Reklama

Spółki wodne - Na koszenie rowów nie wystarcza pieniędzy

03/09/2011 15:21
Obecnie do Rejonowego Związku Spółek Wodnych w Siemiatyczach należą trzy spółki gminne – w Drohiczynie, Grodzisku i Mielniku. Dla tych spółek związek organizuje ściągalność składek udziałowych oraz wykonuje roboty konserwacyjne. Pozostałe spółki wystąpiły ze związku lub zostały z niego wykluczone.

          Spółka Wodna Perlejewo działa samodzielnie, poza strukturami związku. Z kolei na terenie gmin: Siemiatycze, Nurzec Stacja, Milejczyce i ostatnio Dziadkowice całkowicie zaprzestano takiej działalności lub rolnicy zadeklarowali, że urządzenia melioracyjne będą utrzymywane przez świadczenia rzeczowe członków. Tak czy siak, efekt, szczególnie w zakresie czyszczenia rowów, na co często skarżą się rolnicy, jest mizerny.
          O płaceniu składek, ich egzekwowaniu oraz obowiązkach Rejonowego Zarządu Spółek Wodnych w Siemiatyczach rozmawiamy z dyrektorem tego przedsiębiorstwa, Józefem Pawluczukiem.
          - Kto ma obowiązek płacić składki członkowskie?

          - Członkowie spółki, czyli osoby fizyczne i prawne. Obowiązek taki wynika ze statutu spółki oraz z przepisów ustawy Prawo Wodne.
          - Jakie to kwoty?

          - Wysokość składki udziałowej obliczana jest na podstawie powierzchni zmeliorowanej. Powierzchnia ta została określona po wykonaniu melioracji terenu. Każdy rolnik powinien wiedzieć, jaką powierzchnię w jego gospodarstwie stanowi taki teren. Co roku w pierwszym kwartale odbywa się walne zgromadzenie delegatów z poszczególnych miejscowości i wtedy rolnicy sami większością głosów uchwalają wysokość składki udziałowej. Ustalają też termin zapłaty. Z reguły jest do 15 maja każdego roku.
          - Na jakie cele przeznaczane są pieniądze ze składek?

          - Statut spółki wodnej określa, że środki pochodzące ze składek swoich członków można przeznaczyć tylko na konserwację urządzeń melioracyjnych. Każda spółka wodna ma swoje władze, takie jak zarząd i komisja rewizyjna i to one decydują o przeznaczeniu zebranych składek. Warto wyjaśnić, co to są te urządzenia melioracyjne. To rowy wraz z budowlami oraz systemy drenarskie ze studzienkami i wylotami. Pieniądze ze składek wydatkowane są właśnie na odmulanie rowów, a przede wszystkim na usuwanie awarii drenowania. Niestety na wykoszenie skarp rowów już nie wystarcza nam pieniędzy. Stąd na rowach rosną krzaki, co powoduje niezadowolenie rolników. Dodam, że tak jest nie tylko u nas.
          - Jakie są uchwalone wysokości składki i jakie musiałyby być, żeby wystarczało na czyszczenie rowów?

          - Aby w pełni wykonać roboty konserwacyjne w tym roku składka członkowska powinna wynosić na Gminnej Spółce Wodnej w Drohiczynie 32 zł za hektar, a została uchwalona w wysokości 22 zł za ha. W gminie Grodzisk delegaci uchwalili 17 zł za ha, a według naszych wyliczeń trzeba byłoby 30 zł. W gminie Mielnik potrzeby są większe i trzeba byłoby 83 zł za ha, a uchwalono 35 zł. Naszym zdaniem rolnicy ustalając wysokości składek mają świadomość, że nie będzie za co wykosić rowów lub oczyścić studzienek drenarskich. A później mają pretensje, że nie wykonuje się tych robót konserwacyjnych. Niestety takie są obecnie realia.
          - Co będzie, jak członek spółki nie zapłaci w terminie składki?

          - Zarządy poszczególnych spółek wodnych są zdeterminowane, by doprowadzić do ich ściągnięcia. Nawet z ostatnich pięciu lat. Zostały podjęte ku temu uchwały. Do zalegających wysyłamy wezwania przedwindykacyjne. Do tych, którzy nadal będą zalegać z opłatami składek na rzecz swojej spółki wodnej może zapukać firma windykacyjna.
          - Jaki odsetek udziałowców nie płaci składek?

          - Na dziś w Gminnej Spółce Wodnej w Drohiczynie płaci ok. 73% członków, w GSW Grodzisk - 75%, w GSW Mielnik - 79%.
          - Wróćmy do sprawy najbardziej trapiącej rolników – czyszczenia rowów. Kto ma obowiązek to robić, skoro nie wystarcza na to pieniędzy?

          - Zarządy poszczególnych spółek wodnych nam zleciły, na zasadzie umowy, wykonanie konserwacji rowów i drenowania. Mamy do tego sprzęt i ludzi. O tym, na co przeznaczyć zebrane od rolników składki decyduje zarząd spółki. Jeżeli władze spółki wodnej dojdą do przekonania, że związek źle wykonuje prace, mogą zlecić wykonanie tych prac innemu podmiotowi.
          - Czy zdarzały się postępowania w drodze egzekucji, by rolnik zapłacił składki?

          - W ciągu ostatnich pięciu lat nie. Aby to wdrożyć, musiałaby być uchwała zarządu spółki. Takich uchwał na razie nie było, dlatego poprzestano na wysyłaniu upomnień.

          Cezary Klimaszewski, Głos Siemiatycz, fot. CK
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama