Msze w intencji ojczyzny, uroczysty marsz ze sztandarami i flagami w centrum miasta oraz odsłonięcie popiersia Józefa Piłsudskiego – tak w Siemiatyczach uczczono 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości.
Miejskie obchody 11 listopada wpisują się w cykl różnych wydarzeń, które były organizowane, podobnie jak w całej Polsce, w ciągu mijającego roku.
Niedzielny program obchodów rozpoczęły msze święte zarówno w cerkwi pw. św.św. apostołów Piotra i Pawła, jak i w kościele pw. Wniebowzięcia NMP. Następnie kolorowy od pocztów sztandarowych i biało-czerwonych flag korowód, któremu przewodził Szwadron Kawalerii Ochotniczej z Siemiatycz, udał się na ul. Legionów Piłsudskiego, gdzie odsłonięto popiersie marszałka Józefa Piłsudskiego. Obelisk Niepodległości był również punktem kulminacyjnym VI Siemiatyckiej 11-godzinnej Sztafety Niepodległości.
Pomnik Piłsudskiego powstał z inicjatywy prezesa stowarzyszenia „In Memoria” – Henryka Boguszewskiego. Oprócz niego przemówienia wygłosili też burmistrz Piotr Siniakowicz oraz przedstawiciel Towarzystwa Przyjaciół Siemiatycz Zbigniew Tymiński, który przybliżył zebranym historię powstania obelisku w latach 80.
Oficjalnego odsłonięcia popiersia, obok członków Komitetu Honorowego Budowy, dokonali przedstawiciele władz miasta, władz samorządowych i zaproszeni duchowni.
Zaraz potem delegacje zakładów pracy, szkół, stowarzyszeń, samorządów i innych instytucji złożyły pod pomnikiem kwiaty. Burmistrz zapalił znicz pamięci.
Następnie miał miejsce happening niepodległościowy zorganizowany przez pracowników i uczniów Szkoły Podstawowej nr 3 w Siemiatyczach, podczas którego rozdawano gazetkę „Kurier Polski”, biało-czerwone kotyliony i biało-czerwone chorągiewki. O oprawę muzyczną zadbała Orkiestra Dęta OSP Siemiatycze, a także uczniowie wykonujący patriotyczne pieśni.
Publiczności zaprezentował się również Szwadron Kawalerii Ochotniczej. Zespół Pieśni i Tańca „Małe Podlasie” zaprosił zebranych do wspólnego zatańczenia poloneza. I tak na 100-lecie odzyskania niepodległości, poloneza odtańczyło w końcu 100 par.
Trzeba przyznać, że pogoda nie rozpieszczała zebranych, wszyscy zmarznięci mogli rozgrzać się jedząc bigos i ciepłą grochówkę.
Eleni Kryńska, fot. EK
PS. Tegoroczne Święto Niepodległości było wyjątkowe. Takie rocznice odbywają się raz… na 100 lat i wcale nie wiadomo, czy dane będzie świętować Polakom, naszym dzieciom i wnukom, 200-lecie niepodległości. Budującym było patrzenie na spokojny pochód, pełen radości. Szkoda jednak, że nawet w tak wyjątkowym dniu jeden z prelegentów nie mógł powstrzymać się od przytyków politycznych. Wyrażonych może nie wprost, ale odczuwalnych. Panie Tymiński, już po wyborach. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba patrzeć w przyszłość. Kolejne 100 lat przed nami. Wszystkimi. EK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze