Radni gminy Dziadkowice, podczas sesji rady gminy 7 czerwca, prawie jednogłośnie udzielili absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2016 rok wójtowi Marianowi Skomorowskiemu. Od głosu wstrzymał się, podobnie jak przy wielu innych głosowaniach, radny Krzysztof Karnaszewski. Pomyślna dla wójta decyzja radnych poprzedzona była odpowiednimi sprawozdaniami z wykonania budżetu za 2016 rok, sprawozdaniem finansowym, opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej w Białymstoku i stanowiskiem komisji rewizyjnej.
Radni odrzucili skargę jednego z mieszkańców gminy, Arkadiusza Malewskiego, który zarzucał wójtowi brak reakcji na prośby o remont drogi nr 309 na długości 350 m. Według pana Arkadiusza wspomniana droga jest w fatalnym stanie, a podczas złej pogody prawie nieprzejezdna.
Już po sesji skarżący powiedział: - To jest droga gminna 309, chodziło o kilka wywrotek żwiru na tą drogę. Podczas opadów deszczów i roztopów nie ma możliwości przejazdu karetki, straży pożarnej, odbioru śmieci a płacić trzeba za śmieci, że jako zostały odebrane. Odmówił wójt i radni gminy Dziadkowice. Niewyobrażalne chamstwo, bezczelność, cynizm z ich strony!
Droga nr 390 prowadzi od drogi Osmola - Malewice na pobliskie pola i do gospodarstwa Arkadiusza Malewskiego".
Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze