Reklama

Szósty Dzień Pokaniewa

13/09/2011 21:36
4 września zrobiło się hucznie i tłoczno na posesji u państwa Rosów na Kolonii Pokaniewo. Był to szósty Dzień Pokaniewa zorganizowany przez mieszkańców tej wsi.

          Inicjatywa organizacji tej imprezy pochodzi od Jana Rosy. Sześć lat temu - jak wspomina pan Rosa - nie udało się zorganizować Dnia Milejczyc, więc mieszkańcy zrobili sobie Dzień Pokaniewa. I do tej pory Pokaniewo jest jedną z kilku miejscowości w naszym powiecie, gdzie impreza nie jest organizowana przez ośrodek kultury, lecz kilku zapaleńców. Dzień Pokaniewa od innych podobnych imprez różni się tym, że mieszkańcy prawie sami go finansują.
          - Zaczynaliśmy razem z kuzynką i kilkoma osobami. Teraz nasz sztab organizacyjny jest nieco szerszy. Co roku w organizację naszego dnia zaangażowane są przede wszystkim rodziny: Cieślików, Rosów, Korzeniewskich, Czajkowskich, Sobieszuków, Wieremiejewiczów, Zaremby i innych. Co do pieniędzy na organizację, to osobiście chodzę do naszych mieszkańców i zbieram. Nie wszyscy dają, bo nie każdy może. A ten, kto daje, to też tyle, ile może. Czasami jest to 500 zł, czasami 100 zł. W tym roku pomogli nam starosta Mantur, przewodniczący rady powiatu Zduniewicz i inni dając pieniądze z własnej kieszeni, za co jesteśmy wdzięczni - powiedział nam Jan Rosa.
          Tegoroczny Dzień Pokaniewa rozpoczęto turniejem piłki nożnej. Wygrały Żurobice. Potem była już tylko muzyka z przyczepy, zabawa na trawie i smaczne jedzenie.
          - Za rok też będzie Dzień Pokaniewa, na który już zapraszamy. Sztuką jest zrobić coś, jak nie ma na to pieniędzy - dodaje Jan Rosa.





          Cezary Klimaszewski, Głos Siemiatycze, fot. CK
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama