Reaktywowane niedawno Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Mielnickiej zorganizowało swoją pierwszą imprezę. W pensjonacie "Panorama" otwarto wystawę "Artyści w Mielniku". Wystawa prezentuje obrazy 12 artystów, którzy są z Mielnikiem i okolicą związani - urodzili się tutaj, mieszkają, osiedli na stałe lub od lat przyjeżdżają na wypoczynek. Komisarzem wystawy i jej pomysłodawcą jest Krzysztof Harbaszewski. - Jestem historykiem sztuki, znam trochę środowisko plastyczne, więc zaproponowałem Towarzystwu zorganizowanie takiej wystawy. Zostało to zaakceptowane. Cieszymy się, bo po latach zorganizowanie takiej wspólnej wystawy doszło do skutku - mówi komisarz wystawy.
Wśród prezentowanych obrazów są prace: Beaty Polak - Peli, Ingeborgi Kink - Krzyżanowskiej, Joanny Niemirskiej oraz Grzegorza Krzyżanowskiego, którzy w 1979 roku wspólnie przyjechali do Mielnika na plener. Razem też studiowali na warszawskiej ASP. Wszystkich ich łączy to, że ukochali okolice Mielnika, przyjeżdżają tutaj od wielu lat i uwieczniają na obrazach nadbużański pejzaż.
- Podczas pleneru mieszkaliśmy u "mamuśki", czyli u pani Heleny Mirowskiej - wspominają malarze. - Bardzo nas ciepło przyjęła, pamiętamy przepyszne zupy i obiady, które nam gotowała.
- Naszą miłością jest Osłowo. Kiedyś były to tereny, gdzie było bardzo dużo pustych chatek, domków, i nas, świeżo upieczonych studentów, było jeszcze stać na ich kupno. Mamy w Osłowie domek i od tamtej pory tu przyjeżdżamy - mówi pani Beata.
- Moja miłość do tych okolic zaowocowała wyjazdem z Warszawy. Dla malarza tutaj jest idealne miejsce do pracy - mówi pani Niemirska. Uczestnicy wystawy nie ukrywają, że czekali na tego rodzaju okoliczność.
- Kapitalna impreza, ktoś się w końcu za nas wziął i nas zorganizował. Mamy nadzieję, że ta impreza będzie coroczną i będziemy jej stałym elementem - mówi pani Ingeborga. Wystawa podobała się również mieszkańcom.
- Jestem zachwycona pomysłem, został on szybko i profesjonalnie zrealizowany. Jeśli chodzi o obrazy, jest bardzo bogata i różnorodna technika, zachwyca kolorystyka, dobór barw, światło. Jestem pod wrażeniem obrazów pana Jarosława Wiszenki - mówi pani Elżbieta z Mielnika.
Wystawa w przyszłości ma stać się imprezą cykliczną. W przyszłym roku zostanie poszerzona o twórców ludowych pracujących na ziemi mielnickiej. Oprócz obrazów na wystawie można zobaczyć również ceramikę pana Witolda Illinicza, od lat mieszkającego w Mielniku na stałe. Wystawa potrwa do 31 sierpnia.
Komentarze