Reklama

Kupalinka w Orzeszkowie

08/08/2007 17:53
„Kupalinka” w gospodarstwie agroturystycznym „Kupała” państwa Ireny i Zenobiusza Golonków w Orzeszkowie Poryjewie pod Hajnówką, jak co roku zgromadziła wielu chętnych pobicia rekordu w rzucie obcęgami kowalskimi.
          Zanim do rzutów obcęgami doszło odbyły się rodzinne zawody wędkarskie. Już o 7.00 rano rozpoczęło się łowienie największej ryby. Zwycięzcą został Daniel Rabczuk, który złowił półkilogramowego karasia. Drugie miejsce zajął Paweł Pietruczuk, trzecie – Mirosław Gorbacz. Sędzią głównym zawodów był Adam Bajer.
          Przed zawodami w rzucie obcęgami miało miejsce otwarcie „kuźni – muzeum”. Otwarcia dokonał najstarszy kowal z gminy Hajnówka, 83-letni Teodor Sulima z Krywiatycz. Z tej okazji wykonał „szpilkę” do upinania bydła. Pomocnikiem kowala był Wiktor Pietruczuk.
Zaraz po pokazie kowalstwa do akcji wkroczyła drużyna wojów i stoczyła małą bitwę. Widzowie tak dalece byli zafascynowani walką, że jeden z nich pospieszył na ratunek leżącemu wojowi.
          W Agroturystycznych Mistrzostwach Świata w Rzucaniu Obcęgami Kowalskimi udział wzięło aż 63 uczestników, którzy startowali w trzech kategoriach - młodzież, panie, panowie. W kategorii młodzieży zwycięzcą okazał się Paweł Czurak, rzucając obcęgami na 25 metrów. Drugie miejsce zajął Tomek Czepiel - 24 m, trzecie - Łukasz Tomaszuk - 21 m.
          W kategorii pań zwyciężyła Jolanta Chodak rzutem na 22,6 metra. Drugie miejsce zdobyła Ewelina Kubaj (22,3 m), trzecie Halina Nikołajuk (22,2 m)
W kategorii panów mistrzem okazał się Krzysztof Romaniuk, kowal z Bociek, rzucając obcegami na odległość 44,8 metra. Piotr Ochrymiuk z wynikiem 34,2 m zajął miejsce drugie, Jarosław Krzysztopa - 32,9 m - miejsce trzecie.
          Oczywiście zgodnie z obietnicami zwycięzcy otrzymali „Czarnego Barana” i „Koziołka Matołka”. Nagrodami za kolejne miejsca było ptactwo domowe.
          „Kupalinkę” umilał zespół „Horpyna” z Białorusi i DJ Andrzej Kruk z Kotówki. Większość gości przybyła na imprezę z własnym „koszyczkiem”, ale można było spróbować sałatek, kiełbasek i bigosu Reginy Omelianiuk.
          W kolejnym numerze właściciele „Kupały” opowiedzą o pomyśle na mistrzostwa i swoim gospodarstwie.

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama