Reklama

Kolejni „Sprawiedliwi”

05/07/2016 20:08

Kolejnym bohaterom z naszych okolic pośmiertnie przyznano odznaczenie „Sprawiedliwych”.

Minął zaledwie miesiąc od niecodziennej uroczystości w Siemiatyczach – wręczenia medalu „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” państwu Kryńskim i ich dzieciom ze wsi Morze w gminie Grodzisk, a do 6.620 uhonorowanych tym tytułem Polaków (dane ze stycznia tego roku) dołączyła kolejna rodzina z naszych okolic. Tym razem medal pośmiertnie przyznano Stefanowi i Oldze Gumieniakom, którzy w swoim gospodarstwie w Bacikach Średnich ukrywali Zvi Kramera, tuż po jego ucieczce z siemiatyckiego getta.

Ceremonia wręczenia medalu odbyła się we wtorek, 21 czerwca w Olsztynie. W imieniu bohaterów medal i dyplom odbierali ich wnukowie: Barbara Terpiłowska, Halina Proć i Roman Ryżko.

Reklama

Właściciel tartaku

Zvi Kramer był właścicielem tartaku, w którym przed wojną pracował Stefan Gumieniak, dlatego jego gospodarstwo było naturalnym miejscem, w którym uciekający Żyd szukał schronienia. Państwo Gumieniakowie ukrywali go w stajni, dostarczali żywność, użyczyli nawet łóżka jednej ze swoich córek. Pod koniec 1943 r. Kramer przeniósł się do Stefana i Marii Kopców we wsi Makarki, gdzie przebywał do końca wojny. Później wyjechał do Izraela.

Obecnie żyje tylko jedna osoba, która była świadkiem tych wydarzeń. Nina Błaszczuk z domu Gumieniak, córka odznaczonych, niestety ze względu na stan zdrowia nie mogła osobiście odebrać medalu. Podczas ceremonii wręczenia odznaczenia w Olsztynie, jej córka, Barbara Terpiłowska mówiła:

Reklama

- Babci Olgi nie mieliśmy przyjemności znać, ponieważ zmarła tuż po wojnie, natomiast dziadek swoje przyzwoite życie starał się przekazywać również i nam. Dziadek niechętnie opowiadał o tych wydarzeniach. Nie uważał tego co zrobił za coś wielkiego, to było zwyczajne zachowanie człowieka, ludzka przyzwoitość. Zvi Kramer znał dziadka, dlatego też mógł liczyć na jego pomoc. Była to pomoc krótka, czasem jeden nocleg, czasem kilka dni. Z opowieści pamiętam też, że dzieciom Olgi i Stefana nie można było udać się do stajni, w której ukrywany był Kramer. Dziadek zabraniał swoim dzieciom – Marii, Ninie i Aleksandrowi nawet przebywania na podwórku, jeśli w tym czasie udzielał schronienia ocalonemu. (…) W latach 80. pan Kramer odwiedził naszego dziadka. Dziś jesteśmy dumni, że tak skromny człowiek sprawił, że znaleźliśmy się w tak zacnym gronie i przed takimi osobistościami. Mamy nadzieję, że nasze dzieci będą pamiętały i to dzisiejsze wydarzenie i te wartości, jakie dziadek w nas wpoił.

„Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” to najwyższe rangą izraelskie odznaczenie cywilne, przyznawane nie Żydom przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie, za ratowanie ludności żydowskiej w trakcie II wojny światowej.

Reklama

Ewa Magdalena Iwaniak, fot. emi

Na zdjęciu: stojący do dziś w Siemiatyczach dom, w którym przed wojną wraz z rodziną mieszkał Zvi Kramer i wręczenia medalu - fot. R. Pakulnicki, Radio Olsztyn/

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama