Nowego dyrektora Miejskiej Pływalni Wodnik w Bielsku Podlaskim odwiedziliśmy w drugim dniu jego urzędowania. - Nie jestem znowu taki stary – mówi Jan Bartoszuk, emerytowany komendant PSP w Bielsku Podlaskim z 25-letnim stażem, który w konkursie na stanowisko dyrektora pływalni pokonał kilkunastu kandydatów.
- Uważam, że jestem za młody, aby nic nie robić – podkreśla Bartoszuk. - Odszedłem na emeryturę w 2016 r. Przez ten czas odpocząłem i zacząłem szukać nowego zajęcia. W tym okresie na Politechnice Białostockiej ukończyłem podyplomowe studia bezpieczeństwo i higiena pracy. Wcześniej skończyłem również studia. Szukałem zajęcia, można powiedzieć nawet wyzwania, bo interesuje mnie praca koncepcyjna. Nie przyszedłem tu dla pieniędzy – dodaje.
Dyrektor twierdzi, że przez te 15 lat funkcjonowania pływalni w Bielsku, wiele się zmieniło także w świadomości mieszkańców. Powstał nowy w Hajnówce konkurencyjny obiekt dla bielskiej pływalni. Także Siemiatycze mają swoje plany budowy pływalni.
Bartoszuk tłumaczy, że jest świeżo po rozmowie z burmistrzem, któremu przedstawił swoje pomysły.
- Myślę, że w perspektywie 3-6 miesięcy zakończymy sprawy reorganizacji obiektu. Na początek stworzymy nowy regulamin organizacyjny. Dotychczasowy istniał przez 15 lat i nie był zmieniany. Przygotujemy nowy cennik biletów. Na pewno odświeżymy stronę internetową pływalni i będziemy tam na bieżąco zamieszczać wszelkie informacje.
Bartoszuk zapewnia, że dobrze zna środowisko trenerów i nauczycieli wf w Bielsku Podlaskim. Wśród rzeczy, które chciałby zmienić jak najszybciej jest też umieszczenie przy kasach terminalu płatniczego.
- Dzisiaj ludzie niemal wszędzie korzystają z kart, brak takiego terminalu to anachronizm – przyznaje.
Dyrektor tłumaczy, że osobiście przejedzie się po bielskich i nie tylko bielskich firmach, aby namówić ich pracowników do korzystania z pływalni:
- Trzeba doprowadzić do tego, aby pływalnia jak najdłużej była otwarta. Jest to instytucja, która ma służyć mieszkańcom miasta i z założenia wiadomo, że nie będzie dochodowa, co nie oznacza, że nie będziemy szukali dodatkowych środków i funduszy. Myślę, że istnieją też możliwości obniżenia kosztów funkcjonowania obiektu. Sądzę, że jeszcze w tym roku uda się przeprowadzić remont elewacji.
Pływalnia przygotuje dodatkowe atrakcje dla dzieci i młodzieży oraz rodzin z dziećmi:
- Będę chciał nawiązać współpracę z ratownikami, którzy wcześniej odeszli z Wodnika. W pracy stosuję zasadę unikania konfliktów. Chcę też aby osoby, które przychodziły do pracy mogły się wykazać kreatywnością.
Jaco fot. Jaco
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze