Reklama

Narodowe Czytanie 2019 w bibliotece

Spośród ponad 100 tytułów nadesłanych przez internautów do Kancelarii Prezydenta w ramach zgłaszania propozycji tekstów do 8 edycji Narodowego Czytania, para prezydencka wybrała 8 polskich nowel.

      Tak więc podczas Narodowego Czytania 2019, które odbyło się w sobotę 7 września, w ponad 3 tysiącach miejsc w całym kraju oraz poza jego granicami interpretowane były następujące teksty: „Dobra pani” Elizy Orzeszkowej, „Dym” Marii Konopnickiej, „Katarynka” Bolesława Prusa, „Mój ojciec wstępuje do strażaków” z tomu „Sanatorium pod Klepsydrą” Brunona Schulza, „Orka” Władysława Reymonta, „Rozdzióbią nas kruki, wrony…” Stefana Żeromskiego, „Sachem” Henryka Sienkiewicza oraz „Sawa” (z cyklu „Pamiątki Soplicy”) Henryka Rzewuskiego.

       W Siemiatyczach 8 edycja Narodowego Czytania odbyła się w niedzielę, 8 września, a jej organizatorem była, podobnie jak w latach poprzednich, Miejska Biblioteka Publiczna. To w jej wnętrzach spotkało się 24 lektorów (po 3 do każdej noweli) i bardzo kameralna widownia, by obcować z pięknem polskiej literatury. Fragmenty poszczególnych nowel czytali: Maria Marciniak, Agnieszka Zalewska, Bogdan Zduniewicz, Piotr Siniakowicz, Jolanta Sidorowicz, Mariusz Pyzowski, Leszek Kosz, Ewelina Piotrowska, Ewa Moga, Joanna Gołubkiewicz, Julia Radziszewska, Jakub Szczurowski, Bożena Krzyżanowska, Bartosz Bobienko, Edyta Niewińska, Małgorzata Śnieżko, Beata Krzywicka, Luiza Bergcholc, Katarzyna Nayda, Magdalena Murawska, Katarzyna Michnowska, Szymon Piotrowski, Anna Sekielska i Ewa M. Iwaniak.

Reklama

     Można by polemizować ze słusznością wyboru tekstów przeznaczonych do tegorocznego czytania. Jedne bardziej aktualne, inne zupełnie archaiczne, ale wszystkie z pewnością dawno zapomniane i może dlatego warte odświeżenia choćby we fragmentach. Warto sobie tylko zadać pytanie, czy takie czytanie ma sens bez widowni? A ta w Siemiatyczach była dosłownie kilkuosobowa. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że czytanie nie odbyło się w terminie ogólnopolskim, tylko zostało przeniesione na następny dzień. Powodem były sobotnie wydarzenia - jubileusz prywatnej firmy, na który zaproszona była znaczna część lektorów. Ja zmieniłabym lektorów, a nie ogólnopolski termin czytania. Nie muszą to być tzw. „oficjele”, jeśli chcemy, by „księgi zbłądziły pod strzechy”. 8 września jak się okazało najszczęśliwszym terminem też w Siemiatyczach nie był, bo tego dnia równolegle odbywał się piknik organizacji pozarządowych, a to prawdopodobnie był drugi powód tak słabej frekwencji podczas czytania. Poza tym w moim odczuciu zdecydowanie lepiej to wydarzenie wypada w plenerze, niż w zamkniętych pomieszczeniach, nawet jeśli są to pomieszczenia biblioteki

      Ewa Magdalena Iwaniak, fot. emi

Reklama

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama