Reklama

Mielnik ośrodkiem sztuki?

02/08/2005 15:45
Reaktywowane niedawno Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Mielnickiej zorganizowało swoją pierwszą imprezę. W pensjonacie "Panorama" otwarto wystawę "Artyści w Mielniku". Wystawa prezentuje obrazy 12 artystów, którzy są z Mielnikiem i okolicą związani - urodzili się tutaj, mieszkają, osiedli na stałe lub od lat przyjeżdżają na wypoczynek. Komisarzem wystawy i jej pomysłodawcą jest Krzysztof Harbaszewski.
          - Jestem historykiem sztuki, znam trochę środowisko plastyczne, więc zaproponowałem Towarzystwu zorganizowanie takiej wystawy. Zostało to zaakceptowane. Cieszymy się, bo po latach zorganizowanie takiej wspólnej wystawy doszło do skutku - mówi komisarz wystawy.

          Wśród prezentowanych obrazów są prace: Beaty Polak - Peli, Ingeborgi Kink - Krzyżanowskiej, Joanny Niemirskiej oraz Grzegorza Krzyżanowskiego, którzy w 1979 roku wspólnie przyjechali do Mielnika na plener. Razem też studiowali na warszawskiej ASP. Wszystkich ich łączy to, że ukochali okolice Mielnika, przyjeżdżają tutaj od wielu lat i uwieczniają na obrazach nadbużański pejzaż.

          - Podczas pleneru mieszkaliśmy u "mamuśki", czyli u pani Heleny Mirowskiej - wspominają malarze. - Bardzo nas ciepło przyjęła, pamiętamy przepyszne zupy i obiady, które nam gotowała.

          - Naszą miłością jest Osłowo. Kiedyś były to tereny, gdzie było bardzo dużo pustych chatek, domków, i nas, świeżo upieczonych studentów, było jeszcze stać na ich kupno. Mamy w Osłowie domek i od tamtej pory tu przyjeżdżamy - mówi pani Beata.

          - Moja miłość do tych okolic zaowocowała wyjazdem z Warszawy. Dla malarza tutaj jest idealne miejsce do pracy - mówi pani Niemirska.
Uczestnicy wystawy nie ukrywają, że czekali na tego rodzaju okoliczność.

          - Kapitalna impreza, ktoś się w końcu za nas wziął i nas zorganizował. Mamy nadzieję, że ta impreza będzie coroczną i będziemy jej stałym elementem - mówi pani Ingeborga.
Wystawa podobała się również mieszkańcom.

          - Jestem zachwycona pomysłem, został on szybko i profesjonalnie zrealizowany. Jeśli chodzi o obrazy, jest bardzo bogata i różnorodna technika, zachwyca kolorystyka, dobór barw, światło. Jestem pod wrażeniem obrazów pana Jarosława Wiszenki - mówi pani Elżbieta z Mielnika.

          Wystawa w przyszłości ma stać się imprezą cykliczną. W przyszłym roku zostanie poszerzona o twórców ludowych pracujących na ziemi mielnickiej.
Oprócz obrazów na wystawie można zobaczyć również ceramikę pana Witolda Illinicza, od lat mieszkającego w Mielniku na stałe.
Wystawa potrwa do 31 sierpnia.

          Iwona Sawicka, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. IS
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama