Wszyscy za wyodrębnieniem funduszu sołeckiego na 2016 r. - taka była decyzja rady gminy Nurzec Stacja, podczas ostatniej sesji, 27 marca, mimo że wójt Piotr Jaszczuk próbował przekonać radnych, by przynajmniej na jeden rok nie uchwalać tego funduszu. Był to jeden z punktów obrad. Nie obyło się bez dyskusji.
Wójt Jaszczuk: - Owszem, fundusz sołecki to dobra rzecz. W tym roku przeznaczamy na ten cel prawie 200 tys. zł. Ale przed nami naprawa wielu dróg, inwestycje drogowe, około pół miliona dokładamy z własnego budżetu do modernizacji drogi w Zalesiu, przed nami inne cele inwestycyjne. Skąd wziąć na to pieniądze? Jeśli nie byłoby funduszu sołeckiego, przynajmniej na rok, to moglibyśmy więcej zrobić.
Radny Jerzy Olesiuk: - Wtedy jako sołectwa nic nie zrobimy.
Radny Mirosław Weremczuk: - Podczas wyborów sołeckich wójt podkreślał, że fundusz sołecki to dobra sprawa i jest zasadny. Podtrzymajmy to. Taki fundusz to pierwszy krok do samorządności mieszkańców.
Przewodniczący rady Zenon Podbielski: - Panie wójcie, tego funduszu nie uchwalamy na wieczność. Jak będzie bardzo trudna sytuacja i trzeba będzie wszędzie oszczędzać, to przecież możemy to zmienić uchwałą i nie uchwalać funduszu sołeckiego. Na drugi rok można zagłosować w drugą stronę.
Wójt: - Nie mówię, że fundusz sołecki nie spełnia swoich zadań. Spełnia. Stawiamy dylemat - żwirowanie drogi czy inne inwestycje? Trzeba wybrać. Chciałbym tylko, żeby później nie było do mnie pretensji, że na coś konkretnego nie mamy pieniędzy. Przypominam, że przed nami dołożenie z półtora miliona, może więcej, do drogi powiatowej, na docieplenie czekają budynki użyteczności publicznej, bo liczymy w tym zakresie na przyszłe dofinansowanie, również inne zadania.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze