Prawie 20 strażaków, pracownicy Zespołu Szkół w Mielniku oraz liczne grono mieszkańców Mielnika ratowało przedszkole, w tym mienie znajdujące się w środku, podczas pożaru tego budynku, w sobotę 14 czerwca.
Pożar wybuchł przed godz. 9.00. Dym zauważono ok. godz. 9.00. Najbliżej, ok. 300 metrów mieli mielniccy ochotnicy. Od razu przyjechały dwa wozy, ale niestety już spora część wnętrza była objęta ogniem. Jeden z mieszkańców – strażak ochotnik otworzył skrzynkę z zaworem gazu i odciął jego dopływ. Szybko udało się stłumić ogień, lecz całe przedszkole spowił gęsty dym i tliło się jeszcze po dachem. Za kilkanaście minut dojechał wóz gaśniczy OSP Moszczona Królewska, zaraz potem dwa samochody Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej z Siemiatycz.
Pożar ugaszono, ale prawie całe wnętrze przedszkola wraz z większością wyposażenia spaliło się. Niestety, raczej nie ocalały żadne zabawki. Udało się za to wynieść trochę dokumentów, dwa komputery, lodówkę, trochę artykułów spożywczych. Z piwnicy, której ogień na szczęście nie tknął, lecz została zalana wskutek akcji wyniesiono sprzęt agd i mleko. Władze gminy Mielnik oraz dyrekcja i pracownicy zespołu szkół przygotowali dzieciom sale w pobliskiej szkole. Dzieci i rodzice mają jednak nadzieję, że od września uda się wrócić do wyremontowanego przedszkola.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze