Jednym z najciekawszych punktów sesji miejskiej, 15 lutego, były pytania radnych do burmistrza.
Radny Korowicki: - Warto byłoby zadbać o pomnik Józefa Charytona. Przecież mamy w tym roku 470-lecie nadania praw miejskich. Burmistrz Siniakowicz: - Sprawę tę omawiałem z Towarzystwem Przyjaciół Siemiatycz, bo miasto nie może tego sfinansować. Może warto byłoby imieniem tego malarza nazwać skwer, gdzie byłaby zieleń, ławeczka, kostka, tablica pamiątkowa. Jeśli wypracujemy szczegóły na ten temat, poinformuję państwa. Radna Zalewska zapytała, czy będą nowe chodniki i asfalty na ulicach, gdzie ma być wykonywana kanalizacja oraz czy można dostać dofinansowanie na zakup solarów. Prezes PK Żoch: - Na większości skanalizowanych ulic przewidziana jest wymiana nawierzchni. Również postaramy się przy tych ulicach o wykonanie nowych chodników. Burmistrz Siniakowicz: - Jeśli chodzi o solary, to jako urząd nie możemy tego dofinansować, ale rozwiązaniem mogą być dotacje z wojewódzkiego i narodowego funduszu ochrony środowiska, o które można ubiegać się indywidualnie. Radny Mudel poruszył sprawę sprzedaży miejskiego budynku przy ul. Grodzieńskiej, w okolicy skrzyżowania ze Świętojańską. Jego zdaniem cena (50.000 zł) za taką zabudowaną nieruchomość była zbyt niska. I zapytał, czy wiadomo coś na temat ewentualnej dzierżawy pomieszczeń w gimnazjum nr 1. - Na jakiej podstawie sprzedano tę nieruchomość i to prawdopodobnie bez uchwały? Przeciętny namiot kosztuje 25.000 zł, ale nie budynek w centrum miasta. Burmistrz Siniakowicz: - Nieruchomość ta została sprzedana za poprzedniej kadencji. Przeanalizujemy dokumentację oraz uchwały w tej sprawie i odpowiemy panu radnemu pisemnie na te pytania. Proszę pana radnego o cierpliwość, ponieważ należy dokładnie zbadać materiały źródłowe. Co do wynajmu pomieszczeń w gimnazjum – słyszałem o tym i warto taką propozycję przeanalizować, jednak za wcześnie na konkretne decyzje. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zainteresowanie częścią gimnazjum wyraziła zawodówka z Pałacowej. Czy to jednak dobry pomysł, by mieszać uczniów młodszych ze starszymi? Radny Szyszko: - Czy na sesję miejską zorganizowaną w ramach obchodów 470-lecia nadania praw miejskich będą zaproszeni przedstawiciele miast partnerskich? Burmistrz Siniakowicz: - To świetny pomysł. Oczywiście zaprosimy przedstawicieli tych miast. Radna Milewska poruszyła sprawę ulicy żwirowej - od Żwirki i Wigury w stronę osiedla i przejścia dla pieszych od osiedla do szkoły muzycznej na ul. Legionów Piłsudskiego. Burmistrz Siniakowicz: - Droga żużlowa należy do kilku właścicieli, więc sprawa jest skomplikowana. Naprawa będzie możliwa w przyszłości. Natomiast teraz zaczynamy poprawiać tę ulicę od oświetlenia. A co do przejścia dla pieszych - sprawa ta jest już praktycznie zakończona i przejście będzie. Pozyskane 800.000 zł W swoim sprawozdaniu burmistrz m.in. powiedział: - W związku z niskimi temperaturami Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zakupił 44 tony opału, które przekazał 55 rodzinom. Największym problemem są osoby bezdomne, których w naszym mieście w ostatnim okresie były cztery. Mimo prób skierowania tych osób do schroniska, ta forma pomocy nie została przyjęta. Trzy takie osoby znalazły schronienie u znajomych, jedna kategorycznie odmówiła jakiegokolwiek schronienia. W styczniu odśnieżanie i posypywanie miejskich ulic kosztowało ok. 32.000 zł. Łączne koszty zimowego utrzymania od początku okresu zimowego wyniosły na razie ponad 36.000 zł. Prace te wykonuje firma Maxi- Koparki Marcin Sawicki. Pisaliśmy już o przyznaniu przez zarząd województwa pieniędzy dla Siemiatycz na drugiego Orlika. Teraz uściślamy kwoty - urząd wojewódzki daje 200.000 zł, a ministerstwo sportu 333.000 zł. Orlik ma zaś kosztować ok. miliona. Resztę będzie musiało zapewnić miasto. - Do starosty siemiatyckiego złożyłem wniosek o zorganizowanie prac społecznie użytecznych dla bezrobotnych, korzystających z pomocy społecznej i nie posiadających prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Taka osoba mogłaby pracować maksymalnie 10 godzin tygodniowo. Prace zostały zaplanowane na 6 miesięcy od kwietnia do września. To prace porządkowe przy sprzątaniu terenów miejskich i zieleni, 60 procent kosztów wynagrodzenia pokrywa urząd pracy, 40 procent to nasz koszt. Potrzebujemy na to dwa etaty – mówił Siniakowicz. Podsumowując swoje wystąpienie burmistrz podkreślił, że od początku roku miejski samorząd wraz z jednostkami pozyskał ze źródeł zewnętrznych prawie 800.000 zł.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze