Reklama

Szczodra jest nasza władza

03/12/2016 21:28

21 listopada w Siemiatyczach Wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński uczestniczył w przekazaniu siemiatyckiej policji i straży pożarnej nowych samochodów. Odbyło się ono w siedzibie Państwowej Straży Pożarnej w Siemiatyczach.

W poniedziałkowe popołudnie zebrali się wójtowie, starosta, wicestarosta, burmistrz Siemiatycz, jako reprezentanci samorządów, a także komendanci wojewódzcy policji i straży pożarnej oraz druhowie z OSP.

Cała plejada urzędników, czyli przekazanie pełną gębą. Przybywając na miejsce spodziewałem się wozów bojowych dla straży i w sumie nie wiem czego dla policji. W końcu przyjechał minister.

Reklama

Po przybyciu na miejsce zobaczyłem wszystkich możliwych oficjeli powiatu, strażaków i policjantów ustawionych w dwuszeregu, a w głębi placu pięć samochodów. Jeden bojowy wóz strażacki, trzy osobówki i dostawczak. Za dwuszeregiem strażaków jeszcze dwa bojowe wozy. No i od razu wiedziałem, że to szczególna okazja, bo nie co dzień władza wykłada takie środki, żeby doposażyć tak poważnie jednostki straży w małym mieście, jakim są Siemiatycze.

Na początku ceremonii podniesienie flagi i moje pierwsze zdziwienie – ten samochód nie jest w prezencie, tylko już służy w jednostce. Służy za maszt do flagi. Po kilku minutach przemówienia ministra Zielińskiego już wiedziałem, jak szczodra jest nasza władza. Okazało się, że samochody tak pięknie prezentujące się za strażakami, też są już w służbie, natomiast państwo dorzuciło się do dwóch radiowozów, a samorządy sfinansowały służbówkę dla komendanta straży, połowę ceny za radiowozy i jeszcze auto dla OSP.

Reklama

Żeby ceremonia nie wyglądała zbyt biednie, to minister wręczył odznaczenia państwowe staroście i wicestaroście za „szczególne zasługi”. Jakie? Tego już nikt nie powiedział. Za to wszyscy chwalili jak dobrze, że będą nowe posterunki policji, wzrośnie liczba funkcjonariuszy. Minister pochwalił się nowym programem, który przewiduje podwyżki i doposażenie służb mundurowych. Każda włada potrzebuje silnej policji, jeśli nie działa dla dobra społeczeństwa a myśli tylko o sobie.

W sumie ceremonia mogła się podobać. Wyglądała jak wypisz wymaluj PRL-owskie wizytacje i masówki w stylu „-Pomożecie? -Pomożemy!”. Wisienką na torcie była nominacja na zastępcę komendanta siemiatyckiej straży pożarnej Sylwestra Uściniaka. Jednak żeby woda sodowa nie uderzyła do głowy nowemu komendantowi, komendant wojewódzki Jarosław Wendt oprócz marchewki, postraszył też kijem, stwierdzając, że gdyby pojawiły się problemy w czasie sprawowania obowiązków, Uściniak zostanie odwołany. Wszyscy oczywiście zaśmiali się ze świetnego żartu, ale chyba nowemu komendantowi nie było do śmiechu. Dla mnie jako obserwatora było to po prostu niesmaczne i niegodne funkcji komendanta wojewódzkiego.

Reklama

Przez cały czas trwania tego widowiska, miałem przeświadczenie, że wszystkie te przemówienia i podziękowania, jakimi się obdarowywali kolejni mówcy, to zbiór dobrych kolegów, którzy zebrali się na własną fetę, a nie po to, żeby zrobić coś dla obywateli. Wciąż podkreślano służbę państwu – ojczyźnie, nie obywatelom, a to dla mnie zachwianie właściwych proporcji. Miejmy nadzieję, że te ponownie otwierane komendy będą jednak służyć obywatelom, a nie tylko aparatowi państwa i przedstawicielom władzy. Na wnioski i ocenę niebawem przyjdzie pora. Jeszcze tylko dwa lata.

Maciej Filipowicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot MF

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama