczyc miała 27 samodzielnych akcji bez JRG, oraz 14 wspólnych z JRG. Statystyki wskazują, że reaktywowanie naszej OSP znacznie wspomoże pracę jednostki OSP z Milejczyc i jednostki PSP z Siemiatycz.
Trochę historii
- Czekając na szkolenia i kompletując potrzebny nam sprzęt - mówi Mariusz Pietraszko - oglądałem wyposażenie innych jednostek. Zwróciłem uwagę, że każda wyróżnia się swoim logo. OSP Sobiatyno przyjęła w logo nawiązanie do husarii. Dlaczego akurat husaria w Sobiatynie? Oczywiście można przyjąć standardowo św. Floriana, lub kask z toporkami, ale nie wyróżnialibyśmy się od innych jednostek w regionie. Sobiatyn - bo taką nazwę niegdyś nosiła wieś, był wsią królewską i w całości należał do monarchy. Jestem historykiem, zacząłem więc zgłębiać temat. Najstarsze posiadane przeze mnie dokumenty związane z wsią datowane są na 1566 r. Husaria zaś była ówcześnie najlepszą na świecie, niezwyciężoną jednostką bojową Rzeczypospolitej, reprezentującą najwyższe standardy etyczne, w tym niezłomność, odwagę, miłość bliźniego i ojczyzny - wartości rycerskie, które powinny przyświecać każdej służbie - również straży pożarnej. A ponieważ moja żona - współzałożycielka naszego OSP Sobiatyno - współpracuje z Podlaską Chorągwią Husarską, współorganizuje ich pokazy, a ja dodatkowo chodzę na zajęcia prowadzone przez Husarię Białystok, gdzie uczę się jeździć na łyżwach u naszych hokeistów - to temat husarii jest stale obecny w naszych głowach.
Logotyp OSP Sobiatyno

Trafiłem na artykuł o obchodach stulecia działalności OSP w Milejczycach i zacząłem poszukiwania dokumentów i informacji na temat chlubnej działalności naszych przodków. Na początku o historię straży pożarnej w Sobiatynie zapytałem kpt. mgr. inż. Krzysztofa Orzepowskiego, Naczelnika Wydziału Operacyjnego i Przeciwdziałania Zagrożeniom PSP w Siemiatyczach, oraz Dominika Dobrowolskiego, Skarbnika OSP w Milejczycach i pracownika Gminy Milejczyce, zajmującego się działalnością OSP w całej Gminie.
Niestety PSP w Siemiatyczach nie posiada żadnych danych historycznych. Z chęcią udostępniono mi za to materiały o bieżącej działalności straży w naszym powiecie. W Urzędzie Gminy, w Raportach Straży, najstarsze wzmianki o działalności OSP w Sobiatynie datowane są na 1961 r. Sześćdziesiąt cztery lata straży to i tak sporo! W międzyczasie, korzystając z okazji, postanowiłem zapytać o jednostkę najstarszych żyjących mieszkańców Sobiatyna. Z pomocą przyszła mi pani Nadzieja Juchimowicz, która jest jedną z najstarszych obecnie żyjących mieszkanek wsi. Pani Nadzieja przeniosła datowanie historii naszej OSP o kolejną dekadę. W 1954 r. brała ona ślub świetlicy, w której była remiza. Stara drewniana remiza była częścią budynku świetlicy, w której mieściła się szkoła. Dzięki wspaniałej pamięci pani Nadziei, odkryliśmy, że historia naszej działalności ma co najmniej siedemdziesiąt jeden lat.
Przypadkiem trafiłem na artykuł Cezarego Klimaszewskiego pt. „Milejczyce - 9 strażaków z Sobiatyna”[1], zamieszczony w Kurierze Podlaskim – Głos Siemiatycz. Z artykułu wynikało, że działalność naszej straży, można datować już na okres sanacji. O podarowaniu ręcznej pompy straży pożarnej w Sobiatynie, w zamian za możliwość polowania w lasach koło Sobiatyna, opowiedział panu Mikołajowi Borkowskiemu jego ojciec. Z treści artykułu dowiedziałem się, że darczyńca mógł nazywać się „Mesiuk” i być panem ze wsi Bystre.
Dzieje majątku Bystre są dobrze opisane. Wspomnianym Panem z Bystrego, okazał się Henryk Aleksander Messing[2] –polski rolnik, działacz społeczny, poseł na Sejm IV kadencji (1935–1938) w II Rzeczypospolitej, który od 1929 r. zaczął zarządzać tym majątkiem do początku II wojny światowej. Powyższe informacje pozwalają już na datowanie działania staży w naszej wsi, na okres osiemdziesiąt sześć, do dziewięćdziesięciu sześciu lat wstecz. Postanowiłem poszukać czegoś o pożarach w naszej wsi, w powiązaniu z jej najstarszym zabytkiem - cerkwią pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła, której powstanie datowane jest na rok 1672[3]. Cerkiew jest drewniana i mogła kiedyś płonąć - a pożar na pewno byłby gdzieś opisany. Niestety - dla moich poszukiwań, a ze szczęściem dla tak wspaniałego zabytku, pożaru cerkwi nie było.

na zdjęciu - Cerkiew w Sobiatynie pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła, 1672 r.
Przypomniałem sobie o książce, którą niedawno czytałem, pt. „Milejczyce i Ziemia Milejczycka”[4] autorstwa Piotra Sacewicza, która dużo wniosła do mojego postrzegania historii okolic Sobiatyna. Otóż w jednym z cytowanych tam dokumentów, jest list Michała Tomasza Wiśniowieckiego, herbu Korybut, króla Polski, do Księcia Michała Radziwiłła, Podkanclerzego i Hetmana Polnego Wielkiego Księstwa Litewskiego, który był dzierżawcą Klucza Kijowskiego i Milejczyckiego. List ten dotyczył poddanych ze wsi Sobiatyn, którzy byli „pociągani i zmuszani do innych robót i płacenia większych podatków” niż to było zapisane w Ustawie. List był datowany na 17 maja 1670 r. W treści listu znalazł się zapis dotyczący działania straży we wsi Sobiatyn:
„Straż w folwarku tym pełnić będzie jedna osoba, po kolei, po tygodniu z każdej włoki. W czasie pełnienia straży nikt inny nie może w tym samym tygodniu być brany do karczowania drzew pod folwarkowe łąki.”
Straż nocna[5], zwana również strażą wiejską czy gromadzką, miała zapewniać mieszkańcom ochronę, bezpieczeństwo ludzi i mienia. Straż nie tylko chroniła przed złodziejami, ale również przed „czerwonym kurem” (pożarem, ogniem). Drewniane domy kryte strzechą, skupione w gęstej zabudowie, były często narażone na działanie ognia. Rolą straży pożarnej jest nie tylko zwalczanie istniejącego zagrożenia, ale również zapobieganie mu.
Jeśli przyjmiemy, że mamy pisemne potwierdzenie działalności przeciwpożarowej we wsi Sobiatyno od 1670 roku, to do dnia dzisiejszego mamy trzysta pięćdziesiąt pięć lat tradycji działania naszej straży!
W styczniu 2025 r. złożyliśmy przysięgę - a teraz z zapałem organizujemy wszystko, co jest niezbędne, aby móc ją wypełniać.
na zdjęciu - Kaski i toporki - stare wyposażenie jednostki OSP Sobiatyno
Pomimo bogatej historii straży pożarnej w Sobiatynie - OSP Sobiatyno jest na początku drogi. Ma do dyspozycji stary wóz strażacki marki STAR - wymagający doposażenia i remontu. Korzysta z ładnej, wyremontowanej remizy strażackiej i świetlicy. W ciągu miesiąca udało się - dzięki pomocy PSP w Siemiatyczach oraz wsparciu prywatnych osób - pozyskać używane stroje strażackie. Resztę trzeba zakupić. Dopiero po skompletowaniu sprzętu strażacy ochotnicy będą mogli wyjechać do akcji. Do pełnej samodzielności brakuje im jeszcze kompletu szkoleń - formalności są w trakcie!

na zdjęciu dtrażacki wóz bojowy marki STAR Za kierownicą Mariusz Pietraszko
Wierzymy, że damy radę z pomocą świadomych, życzliwych ludzi. - mówi Magdalena Pietraszko - Jedyne, czego nie zamierzamy gasić to nasz zapał! Zwłaszcza, że kontynuujemy kilkusetletnią tradycję straży w Sobiatynie!
Uzyskaliśmy już wpis do rejestru Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Dzięki temu możesz nas wesprzeć swoim 1,5% podatku.
1. Jako OPP wybierz związek ochotniczych straży pożarnych RP
2. w zeznaniu podatkowym podaj numer:
KRS 0000 116 212
OCHOTNICZA STRAŻ POŻARNA SOBIATYNO
Sobiatyno 70, 17-332 Milejczyce
1,5% tak niewiele - a może uratować życie!
Autor opracowania Mariusz Pietraszko - Członek Zarządu OSP Sobiatyno, historyk, audytor energetyczny.
Współautorka:Magdalena Pietraszko - Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej OSP Sobiatyno, socjolog, artystka, organizatorka wydarzeń kulturalnych.
[1] https://kurierpodlaski.pl/artykul/milejczyce-9-straakow-z-sobiatyna-n398345
[2] https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Henryk_Messing
[3] https://zabytek.pl/pl/obiekty/sobiatyno-unicka-ob-prawoslawna-cerkiew-cmentarna-pw-swietych-
[4] Piotr Sacewicz „Milejczyce i Ziemia Milejczycka” Warszawa 2020
[5] https://nienadowka.jimdofree.com/straz-nocna/
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze