Reklama

Daleka droga do uzdrowiska

07/06/2011 22:14
Brak stałej opieki medycznej, plany związane z kanalizacją, marzenia o uzdrowisku, co z „Topoliną”? – to najciekawsze tematy poruszane 27 maja, podczas siódmej w tej kadencji rady gminy Mielnik.

          Lekarz na stałe od 1 sierpnia
          W Mielniku nadal brakuje lekarza na stałe. Wójt podczas obrad powiedział, że rozmowy w sprawie stałej opieki lekarskiej przez lekarza rodzinnego zakończyły się pomyślnie. Nowa pani doktor rozpocznie pracę od 1 sierpnia. W obecnej pracy złożyła podanie o rozwiązanie umowy. Okres wypowiedzenia mija z końcem lipca, więc 1 sierpnia stawi się w Mielniku. Jest to poważna oferta, gdyż nowy lekarz do pracy w Mielniku przeprowadza się z całą rodziną co daje szansę na dłuższą, nawet wieloletnią pracę.
          Prawdopodobnie również od sierpnia w Mielniku rozpoczną pracę, raz w miesiącu, specjaliści: kardiochirurg, ginekolog, neurolog i do końca roku - ortopeda.
          Wody solankowe

          Niedawno władze gminy konsultowały się z ministerstwem środowiska w sprawie koncesji na wydobycie wód solankowych. Okazuje się, że aby kiedyś można było myśleć o czymkolwiek związanym z wodami solankowymi potrzebna jest opinia geologów. O tym, czy jest to realne i czy Mielnik będzie mógł rozpocząć starania o wykonanie odwiertu badawczego zadecydują rozmowy prowadzone przez wójta w Instytucie Geologii Polskiej Akademii Nauk oraz w ministerstwach.
         Mielnik chciałby też podjąć starania o zdobycie statusu uzdrowiska. Tu najważniejsza jest opinia z Ministerstwa Zdrowia, które musi zapoznać się z dokumentacją i terenem. Jeśli opinia będzie negatywna – sprawy uzdrowiskowe pozostaną w sferze marzeń. Wkrótce do Mielnika ma przyjechać komisja z Ministerstwa Zdrowia, która oceni czy miejscowość ma szanse na uzyskanie statusu uzdrowiska.
          Sekretarz Wysocki: - Ewentualna pozytywna opinia ministerstwa środowiska i decyzja na tak będzie wiązała się z istotnymi zmianami. Po pierwsze trzeba zakończyć proces sanitacji gminy. Utworzenie uzdrowiska, to nie to samo co budowa sanatorium. Muszą być utworzone trzy strefy. Pierwsza o powierzchni minimum sto hektarów, w której nie może być produkcji rolnej i zakładów przemysłowych, przynajmniej rozwijających się. Mamy 50 hektarów, więc czekałby nas spory wysiłek w negocjacjach z rolnikami i skarbem państwa. Muszą jeszcze być dwie strefy, każda większa od kolejnej. Bardziej bogatsi w informacje będziemy po wizytacji z ministerstwa.
          Kanalizacja

          100.000 zł – tyle pieniędzy zabezpieczono, po decyzji radnych, na dokumentację projektową budowy kanału sanitarnego z Mielnika do Moszczony Królewskiej i przez tę miejscowość. Wcześniej w tej sprawie spotkali się mieszkańcy Moszczony K. z wójtem i po tym spotkaniu zdecydowali się na takie rozwiązanie, a nie oczyszczalnie przydomowe.
          Wójt poinformował też, że po spotkaniu z wójtem gminy Siemiatycze istnieje szansa na współpracę obu gmin w sprawie budowy oczyszczalni i przyłączenia do niej niektórych sołectw z terenu gminy Mielnik. Otóż gmina Siemiatycze planuje budowę oczyszczalni ścieków w Szerszeniach i być może uda się podłączyć do niej: Homoty, Oksiutycze, Pawłowicze i Kudelicze.
          Gmina Mielnik wsparłaby finansowo budowę tej oczyszczalni. Zależeć to będzie od tego, czy w przygotowanym projekcie oczyszczalnia będzie miała możliwość przyjęcia większej ilości ścieków.
          Poza tym mieszkańcy wsi z gminy Mielnik, w których nie będzie kanalizacji będą mogli skorzystać z dofinansowania przy budowie oczyszczalni przydomowych. Na dziś kanalizację planuje się w Mielniku, Osłowie i Moszczonie Królewskiej. Pomoc dla mieszkańców – 4.000 zł na zasadzie refundacji.
          Co z Topoliną?

          Radni Jonio i Pytel poruszyli sprawę „Topoliny” w Mielniku i terenu przed nią - od ul. Brzeskiej, służącego zawsze podczas imprez za parking. Czy będzie skoszona trawa? Czy jest plan zagospodarowania Topoliny i czy przewiduje się tam ograniczenia w ruchu pojazdów?
          Wójt Tobota: - Oczywiście, że trawa będzie skoszona. I to jak najszybciej. Jeśli zaś chodzi o samą „Topolinę”, to chcemy, aby było to miejsce spotkań naszych mieszkańców. By były tam koncerty, festyny i inne atrakcje, ale nie imprezy masowe. To nie jest teren do przeprowadzania imprezy masowej, m.in. ze względu na ograniczenia programem „Natura 2000”, ale przede wszystkim ze względu na to, że teren nie spełnia wymogów dla imprez masowych. Docierają do mnie sygnały, że na „Topolinie” coraz częściej można spotkać motory typy crossy i czterokołowce, niszczące ten teren. Zobaczymy, czy uda się wprowadzić ograniczenia w tym miejscu dla takich pojazdów.
          Więcej flag
          Padło do wójta pytanie o flagi, które zawisły w Mielniku na 3 maja. Dlaczego nie udało się ich powiesić wszędzie?
          Wójt Tobota: - Flagi w Mielniku zawisły w ramach pieniędzy z funduszu sołeckiego. Staraliśmy się tak je powiesić, by nie zabrakło ich po obu stronach Mielnika. Dokupimy więcej uchwytów oraz maszty, by flagi wisiały jeszcze przy świetlicach.
          Policja na stałe?
          15.000 zł – tyle chce dofinansowania od samorządu policja, aby sfinansować w gminie Mielnik stałe patrole. Głównie w Mielniku w okresie wakacji dochodzi do większej liczby interwencji. Mieszkańcy chcą więc stałego zabezpieczenia. Byłyby to dwuosobowe patrole, co drugi dzień, od czerwca do końca września, wieczorami. Wójt nie wykluczył takiej możliwości, ale uważa ze 15.000 zł to za dużo. Propozycja zostanie poddana analizie.

          Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz fot. CK

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama