Jednym z głównych punktów obchodów 510-lecia Unii Mielnickiej, 22 października, była aukcja charytatywna zorganizowana dla Sebastiana Bieniediuka z Sutna.
Przypominamy – ma wadę wrodzoną z nieprawidłowym rozwojem kręgosłupa. Porusza się na wózku inwalidzkim i wymaga stałej opieki. Leczenie i rehabilitacja pochłaniają sporo pieniędzy. Stąd pomoc dla Sebastiana w formie aukcji. Licytowano rękodzieło uczniów mielnickiej szkoły oraz miejscowych twórców, m.in.: Joanny Niemirskiej, Witolda Illinicza - Zeydel, Neli Boguszewskiej, Joanny Charko, Niny Deoniziuk, Alicji Okoczuk, Elżbiety Śnieżko, Anny Iwanowicz, Nadziei Dacewicz, Renaty Suprun, Ewy Klimczuk. Za zebrane pieniądze rodzice Sebastiana chcieli wybudować podjazd od domu do chodnika. W aukcji pomagał Norbi. Efekt licytacji oraz zbiórki pieniędzy do puszek – 4.218 zł. Organizacja tej charytatywnej imprezy to inicjatywa jego nauczycielki Elżbiety Śnieżko wraz z opiekunkami Szkolnego Koła „Caritas” – Jowitą Tatarczyk i Małgorzatą Rokosz. - Chcieliśmy również zwrócić uwagę społeczności lokalnej na trudne życie rodzin posiadających dzieci niepełnosprawne. Jak takim rodzinom ciężko jest na co dzień - wiedzą tylko nieliczni. Rodziny takie borykają się z problemami nie tylko materialnymi. Często te problemy są trudne do wyobrażenia dla innych. O wiele rzeczy, które należą się dzieciom niepełnosprawnym rodzice muszą prosić, upokarzać się, często płakać. Tak naprawdę sama zaczęłam to dostrzegać dopiero jak rozpoczęłam indywidualne nauczanie Sebastianka – powiedziała nam Elżbieta Śnieżko, główna inicjatorka aukcji. Organizatorzy oraz Sebastian z rodziną dziękują osobom, które przekazały swoje prace do licytacji oraz tym, którzy wykazali się wrażliwością i zrozumieniem, kupując je. Impreza pokazała państwu Bieniediukom, że nie są sami.
Komentarze