Reklama

Wajków, gm. Mielnik - Spłonął dom

10/10/2015 22:56

10 października, przed godz. 21.00, zaalarmowano straż pożarną o płonącym domu w Wajkowie, gm. Mielnik. Gdy dojechała pierwsza jednostka, cały budynek był już objęty ogniem, a płomienie sięgały ok. 20 metrów nad dachem, częściowo już zawalonym.

Zabudowa w tym miejscu jest zwarta, stąd ogień zaczynał przedostawać się na sąsiedni dom, również drewniany. Strażacy ochotnicy z Mielnika, będący pierwsi na miejscu, zaczęli gasić płonący dom i jednocześnie zlewać wodą sąsiedni. Na szczęście w domu obok okopciła się tylko ściana szczytowa. Płonący budynek spalił się doszczętnie, jak również stojąca obok toyota.

Reklama

Podczas akcji gaśniczej na ulicę wychodziło coraz więcej mieszkańców Wajkowa, ale nikt z nich nie widział właściciela palącego się domu, mieszkańca województwa mazowieckiego. Zachodziło więc podejrzenie, że mógł zaczadzieć i został wewnątrz. Na szczęście pojawił się podczas dogaszania. Gdy dom zaczął płonąć, był u sąsiadów. Nie mógł wypowiedzieć słowa. Na pytanie ratownika – czy ktoś został w środku, odpowiedział – „tylko kot…”. Rwał się ratować dobytek. Dowodzący akcją asp. Tomasz Jaszczuk z JRG Siemiatycze nie pozwalał mu na to. Za chwilę zabrały go do siebie sąsiadki.

Przyczyna pożaru na razie nie jest znana. Niewykluczone, że była nią nieszczelność komina.

Reklama

W akcji udział brały: OSP Mielnik, JRG Siemiatycze, OSP Moszczona Królewska, OSP Sutno.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama