V edycję akcji Weekend Polska Biega w Bielsku Podlaskim można uznać za udaną. Na starcie przy budynku Zespołu Szkół Specjalnych im. Jana Pawła II przy ul. Dubiażyńskiej pojawiła się ponad setka zawodników, którzy startowali w różnych kategoriach wiekowych i na różnym dystansie.
Pogoda dopisała, nie padało i nie było za gorąco. Biegali: przedszkolaki, uczniowie podstawówek (1km), gimnazjaliści (2 km) oraz dorośli, którzy pobiegli wspólnie z uczniami szkół średnich. Szkoda, że zabrakło np. wójta Orli, który biegł przed rokiem, ale można to zrozumieć, wszak już po wyborach. Zabrakło też, czego można żałować zawodników z Siemiatycz, a szkoda.
- Nie wiem, co się stało, widocznie mieli inne plany, ale zapraszałem ich osobiście – opowiada Jerzy Czykwin, nauczyciel wf w Bielskiej „Trójce”, który sam pokonał w najstarszej grupie dystans 10 km. Na trasie do Dubiażyna.
Nieobecność Adama Wakuluka z Boratyńca Ruskiego można w sumie zrozumieć. Ten jeden z najlepszych biegaczy w regionie przed tygodniem okazał się zwycięzcą półmaratonu hajnowskiego, więc i jemu odpoczynek się należy.
Ostatecznie pierwszy na metę przybiegł Edward Terebun, też z zawodu wuefista, do tego regularnie trenujący bieganie. Wśród kobiet pierwsza była jego żona Monika Terebun, radna gminy wiejskiej Bielsk, nieustająca bojowniczka o budowę chodnika i ścieżki rowerowej z Bielska do Widowa. Wśród młodszych kategorii zwyciężyli: Paweł Smorczewski (SP3), który wyprzedził Jagodę Ołdytowską (SP 2), młodą pływaczkę z klubu „Wodnik”, a wśród gimnazjalistów trasę 2 km najszybciej pokonał Marek Tworkowski z gimnazjum nr 1 w Bielsku, wyprzedzając na mecie Patrycję Woroniecką z gimnazjum nr 2.
Uhonorowano również najstarszego uczestnika biegu, lekarza z Hajnówki - Tarasa Ostrowiercha.
Jacek Prokopiuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JaC
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze