Reklama

Siemiatycze - Synagoga się sypie

10/09/2012 15:41
Dach przecieka i jest w fatalnym stanie technicznym. Ze ścian zewnętrznych odpada tynk i łuszczy się farba. Z dziurawych i zniszczonych rynien woda leje się po ścianach. Tak właśnie wygląda XVIII-wieczna synagoga w Siemiatyczach. W niej od lat 60. ubiegłego wieku mieści się ośrodek kultury.

          W 2005 roku Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w Warszawie przekazała budynek na własność miasta (nieruchomość tylko po obrysie muru bez działki znajdującej się wokół synagogi). Trzeba przyznać była to dobra transakcja dla fundacji, gdyż w zamian od gminy otrzymała kilka dużych działek przy ulicy 11 Listopada (w okolicy wiatraka). Miasto zaś zostało z budynkiem zabytkowym, ale wymagającym bardzo dużych pieniędzy na jego remontowanie.
          - Czy dyrekcja SOK poczyniła jakieś konkretne działania w celu pozyskania pieniędzy na remont synagogi? Na ostatniej komisji rady pani dyrektor mówiła, że opracowuje wstępny kosztorys remontu dachu - mówi radna Katarzyna Jarocka. - Synagoga to nasza wizytówka i trzeba o nią zadbać, gdyż jest to budynek w centrum miasta, a na dziś z zewnątrz wygląda fatalnie. Niektórzy radni sugerowali, by go przynajmniej pomalować. Jednak może warto zrobić generalny remont i zacząć właśnie od dachu.
          - Mieliśmy składać wniosek do ministerstwa o dotację na wymianą stolarki okiennej i drzwiowej oraz remont dachu. Jednak później okazało się, że nie możemy z tego skorzystać, bo budynek jest zabytkiem. Otrzymaliśmy za to pieniądze na nowy sprzęt nagłośnieniowy - odpowiadała Jolanta Sidorowicz, dyrektor SOK. - Dach na synagodze jest w bardzo złym stanie. Mamy materiał jeśli chodzi o deski i bale. Było kilku fachowców, którzy wstępnie deklarowali chęć wykonania niezbędnych prac. Jednak ostatecznie wszyscy zrezygnowali, gdyż orzekli, że dach jest skoszony i nie chcą się tego podjąć. Chyba, że na moje ryzyko. Niestety tego bardzo się boję. W tamtym roku wymieniliśmy drewnianą podłogę w oranżerii przy Legionów Piłsudskiego. Też kilku fachowców zapewniało nas, że wszystko będzie dobrze. Wymieniliśmy parkiet na nowy, a w tym roku mamy góry i doliny. Parkiet został w wielu miejscach zniesiony i nikt nie chce ponieść za to odpowiedzialności. Uważam, że trzeba znaleźć pieniądze na całkowitą wymianę dachu. Planowaliśmy pomalować ściany na zewnątrz przy pomocy pracowników MOSiR-u, ale fizycznie jest to niemożliwe. Fachowcy mówią, że samo malowanie to wyrzucenie pieniędzy w błoto. Rozmawiałam z burmistrzem co robić i podjęliśmy wspólnie decyzję, że będziemy szukać pieniędzy ze źródeł zewnętrznych na całkowitą modernizację.

          Gruntowna modernizacja budynku danej synagogi pochłonie na pewno niemałą sumę pieniędzy, których na dziś nie ma. Wszystko musi się odbyć pod opieką konserwatora zabytków.

          Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama