Reklama

Archeolodzy w Mielniku

16/09/2012 00:37
W dniach 30 lipca – 25 sierpnia w Mielniku przeprowadzono badania wykopaliskowe. Zainicjował je i kierował nimi Michał Dzik z Instytutu Archeologii UW – autor rozprawy doktorskiej na temat przemian w średniowiecznych zwyczajach pogrzebowych w międzyrzeczu Bugu i Narwi w XI-XV wieku oraz mielniczanina, Grzegorza Śnieżko – doktoranta Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie.

          W wykopaliskach wzięli udział studenci Instytutu Archeologii UW oraz wolontariusze. Prace zostały sfinansowane przez wymienione wyżej instytucje macierzyste, firmę PREMAX S.C. z Białej Podlaskiej oraz, w głównej mierze, ze środków własnych prowadzących badania.
          Rozpoznaniu archeologicznemu poddano dwa odcinki wału usypanego rękami ludzkimi, znajdujące się na terenie parafialnego cmentarza prawosławnego cerkwi pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny, położonego w pobliżu Góry Zamkowej. Forma, rozmiary i usytuowanie wałów w terenie sugerowały, iż mogą one stanowić pozostałość założenia obronnego. Podjęcie prac wykopaliskowych było tym bardziej pilne, że wały są stale użytkowane jako powierzchnia grzebalna cmentarza. Z tej przyczyny obszar dostępny do badań zmniejszył się do tego stopnia, że niewielkie wykopy archeologiczne założono w dwóch ostatnich miejscach, wolnych od współczesnych pochówków.
          W rezultacie tegorocznego rozpoznania terenowego ustalono, że oba odcinki wału pochodzą z okresu średniowiecznego. W pierwszym z wykopów, bezpośrednio pod wzniesionym z gliny nasypem, natrafiono na warstwę pożarową, a tuż pod nią na warstwę kulturową z okresu przedrzymskiego (około 2400 – 2000 lat temu). W tej ostatniej znaleziono liczne fragmenty glinianych naczyń oraz szlakę, świadczącą o organizowaniu w najbliższej okolicy wytopu żelaza.
          We wspomnianej warstwie pożarowej odkryto nieliczne ułamki naczyń sprzed około 2000 lat. Jednak zważywszy na to, że mogą one być przypadkowym wtrętem oraz na fakt zalegania warstwy bezpośrednio pod nasypem wału, nie można wykluczyć, iż jest ona związana z okresem wczesno- lub późnośredniowiecznym (czyli z XI-XIII lub XIV-XV wiekiem). Wyjaśnienie tej kwestii mogą przynieść analizy specjalistyczne zwęglonego drewna oraz nielicznych ułamków naczyń znalezionych w nasypie wału, które pozwolą na ustalenie czasu ich powstania.
          W drugim wykopie, u podnóża wału odsłonięto warstwę kulturową pochodzącą z osady, w której znaleziono bardzo liczne ułamki naczyń, kości zwierzęce oraz wyroby metalowe (m.in. trzy noże, dwie igły). Jej datowanie wstępnie ustalono na połowę XIV-XV wiek. Układ nawarstwień samego wału świadczy o jego nadsypywaniu co najmniej od XV w. Nie oznacza to jednak, że pochodzi on z tego czasu – kwestia dookreślenia chronologii omawianego założenia obronnego pozostaje sprawą otwartą, wymagającą dalszych badań terenowych.
          Poza wiadomościami na temat średniowiecznego założenia obronnego oraz osady z okresu przedrzymskiego, przeprowadzone wykopaliska przyniosły także cenne informacje na temat lokalnych zwyczajów pogrzebowych w okresie nowożytnym. W obrębie wykopów odsłonięto bowiem niewidoczne na powierzchni groby z okresu pomiędzy XVI a XIX wiekiem. Przykładowo, przy szkielecie dziecka w wieku 3-4 lat, znaleziono krzyżyk, kłódkę oraz monetę – carską kopiejkę zapewne z drugiej połowy XIX wieku (dokładne określenie roku jej emisji i nominału możliwe będzie po przeprowadzeniu zabiegów konserwatorskich). Szczególną uwagę zwraca obecność kłódki – przedmiotu niezwykle rzadko spotykanego w pochówkach chrześcijańskich, znanego zaś z żydowskich zwyczajów pogrzebowych. Wstępne rozpoznanie wiadomości etnograficznych, informujących o przyczynach składania takich przedmiotów do grobów chrześcijan, pozwala wiązać ich obecność z wiarą w przerwanie pasma zgonów dzieci danego małżeństwa. Zagadnienie to wymaga jednak dokładniejszego zgłębienia, głównie poprzez poszukiwania w źródłach etnograficznych. Wszystkie odnalezione pochówki, po przeprowadzeniu badań antropologicznych, zostaną ponownie złożone na mielnickim cmentarzu.
          W trakcie badań pozyskano około 500 zabytków ruchomych, w tym głównie ułamków naczyń glinianych, ale też wyrobów krzemiennych, metalowych i szklanych.
          Tegoroczne prace miały charakter interdyscyplinarny, ponieważ poza archeologami, wzięli w nich udział historycy, geolog oraz botanicy z Uniwersytetu Warszawskiego.
          Autorzy badań pragną złożyć serdeczne podziękowania proboszczowi cerkwi pw. Narodzenia NMP w Mielniku – ks. prot. Mikołajowi Mielniczukowi za zgodę na przeprowadzenie prac oraz parafianom za wyrozumiałość i świadomość potrzeby prowadzenia badań w miejscu spoczynku zmarłych. Wdzięczni jesteśmy również Elżbiecie i Jerzemu Śnieżko za nieodpłatne udostępnienie domu na potrzeby ekspedycji archeologicznej.
          Michał Dzik, Grzegorz Śnieżko, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama