Reklama

Absolutorium. Emocje w radzie powiatu siemiatyckiego

Sesja Rady Powiatu Siemiatyckiego, która odbyła się w tym tygodniu była jedną z tych ważniejszych, ponieważ w jej programie znalazło się głosowanie nad sprawozdaniem finansowym, sprawozdaniem z wykonania budżetu za ubiegły rok, a co za tym idzie podjęciem uchwały w sprawie udzielenia absolutorium zarządowi powiatu.

       Głosowanie ważne, zatem wywołujące emocje, a z ich kontrolowaniem niejeden z radnych miał problemy. Obserwując te obrady odniosłam też wrażenie, że czynnikiem je utrudniającym była nieskuteczna komunikacja. Nadawca mówił, a adresat rozumiał tę wypowiedź inaczej niż zakładały intencje mówiącego. W komunikacji przecież nie chodzi tylko o mówienie i słuchanie, ale przede wszystkim o rozumienie tego, co zostało powiedziane.

       Mniejszy deficyt

       Głosowanie nad udzieleniem absolutorium zostało poprzedzone sprawozdaniem z wykonania budżetu powiatu za rok 2017, które przedstawił starosta Jan Zalewski. Można się było dowiedzieć z niego m.in., że budżet powiatu zamknął się kwotą 50.612.760 zł po stronie dochodów oraz kwotą 53.222.760 zł po stronie wydatków. Deficyt budżetu w wysokości 2,6 mln zł miała pokryć nadwyżka z lat ubiegłych. Dochody wykonano w 99,11% planu rocznego, wydatki budżetowe zaś zrealizowano na poziomie 96,37% planu.

Reklama

       - Porównując rzeczywiste dochody osiągnięte w okresie sprawozdawczym z poniesionymi wydatkami, należy stwierdzić, iż budżet roku 2017 zamknął się deficytem w wysokości 1.125.370 zł, to jest niższym o 1.484.627 zł od jego wartości planowanej. W 2017 r. do budżetu powiatu wpłynęło 11,6 mln zł z bezzwrotnych źródeł zewnętrznych na dofinansowanie zadań realizowanych przez powiat, co stanowi 23% wykonanych dochodów – mówił Zalewski.

       Po przedstawieniu szczegółowych danych dotyczących tego skąd, na co i ile pieniędzy pozyskano oraz podsumowaniu wydatków inwestycyjnych, które pochłonęły ponad 12 mln zł, starosta wnioskował o  zatwierdzenie i przyjęcie sprawozdania finansowego wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu powiatu siemiatyckiego za rok 2017.

Reklama

       Historia się nie powtórzy

      Zapowiedział radny Bogusław Zduniewicz, zabierając głos po sprawozdaniu starosty:

     - 15 maja 2017 r., czyli nieco ponad rok temu, pan starosta głosowanie nad realizacją budżetu za 2016 r. nazwał wydarzeniem historycznym. Niby historia lubi się powtarzać, ale tym razem się nie powtórzy. Jednogłośnego absolutorium dla zarządu nie będzie. Walec demokracji toczył się po powiecie przez okres realizacji budżetu 2017 r. Zarząd i radni kolacyjni nie traktowali jednak poważnie naszych, niejednokrotnie słusznych, inicjatyw. Tak jak w poprzednich budżetach, tak i w  tym omawianym, żadna nasza inicjatyw wnioskodawcza nie została potraktowana poważnie. W ostatnim roku, a i w całej kadencji, nie wzięto pod uwagę, może tylko za wyjątkiem wywalczonej z trudem drogi wyjazdowej spod szpitala, żadnego wniosku zgłaszanego przez radnych SPW. Odnotować należy też fakt, że w tej kończącej się już kadencji nie zrealizowano żadnej inwestycji drogowej w mieście, o co SPW, ustami naszych radnych, ciągle zabiegało. Stan ulic miejskich, będących drogami powiatowymi jest fatalny. A w składzie rady tej kadencji jest co najmniej 10 radnych mieszkających w Siemiatyczach. Wnioski zgłaszane przez radnych SPW odbijały się jak o ścianę, czyli w prostym przełożeniu - pozostali radni – pan Andruszkiewicz, Górski, Klepacki, Kochański - byli bądź są przeciwni realizacji inwestycji miejskich. Takie można wysnuć z powyższego wnioski (…). Panowie starostowie, myślę, że wydarzeniem historycznym trzeba nazwać fakt, iż 13 czerwca, na wspólnym posiedzeniu komisji, na którym omawiano wykonanie budżetu, żaden z panów nie był obecny. Obok uchwały budżetowej uchwała dotycząca udzielenia absolutorium to jedna z najważniejszych decyzji podejmowanych przez każdą radę. Dotychczas nigdy, sprawdziłem to, nie zdarzyło się, by w tak ważnym posiedzeniu nie uczestniczyły najważniejsze osoby z zarządu powiatu. Było to z waszej strony panowie co najmniej lekceważące.

Reklama

        Miasto nie jest częścią powiatu?

 

 Radny Kochański poczuł się sprowokowany:

 - Gdyby nie pana ironiczny uśmiech, to bym się nie dał sprowokować. Chcę panu przypomnieć, że jestem w tej chwili radnym powiatu i uczestniczę w takich przedsięwzięciach, które dotyczą powiatu a nie miasta. I nie mam tu żadnych partykularnych interesów. Jeśli chodzi o inwestycje, to nie zaprzeczy pan, że są prowadzone. Nie na drogach – z tym się zgadzam – reagował wyraźnie zdenerwowany Andrzej Kochański.

       Do wypowiedzi radnego Zduniewicza w późniejszej części sesji odniósł się także wicestarosta Marek Bobel, nie kryjąc także swojego oburzenia:

Reklama

       - Wiem ile złożyliście wniosków w 2014 r. Na 40 km dróg. Szanowni państwo, papier wytrzyma i 400 km, tylko trzeba to spiąć finansowo. Kilometr drogi kosztuje powyżej miliona. (…) My i tak pozyskujemy bardzo dużo, maksymalnie. Nikt więcej w województwie nie ma

       Głosowanie zarówno w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu, jak i nad udzieleniem zarządowi absolutorium zakończyło się identycznym wynikiem: 11 radnych było za, 6 wstrzymało się od głosu (Zduniewicz, Kowalczyk, Cieślik, Wysocka, Żabiński, Żero). A emocje zabierających wcześniej głos mówców udzieliły się na tyle, że w zamieszaniu każde z tych głosowań trzeba było powtórzyć, bo matematyka się nie zgadzała.

Reklama

Ewa Magdalena Iwaniak, fot. emi

Miejsce zdarzenia mapa Podlasie - Kurier Podlaski
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama