Doszło do zmian na stanowisku dyrektora siemiatyckiego Zakładu Doskonalenia Zawodowego, który mieści się w zabytkowym budynku przy ulicy Pałacowej. Kierownikiem placówki został siemiatyczanin Daniel Podoliński, absolwent wydziału filologii francuskiej UW, który dotychczas pracował w spółce „Polser”. Jego poprzednik Mariusz Niewiarowski został dyrektorem Zespołu Szkół z Oddziałami Integracyjnymi przy ulicy Andersa.
- Stanowisko, które objąłem jest dla mnie pewnego rodzaju wyzwaniem zawodowym. Cieszy mnie fakt, że zarząd w Białymstoku zdecydował się powierzyć mi tę funkcję i przyszłość zarządzanej jednostki - mówi Daniel Podoliński, dyrektor ZDZ w Siemiatyczach. - Muszę przyznać, że mój poprzednik zrobił dużo dobrego dla tej placówki, a mój cel to ją rozwinąć i wzbogacić o nowe kierunki edukacyjno - szkoleniowe. - Czym głównie zajmuje się ZDZ? - Prowadzimy LO dla dorosłych. Aktualnie do końca września trwa rekrutacja dla osób chcących podwyższyć kwalifikacje, a co za tym idzie swoją szansę na znalezienie pracy lub jej zmianę na lepszą. Jest to ciekawa propozycja dla osób, które z różnych względów życiowych i zawodowych dotychczas nie zdobyły średniego wykształcenia. Zajęcia odbywają się w soboty i niedziele w bardzo dobrych warunkach lokalowych i mniej licznych klasach. Dzięki temu nauczyciele mają więcej czasu, by zająć się uczniem i w przyszłości przygotować go do matury. Nasza kadra pedagogiczna to nauczyciele, którzy uczą na co dzień w szkołach średnich. Działalność ośrodka to też wszelkiego rodzaju kursy i szkolenia podnoszące kwalifikacje. - Z jakich szkoleń zawodowych można skorzystać? - Nasz plan na jesień 2012 to przede wszystkim trzy kursy, na które lokalny rynek zgłosił największe zapotrzebowanie. Kurs „Handel i konfekcjonowanie środków ochrony roślin”, kurs pedagogiczny dla instruktorów praktycznej nauki zawodu i kurs języka angielskiego dla pracowników administracyjnych i kadry zarządzającej. Co ciekawe, ostatni wymieniony przeze mnie kurs to typowo praktyczna wiedza pozwalająca na napisanie maila czy odbycie prostej rozmowy po angielsku w sytuacji zawodowej. Kurs skonstruowany jest tak, że nawet ci, którzy nigdy wcześniej nie mieli styczności z językiem, poradzą sobie bez problemu podczas prowadzonych zajęć. - Nowy dyrektor to innowacyjne pomysły? - Byłoby niemądrym odcinanie się od tego, co zostało wypracowane i sprawdzone przez poprzedniego dyrektora. Mogę stwierdzić, że nowy dyrektor to w dużej mierze czerpanie z doświadczeń mego kolegi. Jednak nowy dyrektor to także bardzo zdecydowana odpowiedź na potrzeby siemiatyckiego rynku. Chciałbym, żeby każdy kto chce podnieść swoje kwalifikacje, znalazł w ofercie siemiatyckiego ośrodka coś dla siebie, bez konieczności dojeżdżania do odległego Białegostoku czy innych ośrodków szkoleniowych. Siemiatycze naprawdę stać na dobre szkolenia na wysokim poziomie merytorycznym. - Ile osób aktualnie zatrudnia siemiatycki ZDZ? - Pracownicy zatrudniani przez ośrodek to wykładowcy powoływani na potrzeby konkretnych szkoleń i prawdę mówiąc trudno jest zliczyć całą bazę, którą dysponuje ośrodek – wszystko zależy od specyfiki kursu. Oprócz wykładowców, zatrudniamy nauczycieli pracujących w liceum w ciągu roku szkolnego, rada pedagogiczna liczy dwunastu nauczycieli. Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze