Osoby z niepełnosprawnością intelektualną stanowią 1% naszego społeczeństwa. Jak to zatem możliwe, że niemal są nieobecne w naszym codziennym życiu? Nie spotykamy ich na ulicy, w restauracji, w sklepie, w pracy... Wiele z tych osób nigdy nie opuszcza własnego domu, podwórka, a po okresie edukacji w szkołach specjalnych, w dorosłym życiu funkcjonują już wyłącznie w wąskim kręgu najbliższej rodziny i opiekunów.
Problem społecznego wykluczenia dotyka zwłaszcza niepełnosprawnych mieszkańców wsi i małych miast. Warsztaty Terapii Zajęciowej (w skrócie – WTZ) to sposób na przełamanie bariery strachu i niepewności u osób niepełnosprawnych, nauczenie podstawowych umiejętności i włączenie do udziału w życiu społecznym i zawodowym. W budynku po dawnej szkole w Dołubowie od ponad dwóch lat funkcjonują Warsztaty Terapii Zajęciowej prowadzone przez Stowarzyszenie Pomocy Szansa. Już przy furtce wita mnie uśmiechem pani w zielonym roboczym kombinezonie, z grabkami w ręku. Parę kroków dalej ktoś inny zmaga się z kosiarką do trawy. Kilka młodych dziewczyn okopuje grządki. Na tyłach budynku sympatyczny pan z konewką dogląda wybujałe krzaki pomidorów w foliowym tunelu. - To nasza grupa ogrodnicza. Teraz mają mnóstwo pracy, ale proszę zobaczyć jak doskonale sobie radzą! – z dumą podkreśla Norbert Krzykawski, dyrektor WTZ, wskazując na nienagannie przystrzyżony trawnik i kolorowe rabatki. W budynku rozchodzi się miły zapach zupy jarzynowej. Akurat pora obiadowa. Posiłki oczywiście także przygotowywane we własnym zakresie, przez uczestników warsztatów, czyli grupę z pracowni gospodarstwa domowego. Oprócz pracowni ogrodniczej i gospodarstwa domowego jest jeszcze pracownia rękodzieła oraz pracownia plastyczna. W niedługim czasie planowane jest utworzenie piątej pracowni – tym razem stolarskiej. Kim są uczestnicy warsztatów? - W większości to osoby z lekką i umiarkowaną niepełnosprawnością intelektualną. W tej chwili mamy 40 uczestników, mieszkańców ośmiu okolicznych gmin, w wieku od 18 do ponad 50 lat, ale najwięcej osób jest w wieku 20-30 lat, czyli dopiero rozpoczynających swoje dorosłe życie – wyjaśnia pan Norbert. Co daje udział w takich warsztatach? - Warsztaty mają na celu nauczenie różnych umiejętności potrzebnych w codziennym życiu. Zdarza się, że przychodzi do nas osoba, która nie potrafi nawet podstawowych czynności, takich jak wiązanie butów. Uczymy jak ubrać się w zależności od pór roku, jak pójść do sklepu i zrobić zakupy, uczymy też posługiwania się pieniędzmi i zachowywania się w różnych miejscach. Udało nam się m.in. zorganizować kilka wycieczek, w tym w góry, nad morze, dzięki którym nasi uczestnicy uczyli się zachowań społecznych na wyjeździe - w hotelu, w restauracji, w dużych skupiskach ludzi. W maju zorganizowaliśmy Europejskie Dni Słońca, otwartą imprezę o charakterze ekologicznym, podczas której prowadzona była tzw. gra miejska. Nasi uczestnicy nie tylko doskonale poradzili sobie z zadaniami, ale wykazali się także bardzo dużą wiedzą ekologiczną. Osoby niepełnosprawne intelektualnie często są bardzo osamotnione w swoim środowisku. Uczymy je funkcjonowania w grupie, także w aspekcie życia zawodowego. Dzięki współpracy z PCPR nasi uczestnicy biorą udział w różnych szkoleniach przygotowujących do podjęcia pracy, np. w zakładach pracy chronionej, zakładach aktywności zawodowej, spółdzielniach socjalnych. Ile czasu spędzają tutaj uczestnicy? - Zajęcia są prowadzone od poniedziałku do piątku, siedem godzin dziennie, zaczynają się rano o godz. 8.30. Wszyscy są przywożeni i odwożeni do domu przez dwa specjalnie przystosowane busy. Od połowy lipca do połowy sierpnia mamy zaplanowaną przerwę wakacyjną, ale w biurze także w tym okresie zawsze ktoś będzie. Czy udział w warsztatach jest odpłatny? - Nie, uczestnicy nic nie płacą, ani za pobyt, ani za dojazd. Warsztaty są finansowane przez PFRON - w 90%, pozostałe 10% kosztów pokrywa starostwo powiatowe. Podkreślam to, gdyż często opiekunowie osób niepełnosprawnych nie wykazują zainteresowania udziałem ich podopiecznych w warsztatach właśnie w obawie o koszty. Czy macie możliwość pozyskiwania dodatkowych środków finansowych na działalność WTZ? - W niewielkim zakresie. Produkty, które uczestnicy wykonują w pracowniach udaje nam się od czasu do czasu sprzedawać. Są to wyroby artystyczne ozdabiane metodą decoupage: różnego rodzaju skrzynki, obrazy, butelki, bibeloty. Od niedawna robimy też biżuterię z filcu. Wyroby te sprzedajemy głównie na kiermaszach, ale jesteśmy też po wstępnych rozmowach z fundacją z Białegostoku, która otwiera klubokawiarnię. Będzie tam na tyle dużo przestrzeni, aby można było zorganizować wystawki także z produktami z naszych pracowni i je sprzedawać. Jakie są teraz najważniejsze plany rozwojowe? - Przede wszystkim chcemy utworzyć nową pracownię, tym razem stolarską i poszerzyć warsztaty o 5-10 nowych uczestników. Zależy nam na rozwijaniu naszej oferty, aby uczestnicy mogli jak najwięcej skorzystać i aby czuli się tutaj komfortowo. Ponadto, ale to trochę dalsze plany, chcemy utworzyć przedsiębiorstwo społeczne, zapewne w formule spółdzielni socjalnej, dla absolwentów naszych warsztatów. Współudziałowcem odpowiedzialnym za sferę formalno-prawną byłoby Stowarzyszenie Pomocy Szansa. Zależy nam na stworzeniu miejsc pracy dla osób niepełnosprawnych intelektualnie, których zazwyczaj nie chcą zatrudniać podmioty typowo biznesowe. Są to zatem plany związane z rozwojem w naszym regionie przedsiębiorczości społecznej. - Tak, wzrasta znaczenie tego tematu w Europie, warto podjąć go także u nas. W przedsiębiorczości społecznej oprócz zysku ekonomicznego równie ważny jest zysk społeczny. Tak jak w każdym typowym podmiocie gospodarczym, także w przedsiębiorstwie społecznym (np. spółdzielni socjalnej czy zakładzie aktywności zawodowej), ważne jest aby wyjść przynajmniej na zero, czyli aby nie dokładać. Ale równie ważne co zyski finansowe są efekty społeczne, czyli że zatrudnione w takim przedsiębiorstwie osoby nie są dalej na bezrobociu, nie pobierają zasiłków, budynki są zagospodarowane, pracownicy zarabiają, więc płacą podatki, kupują w sklepach, oszczędzają, inwestują i powoli zaczyna się kręcić koło zamachowe lokalnej gospodarki. W sprawie udziału w Warsztatach Terapii Zajęciowej w Dołubowie można kontaktować się pod numerami tel.: 85 655 02 82 lub 509 810 546, albo na adres: [email protected]
Katarzyna Kamecka-Lach, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. KKL
wtz uczesnikom każą codziennie czyścić kible, za dużo wody i środki czystości kupują