Od wielu lat wzdłuż ul. 11 Listopada, od skrzyżowania z ul. Małopolską, były miejsca postojowe. W ostatnich dniach odnawiano oznakowanie poziome na ul. 11 Listopada i je zmieniono.
Powstały lewoskręty, bardzo potrzebne, ale też zlikwidowano miejsca postojowe (odcinek od ul. Małopolskiej do ul. Świętojańskiej). Nie wszyscy kierowcy zauważyli zmianę, nie wszyscy kierują się znakami pionowymi, większość jeździ na pamięć. Dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, kiedy ktoś, jadąc od strony Świętojańskiej, starym sposobem chce zaparkować wzdłuż ulicy i jedzie po prostu "na czołówkę" z autem z naprzeciwka.
Czy zmiana była potrzebna? Tak. Lewoskręty, pasy wyłączające z ruchu - namiastki zatoczek, świeża biel i wrażenie zmniejszenia przestrzeni na pewno powodują odruchowe zdjęcie nogi z gazu, zwiększają czujność kierowców i poprawiają bezpieczeństwo użytkowników drogi. Szkoda tylko kilkunastu miejsc postojowych.
Policjanci na razie pouczają parkujących w niedozwolonym miejscu. Nie wolno zatrzymywać się na: jezdni wzdłuż linii ciągłej oraz w pobliżu jej punktów krańcowych, jeśli zmusiłoby to innych kierujących do najeżdżania na tę linię; w odległości mniejszej niż 15 metrów od punktów końcowych wysepki umieszczonej na drodze w sytuacji, gdy jezdnia z prawej strony wysepki ma tylko jeden pas ruchu; na skrzyżowaniach i w odległości mniejszej niż 10 metrów od skrzyżowania; na przejściach dla pieszych i przejazdach dla rowerów w odległości mniejszej niż 10 metrów przed tymi przejściami lub przejazdami. Mandaty za te przewinienia to od 100 do 300 zł.
Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. AK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze