W dniach 3-4 lutego ponad setka dzieci i młodzieży wzięła udział w warsztatach kuglarstwa, które przygotowały GOKSiR i Zespół Szkół w Mielniku. Największym zainteresowaniem cieszyły się… szczudła. Skorzystała z nich większość uczestniczących w zajęciach, a część starszych dzieci po kilku próbach chodziła prawie idealnie.
- Najważniejsza jest równowaga. Trzeba przezwyciężyć strach i spróbować. Wrażenie jest fajne. Ja się nauczyłem tego w pół godziny – tak powiedział o chodzeniu na szczudłach Marcin z mielnickiego gimnazjum. Poza tym była: żonglerka, jazda rowerem bez kierownicy, chusta wertykalna, slackline, czyli balansowanie na taśmie, poi, czyli taniec ze sznurkami i inne. - Cieszymy się, że z naszej oferty skorzystało tak dużo dzieci, a część z nich może pochwalić się już dużymi osiągnięciami. Poza tym zaskoczyła nas odwaga dzieci, które od razu rwały się do szczudeł i monocyklów bez naszej asysty - powiedziała nam Agnieszka Chrzanowska, instruktorka. Efektem warsztatów był niedzielny pokaz, 5 lutego, na hali ZS w Mielniku, przygotowany przez instruktorów, z udziałem uczestników. - Mam nadzieję, że warsztaty spodobały się nie tylko dzieciom. W zajęciach widziałem uczestniczących również dorosłych adeptów kuglarstwa. Wprawdzie nieco gorzej wychodziła nauka chodzenia po linie lub jazda monocyklem niż dzieciom, to jednak i tak należy chyba podziwiać ich za odwagę. Dostajemy wiele pytań, czy podobne zajęcia i pokazy będziemy mogli zorganizować jeszcze w innym terminie albo podczas jakiejś imprezy nad Bugiem. Jeśli nadal będzie takie zainteresowanie, postaramy się to zrobić – powiedział dyrektor GOKSiR-u, Michał Bogacki.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze