>Dwa razy w roku - wiosną i jesienią wędkarze z siemiatyckiego Koła PZW sprzątają brzegi zalewów. Nie było jeszcze tak, aby zalewy sprzątało więcej niż kilkunastu wędkarzy na ponad 400 zrzeszonych. Dlatego sprzątających wspomagają dzieci i - jak to nazywają aktywni wędkarze - przyjaciele koła. W tym roku było 20 sprzątających, w tym jedna trzecia to nie członkowie koła.
Jak zwykle zebrane odpady można podzielić na dwie kategorie: turystyczne i wędkarskie. Te pierwsze to: butelki, puszki, opakowania po pizzy, drugie: puszki po kukurydzy, zanętach, elementy akcesoriów wędkarskich. Uzbierano 30 worków. Jak akcję odbierają jej uczestnicy? Opowiadając nam o tych znaleziskach kręcą głowami i machają rękoma, dziwiąc się, że siemiatyczanie, może ich sąsiedzi lub znajomi, nadal potrafią sporo naśmiecić. Ale nie ogarnia ich zniechęcenie. Będą sprzątać co roku. Jest też wątek optymistyczny. - Sprzątam brzegi zalewów od lat, stąd szczerze mogę powiedzieć, że jest poprawa. Mała, ale systematyczna. Jak jeszcze kilka lat temu najwięcej było puszek po kukurydzy, pudełek po robakach i folii po zanętach zostawianych przez wędkarzy, tak teraz jest tego mniej. Również nieco mniej jest butelek i puszek po napojach oraz papierów po słodyczach. Tylko nadal nie rozumiem, dlaczego osoba podjeżdżająca łowić ryby czy poleżeć nad wodą, opróżni puszkę lub butelkę i nie weźmie jej do samochodu, tylko zostawia - powiedział nam Józef Olszewski, członek siemiatyckiego Koła PZW. Przypominamy, że każdego wędkarza obowiązuje regulamin, według którego należy zachować czystość obok swojego stanowiska połowu po 5 metrów w każdą stronę. 15 września zalewy sprzątali: Dariusz Czerniakowski, Władysław Prochowicz, Bogdan Rudnicki, Piotr Dmitruk, Józef Olszewski, Julita Olszewska, Grzegorz Bazyluk, Grzegorz Gogołek, Robert Malantowicz, Maciej Skrzeczyński, Agnieszka Zalewska, Blanka Zalewska, Maja Zalewska, Paweł Pytel, Magda Konstanciuk, Aleksandra Konstanciuk, Jan Siekierko, Stanisław Pikuliński. Kolejne sprzątanie wiosną. Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze