29 maja wydarzył się śmiertelny wypadek podczas prac przy trakcji energetycznej. Pracownicy zakładu energetycznego około godz. 12.00 zabezpieczali w Siemiatyczach teren, w którym, w wyniku wichury, doszło do zerwania linii energetycznej i złamania słupów.
Pracowali nad uziemieniem przewodów, aby inna brygada mogła wymienić złamane słupy. Jeden z pracowników dotknął urządzeniem uziemiającym przewodu pod napięciem 15 kV i został porażony prądem. Zmarł, pomimo reanimacji przez kolegę, a później przez załogę karetki. Był to 35-letni mieszkaniec Siemiatycz. Policjanci sprawdzają, czy nie doszło do naruszenia przepisów bhp i zaniedbań ze strony nadzorujących prace.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Komentarze