Od 4 lipca siemiatycka Cresovia ma nowego trenera. Został nim Radosław Kondraciuk, trenujący dotychczas w Cresovii zespoły młodzieżowe.
Poprzedni trener - Rafał Burakowski, dymisję na ręce Zarządu złożył po ostatnim ligowym meczu z Krypnianką. Obok Kondraciuka, pod uwagę na stanowisko trenera brani byli zawodnicy: Maciej Wojnar i Jakub Andryszek.
Jaka była kadencja trenera Burakowskiego? Niewątpliwie największym sukcesem, po obijaniu się w okręgówce, był awans zespołu do czwartej ligi. Awans tym bardziej cenny, bo wywalczony przez drużynę, w której grali wyłącznie, z małymi wyjątkami, piłkarze z Siemiatycz. Ostatni sezon, spędzony w czwartej lidze, okazał się gorzej niż przeciętny. Wprawdzie główny cel, stawiany przez trenera na początku i w trakcie rozgrywek - utrzymanie się w IV lidze, został osiągnięty, ale drużynie wyraźnie brakowało stabilizacji formy. Zdarzały się mecze dobre, i to z silnymi rywalami, których niestety było mniej, jak również fatalne. Nie mniej jednak byłemu trenerowi należą się duże podziękowania. Za to, że wprowadził drużynę do czwartej ligi i przyczynił się do wielu chwil radości dla siemiatyckich kibiców. W dwóch ostatnich ligowych sezonach trener Burakowski zanotował następujący bilans: 20 zwycięstw, 14 remisów i 23 porażki.
Nowy trener Radosław Kondraciuk ma 29 lat. Jest nauczycielem wychowania fizycznego w Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Siemiatyczach. Do tej pory przez 8 lat, szkolił drużyny młodzieżowe Cresovii. Największy sukces w pracy z młodzieżą, to wywalczone w ubiegłym sezonie wicemistrzostwo województwa trampkarzy starszych. Mówi nowy trener: - Moim celem sportowym jest utrzymanie się w lidze. Jest to w sumie jedyny cel, jaki stawia przed sobą Zarząd. Osiągnąć go będzie na pewno nieco trudniej niż w niedawno zakończonym sezonie. Przecież liga będzie silniejsza, bo dochodzą nowe zespoły. Podstawowym problemem podczas sezonu, z którym zresztą borykał się poprzedni trener, będą absencje zawodników z powodu urazów, kontuzji, kartek. Dlatego trzeba stworzyć szeroką, w miarę wyrównaną kadrę, w której brak jednego zawodnika będzie uzupełniany innym piłkarzem, prezentującym zbliżony poziom. Trudno to będzie osiągnąć, tym bardziej, że teraz, w okresie przygotowawczym, z różnych powodów nie ma połowy drużyny. A co zaważyło na tym, żeby objąć Cresovię? - Przede wszystkim jest to kwestia ambicji. Nie ukrywam, że chciałbym się sprawdzić w roli szkoleniowca czwartoligowej drużyny. Poza tym chcę pomóc drużynie. Decyzję o objęciu zespołu podjąłem po rozmowie z Zarządem, a następnie piłkarzami. Wszystkie strony zaakceptowały moje uwagi i mój styl pracy - wyjaśnia trener. W planach drużyna ma cztery spotkania kontrolne. - Ze względu na braki kadrowe w okresie przygotowań, wyniki sparringów mogą być różne. Dlatego kibicom radziłbym nie brać ich za bardzo do siebie. Tuż przed sezonem zespół wzmocnią ci zawodnicy, których brakowało we wczesnym okresie przygotowawczym - dodaje Kondraciuk. Nowemu trenerowi życzymy zwycięstw.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze