Reklama

Mieszkańcy zapłacą podwójnie

14/07/2011 11:56
Niestety „dzięki” niefortunnej decyzji poprzedniego prezesa PK i przyzwoleniu byłego burmistrza położono na terenie zalewowym wzdłuż Kamionki kilkaset metrów nowych rur przesyłowych sieci ciepłowniczej, która połączyła kotłownię na Tarasach II z nową halą widowiskowo - sportową.
          Budowano w pośpiechu we wrześniu ubiegłego roku, byle zdążyć na otwarcie sali sportowej. Jednak koszt budowy poznaliśmy dopiero w tym roku, gdyż był owiany tajemnicą.
          Halę widowiskową można było zasilić ciepłem ze starego kanału i podciągnąć z okolicy bloku 11 Listopada 37C. Jednak ówczesny prezes PK twierdził, że nie może się porozumieć w tej sprawie z prezesem spółdzielni mieszkaniowej. A może to był monolog zamiast dialogu?
          Prezes Jerzy Wawrentowicz zgadzał się na położenie rur ciepłowniczych na osiedlu, ale pod warunkiem wymiany starej sieci i zarazem podłączenia pobliskich bloków. Jednak PK nie przystało na takie warunki i zdecydowało „pruć” miejski grunt nad Kamionką, a rury kłaść prawie w wodzie. Trudno sobie wyobrazić, by rury nawet izolowane przetrwały tam kilkanaście lat bez poważnej awarii. Tym bardziej, że jest to tzw. „pracujący grunt”. Z kilkusetmetrowej sieci korzysta tylko hala widowiskowa, a na osiedlu Tarasy PK będzie musiało za kilka lat i tak wymienić zgniłe rury, przynajmniej na odcinku blok 11 Listopada 37C i D do kotłowni. A można byłoby to wykonać podczas jednorazowej inwestycji. Również rury ciepłownicze położone byłby w znacznie lepszym, suchym gruncie.
          Teraz wiemy, że budowa sieci ciepłowniczej do hali widowiskowej w ubiegłym roku kosztowała PK ponad 96 tysięcy zł. Koszty zostały zaksięgowane w Zakładzie Energetyki Cieplnej PK. Za inwestycję płaci nie tylko miasto, opłacając rachunki za dostarczane ciepło do hali, ale również mieszkańcy bloków Centrum, Tarasy I i II, Świętojańska itp., którzy są zasilani z tej samej kotłowni węglowej.
          Ile będzie za kilka lat kosztowała dodatkowa wymiana starej sieci, przebiegającej przez osiedla Tarasy II i I na dziś nie wiadomo.

          Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama