Reklama

Siemiatycze - Zamknięty cmentarz

16/04/2015 20:25

Do redakcji zgłosił się mężczyzna ze skargą: - W sobotę przed katolicką Wielkanocą zamknięty był cmentarz komunalny. To jakaś kpina. Przecież płacimy za ten cmentarz. Jeszcze prezes grozi, że jak się nie zapłaci, to groby będzie likwidował - mówił wzburzony mężczyzna, a my, dopytując, ustaliliśmy, że chodzi o główną bramę:

- Siostra chciała wjechać na cmentarz, z ziemią i kwiatami na grób. Nie było nikogo, kto by jej otworzył bramę. Dzwoniła nawet do prezesa, ten podał jej telefon do kogoś, kto niby miał otworzyć tę bramę, ale numer był zły. Przecież to nie własność prezesa, by sobie robił co chce.

Reklama

No i rzeczywiście, cmentarz komunalny nie jest własnością prezesa, nie jest też własnością przedsiębiorstwa komunalnego, które cmentarzem tylko zarządza. Cmentarz jest własnością miasta, czyli nas wszystkich. A nas wszystkich reprezentuje burmistrz. I radni, którzy uchwałą Rady Miasta Siemiatycze zdecydowali o regulaminie cmentarza, opłatach, o tym, kto i na jakich zasadach może na cmentarz wjechać.

- Przedsiębiorstwo, które reprezentuje tylko zarządza cmentarzem - broni się prezes PK, Bogusław Zduniewicz. - My jesteśmy od tego, by zadbać o porządek na terenie nekropolii, by zadbać o odbiór śmieci, czy np. teraz przygotowanie cmentarza przed Przewodnią Niedzielą (w prawosławiu dzień wspomnienia zmarłych - red.). A regulamin, który wisi przed bramą ustalono po to, by pomóc ten porządek utrzymać. Nigdy nie jest tak, że cmentarz jest zamknięty, furtka otwarta jest zawsze. Duża brama - w godzinach pracy obsługi cmentarza, ale też może pozostać zamknięta. Generalnie regulamin zabrania wjazdu na teren cmentarza pojazdami mechanicznymi. Oczywiście zakaz nie dotyczy pojazdów firm wykonujących usługi kamieniarskie i budowlane, karawanów pogrzebowych, pojazdów odbierających odpady, koparek używanych do wykopania grobów. Bramę, w razie konieczności, otwierają pracownicy obsługi cmentarza, ale oni pracuje w dni robocze, w godz. 7-15. Tak też zwykle pracują czy wykonawcy usług pomników czy firmy odbierające śmieci. W tych dniach i godzinach zwykle odbywają się pogrzeby, gdzie jest konieczność wjazdu na teren cmentarza. Ale też nic nie stoi na przeszkodzie, by w uzasadnionych przypadkach otworzyć tę bramę w innym terminie. Ale po spełnieniu pewnych warunków. Np. firmy kamieniarskie za wjazd samochodem dostawczym z materiałami budowlanymi na teren cmentarza zgodnie z regulaminem muszą wnieść stosowną opłatę.

Reklama

Przypomnijmy, że sytuacja, o której mówimy, miała miejsce w sobotę: - Oczywiście też otworzylibyśmy bramę, bo rzecz dotyczyła osoby niepełnosprawnej, a oznakowanych pojazdów przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych czy wózków inwalidzkich zakaz wjazdu nie obowiązuje. Ale osoba, która dzwoniła do naszego pracownika (bo to nie ja rozmawiałem) o tym nie wspomniała, że jej pojazd jest wyłączony z zakazu. Skupiła się na grożeniu i złorzeczeniu. A wystarczyło tylko spokojnie porozmawiać - podsumowuje Zduniewicz.

Mężczyzna, który przyszedł do nas na skargę, podsunął pomysł zamontowania mechanizmu, który po wrzuceniu kilku złotych otwierałby bramę.

Reklama

Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama