6 lipca pogotowie ratunkowe opuściło pomieszczenia przy ulicy Szpitalnej i przeniosło się do budynku przy ulicy Ciechanowieckiej, gdzie siedzibę ma firma „SIDCom” należąca do D. Michaluka. Pogotowie zajęło m.in. I piętro budynku.
W ubiegłym roku pisaliśmy o tym, że od stycznia siemiatycka stacja pogotowia ratunkowego może przenieść się do nowej siedziby przy ulicy Ciechanowieckiej. Wówczas to dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku konieczność przenosin argumentował bardzo złym stanem technicznym pomieszczeń w budynku przy ulicy Szpitalnej, należącym do SP ZOZ Siemiatycze. WSPR zawarła nawet wstępną umowę z siemiatyckim przedsiębiorcą, który miał wynająć nowe pomieszczenia dla pogotowia. Jednak pod koniec grudnia dyrekcja WSPR zmieniła decyzję i ponownie podjęła rozmowy z dyrektorem siemiatyckiego szpitala. Zdecydowano, że pogotowie na pewien czas pozostanie w budynku przy szpitalu. Dyrekcja ZOZ-u planowała w tym roku wykonać remont dachu i wymienić okna na nowe. Jednak 6 lipca pogotowie ratunkowe opuściło pomieszczenia przy ulicy Szpitalnej i przeniosło się do budynku przy ulicy Ciechanowieckiej, gdzie siedzibę ma firma „SIDCom” należąca do D. Michaluka. Pogotowie zajęło m.in. I piętro budynku. - Główny powód przeprowadzki to złe warunki lokalowe przy ulicy Szpitalnej, szczególnie uciążliwe jesienią i zimą - mówi Bogdan Kalicki, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego z Białegostoku. - Prowadziliśmy rozmowy z byłym dyrektorem szpitala oraz starostą i uzyskaliśmy szczerą odpowiedź, że nie ma pieniędzy na remont tego budynku. Stąd decyzja o wyprowadzce. Rozważaliśmy różne lokalizacje w Siemiatyczach. Z właścicielem budynku przy ulicy Ciechanowieckiej podpisaliśmy umowę na kilka lat. Według nas jest to dobre miejsce dla stacjonowania zespołów ratowniczych. Liczę na bezpieczne wyjazdy i powroty ratowników. Numery alarmowe pozostały bez zmian. Dla polepszenia łączności, gdyż nowa siedziba znajduje się w dolinie, tzw. "Kaczym dołku", zainstalowano maszt antenowy w dosyć wysokim miejscu, na dachu dawnych "Delikatesów" przy pl. Jana Pawła II.
Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze