Reklama

Siemiatycze - Problemy Łojek

06/08/2012 21:57
W ubiegłym tygodniu burmistrz Siemiatycz Piotr Siniakowicz, wraz ze swoim zastępcą i prezesem przedsiębiorstwa komunalnego spotkali się z mieszkańcami Siemiatycz, by omówić najważniejsze problemy miasta, objaśnić plany, odpowiedzieć na pytania. Jedno ze spotkań było dla mieszkańców Łojek, 24 lipca, w świetlicy przy ul. 11 Listopada. Okazało się, że największą bolączką tej części miasta jest kanalizacja i drogi.

          11 Listopada
          Trwa budowa wagi dla tirów w odcinku ul. 11 Listopada. Czy nie można tego wykorzystać i jednocześnie zbudować kanalizację sanitarną? - pytali obecni na spotkaniu.
          Prezes PK Janusz Żoch: - Do wykonania takiej kanalizacji potrzebny jest projekt, a my go nie mamy. Poza tym uzyskanie pozwolenia na budowę od generalnej dyrekcji dróg krajowych graniczyć może z cudem, a okres uzgodnień należy liczyć w latach przy założeniu, że w ogóle wyrażą zgodę na umieszczenie urządzeń w pasie swojej drogi. GDDKiA jest trudnym partnerem w tego rodzaju negocjacjach, a przykładem z poprzednich lat jest uzyskanie zgody na samo przejście poprzeczne w ulicę Żeromskiego i jak długo to trwało. Generalnie dyrekcja dróg krajowych niechętnie wpuszcza jakiekolwiek kanalizacje w pasy swoich dróg. Wstępne szacunki budowy kanalizacji w pasie "19" opiewające na ok. 6 mln zł byłyby znacznie wyższe. Odniosę się też do listu czytelnika Głosu Siemiatycz i wzmianki o Zabłudowie, że tam władze stanęły na wysokości zadania i wybudowały kanalizację sanitarną mieszkańcom w drodze nr "19". Sprawdziłem - inwestorem przebudowy "19" w Zabłudowie była GDDKiA, która wykonała podbudowę i nawierzchnię wraz z krawężnikami i chodnikami, kanał deszczowy, ale ani miasto, ani GDDKiA nie wybudowały w tej drodze kanału sanitarnego. Kontynuując wątek - jeżeli są problemy z położeniem kanalizacji w pasie ulicy 11 Listopada, a kilkadziesiąt metrów dalej są ogródki, łąki i nieużytki, to dlaczego nie skorzystać z tych terenów i tamtędy nie poprowadzić kanalizacji? Tym bardziej, że grupa kilkunastu osób zwróciła się do nas z taką prośbą. Zrodziła się więc koncepcja położenia kanalizacji sanitarnej właśnie poza zabudowaniami. Jeżeli wszyscy właściciele działek wyrażą chęć i zgodzą się na ich zagospodarowanie i poprowadzenie kanalizacji, to czemu nie skorzystać z tej przychylności? Jeżeli odpowiedź byłaby na tak, to już dziś mogę zagwarantować, że ta inwestycja będzie o wiele tańsza zarówno dla spółki, jak i mieszkańców, a co najważniejsze - byłaby szybciej zrealizowana. Warunek - wszyscy muszą się zgodzić. Ale na razie to tylko luźne rozmowy. Korzyść odejścia od drogi krajowej byłaby jeszcze taka, że każdy mieszkaniec przez którego posesją przebiegałaby kanalizacja miałby sieć doprowadzoną pod budynek, by koszt przyłączenia był jak najniższy. To najtańsze rozwiązanie ze wszystkich możliwych.
          Żeromskiego

          Ulica nadal jest niedokończona.
          Prezes Janusz Żoch: - Przebudowa tej ulicy była zapowiedziana jako pierwsza inwestycja, bo wiedzieliśmy jaka jest tam sytuacja hydrologiczna. Pierwsza decyzja burmistrza i moja była taka - inwestujemy środki własne bez względu na to, czy będzie podpisana umowa na dofinansowanie. Złożyliśmy wniosek o pożyczkę ze środków krajowych do WFOŚiGW w Białymstoku. Dzięki dużemu zaangażowaniu burmistrza Siniakowicza i przychylności prezesa Adama Sieńko z WFOŚ otrzymaliśmy 1,1 mln zł. Ogłosiliśmy przetarg, wyłoniliśmy wykonawcę, inwestycja została zakończona w terminie, a dziś finalizujemy podłączenia mieszkańców do kanalizacji, bo NFOŚiGW ogłosił konkurs na budowę takich podłączeń. Projekt i pozwolenie na budowę już były. Warunek uzyskania dofinansowania - przynajmniej 50 chętnych. Dofinansowanie - 45% kosztów inwestycyjnych. W projekt weszło 69 gospodarstw. Podpisaliśmy umowy cywilno - prawne z ich właścicielami i wszystko szło dobrym torem. Ogłosiliśmy przetarg. Wygrała go firma oferując 122 zł netto za metr podłączenia, a to cena niespotykana na siemiatyckie warunki, bo zawsze było ponad 200 zł. 90 procent uczestników projektu wypełniło warunki umowy. Znalazły się jednak czarne owce, które chciały wykorzystać sytuację - wzięli szpadle, załatwili koparki i mimo umowy sami wykonali część podłączeń, by jeszcze zaoszczędzić. Z 817 metrów zapisanych w projekcie wykonanych zostało na dziś 540. Dlatego może okazać się, że przez te osoby posypie się cały program. Nie wiem, jak ta sprawa się skończy. Pierwsze zawiadomienie o bezumownym wprowadzaniu ścieków do naszych urządzeń kanalizacyjnych podpisałem i nie wykluczam, że będą kolejne. Jeżeli zaś okaże się, że doszło do samowoli budowlanej - zawiadomię prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Nie pozwolę, by przez działanie kilku osób utracić dotację. Średni koszt przyłącza w ul. Żeromskiego z dofinansowaniem, wraz z projektem i mapą do celów projektowych, to ok. 1.400 zł bez materiałów i wykopów, więc jak widać - rozwiązanie było korzystne.

          Burmistrz Siniakowicz: - W tym roku miasto będzie składało wniosek o dofinansowanie budowy drogi na Żeromskiego w ramach schetynówek. Przynajmniej do skrzyżowania, a dalszą część zechcemy wykonać z własnych środków. Kosztorys wykonania całej ulicy opiewa na kwotę ok. 6 mln zł. Rocznie mamy ok. 3,5 mln zł na inwestycje w całym mieście. Nie możemy więc pozwolić sobie na tak wielki wydatek jednorazowo, bo budowa jednej drogi skonsumowałaby środki przeznaczone na dwa lata.
          Jeszcze w tym roku w pasie tej ulicy PK planuje wymieniać przyłącza wodociągowe razem z zasuwami i hydranty.
          Annopolska

          Mieszkam tutaj 61 lat i nic nie dostałem od władz. Annopolską nie da się jechać. Co roku chociaż dziury były łatane, a w tym roku nawet tego nie było. A po ulewach jest tragicznie - to opinia jednego z mieszkańców.
          Burmistrz Siniakowicz: - Ta ulica jest zbudowana na podkładzie takim samym jak Żeromskiego - czysto gliniastym. Musi być odwodnienie, wtedy jest sens robienia tej ulicy. Na pewno w pierwszej kolejności chcielibyśmy wykonać tam kanalizację sanitarną. Kiedy? - trudno powiedzieć, bo przymierzając się do gruntownej przebudowy trzeba będzie zaczynać od gruntu, który należy wzmocnić, odwodnić i dopiero przejść do nawierzchni wraz z kanalizacją burzową. Natomiast zapewniam państwa, że w połowie sierpnia gruntownie poprawione zostanie skrzyżowanie ulic Annopolskiej i Jabłonowskiej oraz zostaną załatane dziury.

          Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycze, fot. CK

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama