Reklama

20 - lecie Stowarzyszenia „Ignis”

26/11/2015 22:07

W sobotę, 21 listopada w Szkole Podstawowej nr 1 w Siemiatyczach, pod hasłem „Dobrze, że jesteś” świętowano 20 rocznicę powstania Siemiatyckiego Stowarzyszenia Abstynentów „Ignis”.

Uroczystości rozpoczęto nabożeństwem w cerkwi pw. Piotra i Pawła w Siemiatyczach. W szkole miały miejsce oficjalne powitania. Miło było patrzeć, kiedy wszyscy, w tak licznej grupie, tak entuzjastycznie witali się ze sobą, jak najbliższa rodzina. Przybyli przyjaciele stowarzyszenia z Białegostoku, z Hajnówki, z Bielska Podlaskiego, Grajewa, z Ciechanowca i z wielu innych stron Polski. Jak co roku, głównymi prowadzącymi byli Waldemar Bartoszuk i Jadwiga Kondraciuk, którzy serdecznie witali wszystkich przybyłych na spotkanie gości, przyjaciół i ich rodziny.

Reklama

- Jak pięknie, że w tak uroczystym dniu integrujecie się z nami w jednym szlachetnym, wspólnym celu po to, by dać żywe świadectwo swojej trzeźwości, swojej wewnętrznej przemiany, radości czerpanej z trzeźwego życia i potrzeby zdrowienia, a także, by przypominać innym o swoim istnieniu, że jesteśmy świadomi i gotowi do pomocy cierpiącemu człowiekowi, a wszystko dlatego, że zrozumieliście, jaka jest prawdziwa wartość życia - mówiła Krystyna Wolanin. - Największym darem, jaki otrzymaliście dzięki trzeźwości jest rodzina, miłość, ciepło, poczucie bezpieczeństwa, spokojny sen, uśmiech dziecka i spokojne życie. Pielęgnujcie go. Niech radość z waszej trzeźwości będzie radością waszych bliskich, naszą radością i wszystkich innych, którzy mają dla was znaczenie. (…)

- Mam w dokumentacji dużo ponad 1600 nazwisk – powiedział dr Andrzej Sidur. - (…) Jest to satysfakcja, kiedy ktoś mówi ”doktorze, minęło 20 lat, 15 lat, 10 lat, jak wyszedłem z Choroszczy”. Jest to satysfakcja, którą odbieram, nie od klubu, nie od grupy, ale od tych, którzy rzeczywiście wrócili do siebie, na właściwą drogę, do rodzin. Jest mi bardzo miło przebywać razem z wami, bo ta 20 rocznica to jest 1/4 mojej pracy. (...) Kiedyś, jak zaczynałem pracę tutaj w Siemiatyczach, przychodziło 4 osoby, 6 osób, ukradkiem, żeby nikt nie widział. W tej chwili przychodzą młodzi, dorośli i przychodzą ci, którzy mają problem. W tej chwili nie ma ludzi wstydzących się, kiedyś unikali spotkania znajomych, teraz przychodzą bez obaw. W tej chwili najbardziej cieszy mnie, że przychodzą młode kobiety, które mogłyby mieć jakieś zahamowania, ale szukają pomocy i jestem tu po to, by tą pomoc nieść. Bardzo ładnie powiedział dziś ks. proboszcz, że alkoholizm jest chorobą i ciała i ducha. Ci, którzy przychodzą do mnie, mają wsparcie biologiczne, a ci, którzy przychodzą do kościoła, mają wsparcie duchowe. To wszystko wynika jednak z wyprostowanej osobowości, którą my staramy się biologicznie i duchowo wspierać i zwrócić każdego człowieka rodzinie. (…) To jest kiełek, który wyrósł z waszej pracy. I chcielibyśmy, by te kiełki wyrastały również w okolicach Siemiatycz, w Grodzisku, w Nurcu, w Mielniku.

Reklama

- Czekamy na wszystkich tutaj - dodał Waldemar Bartoszuk, - bo trudno jest chodzić i szukać. Kto przyjdzie i poprosi o pomoc, na pewno nie odmówimy.

Po zakończeniu części oficjalnej goście zostali zaproszeni na poczęstunek, chętni zaś na miting otwarty i zabawę taneczną do rana.

Siedziba Siemiatyckiego Stowarzyszenia Abstynentów „IGNIS” mieści się w Siemiatyczach, w „Domu Rycerza”, przy ulicy 11 Listopada 44.

Urszula Dobrogowska, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot UD

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama