:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Samorządy , Urząd gminy będzie byłym gimnazjum - zdjęcie, fotografia
Kurier Podlaski 31/01/2019 03:01

Edward Krasowski po raz drugi został wójtem Gminy Siemiatycze. O ile 4 lata temu w kampanii wyborczej musiał pokonać aż pięciu przeciwników, to w 2018 r. przeciwnicy odpuścili, nikt inny nie zdecydował się stanąć w szranki z byłym komendantem straży pożarnej w Siemiatyczach. O tym dlaczego tak się stało?

- Był pan jedynym kandydatem na wójta gminy Siemiatycze. Brakowało kontrkandydatów?

       - Też zastanawiałem się dlaczego nikt inny nie staruje. Może dlatego, że nie jest to aż tak intratna funkcja. Oczywiście, praca jest ciekawa, dobrze opłacana, nie mogę narzekać. Niemniej pracy jest dużo. Na pewno przez poprzednie 4 lata pracowałem uczciwie i bardzo możliwe, że wyborcy to docenili. Mówiłem i mówię ciągle o pewnych pomysłach, bo zawsze jest ich dużo. Myślę, że taką moją wartością jest nie tylko mówienie o nich, ale i materializowanie. Udało się bardzo dużo rzeczy zrobić.

       - A co dokładnie się udało?

       - Spotykam się i rozmawiam z ludźmi. Nie obiecuję czegoś co się nie da wykonać, czyli co mówiłem to zostało zrobione lub jest w trakcie realizacji. Oszukać kogoś można tylko raz.

       - A może wpływ na opinię o Edwardzie Krasowskim jako wójcie wpływ miała dobra opinia z poprzedniej pracy, w roli komendanta PSP.   

       - No tak, przez kilkanaście lat byłem komendantem i też pewnie jakieś osiągnięcia miałem. Natomiast w wyborach 4 lata temu startowało nas sześciu, więc miałem pięciu kontrkandydatów. Gdyby to miało takie bezpośrednie przełożenie, to już wtedy byłbym jedynym kandydującym na to stanowisko lub byłoby mniej przeciwników. Tak naprawdę to nie zastanawiałem się nad tym i nie wiem czy lepiej byłoby mieć w ostatnich wyborach kogoś przeciw, czy nie.

       - Termin o obwarzankowości gminy. Czy więc ona jest nieco inna niż wszystkie? Jest jakby szczególnie powiązana z miastem.

       - Myślę, że gmina jest zdecydowanie inna, bo w naszym powiecie nie ma takiej jak nasza. Jej problemem jest to, że nie posiada naturalnego centrum gminnego. Każda inna jak np. Mielnik czy Drohiczyn ma siedzibę u siebie i nie ma tam innych ośrodków samorządowych. Jest u nas kilka dużych wsi, np. Czartajew, Siemiatycze Stacja i inne, ale nie można zrobić tam takiego naturalnego centrum miejscowości, bo raz, że się tam nie da, a dwa, że byłoby to niesprawiedliwe dla innych wsi. To szczególne położenie gminy generuje inne środki, bo bardzo rozwinięta sieć dróg i jest problem, o którym już mówiliśmy, czyli odśnieżanie, także dowożenie dzieci do szkół. I jest to sprawa skomplikowana. Mnogość wsi - 46, duża ilość świetlic – 23, to duże koszty, ale wójt musi z nimi się zmierzyć.

       - Są 3 szkoły w gminie. Jak ich utrzymanie wpływa na np. fundusze gminy?

       - My mamy w sumie 4 placówki oświatowe, bo z naszego gimnazjum zrobiliśmy przedszkole. Pamiętam, że moimi pierwszymi zamysłami, zapędami była myśl o likwidacji szkół. Bo rozglądając się po powiecie w każdej gminie, oprócz chyba Drohiczyna, wszędzie jest tylko jedna szkoła. Koszty ich utrzymania są ogromne, największe w budżecie. W sumie był zamysł zrobienia tylko jednej szkoły opierając się na Czartajewie czy gimnazjum w Siemiatyczach. Pomyślałem po rozmowach z mieszkańcami poszczególnych wsi, że takie placówki są dla tych miejscowości nobilitujące, podnoszące rangę tych wsi. Zlikwidować szkołę można raz. I tak razem z radnymi zdecydowaliśmy, że nie będzie tych likwidacji. I dlatego nasz wkład w oświatę jest bardzo duży. I naszym sukcesem jest to, że odtwarzamy nasze przedszkola. Myślę, że bardzo ważne jest to, że do nas w tygodniu wpływają 2 czy 3 wnioski o tym, że ktoś w naszej gminie będzie się budował. Mamy takie alternatywne w stosunku do miasta miejsca, gdzie można stosunkowo tanio kupić fajne działki pod budowę. Osiedlający się ludzie najczęściej pracują w Siemiatyczach, ale zauważam, że ilość mieszkańców w gminie Siemiatycze od dłuższego czasu jest na takim samym poziomie. No i raczej nie można mówić o spadku demografii u nas, a wręcz dodać, że w naszych przedszkolach jest 150 dzieci. I to jest ten potencjał. Szkoły w Szerszeniach i Tołwinie, które zamierzaliśmy zamknąć, mają 20 przedszkolaków, którzy mają 10-godzinną dzienną opiekę z wyżywieniem, za 50 zł miesięcznie. Mało tego, inwestując w oświatę, daliśmy 16 nowych miejsc pracy. Przy reformie oświaty, wygaszając wielkie gimnazjum, nikogo nie zwolniliśmy z pracy. Dodatkowo pozyskując półtora miliona złotych na projekty miękkie w oświacie, czyli dla naszych nauczycieli i przedszkolanek. W ubiegłym roku w projekty twarde, czyli budynki włożyliśmy ponad 5 mln zł.

       - To są jednak szkoły wiejskie, nie mające dobrego zaplecza sportowego. Padła jedyna sala sportowa.

       - Nad tym bardzo długo się zastanawiałem czy to zrobić czy nie. I gdyby nasza szkoła gminna była w mieście Siemiatycze, na pewno ta baza by pozostała. Może to brutalne co powiem, ale ja mam zaspakajać potrzeby mieszkańców mojej gminy, a nie mieszkańców miasta. Ja muszę liczyć  koszty, wiadomo, że liczy się budżet, który jest zawsze za krótki. Przy wynajmie hali, kto ją by wynajmował i kiedy? W 90 procentach byliby to mieszkańcy Siemiatycz, do tego po godzinie 17. Więc utrzymanie tak dużego obiektu by nie było opłacalne. A to co jest tam teraz, jestem z tego dumny. Zrobiliśmy super plac zabaw, przedszkole jest atrakcyjne, kolorowe, ciekawe. I to jeszcze będzie mocno doinwestowane. W tej chwili ubiegamy się o środki na powstanie miasteczka ruchu drogowego oraz wiata, gdzie dzieci będą mogły odpoczywać. Widzimy, że w Siemiatyczach miejsc żłobkowych jest mało, więc tworzymy także miejsca dla najmłodszych. Po prostu jest taka potrzeba. Po gimnazjum został wielki budynek, który wymaga remontu. Tam przeniesiemy urząd gminy. Jeżeli wszystkie nasze projekty będą przechodziły tak, jak w roku 2018, to na pewno pod koniec roku bieżącego tutaj się przeniesiemy i utworzymy jeden oddział żłobkowy. Chcemy tak wszystko wyremontować, aby sprawy remontów odpuścić na kilka lat.  

       - Gmina Siemiatycze to duże inwestycje. Bo z innych gmin słyszymy, że problemami są remonty przystanków, wymiana okien czy dachów na poszczególnych budynkach. Nie ma tutaj takich, pomniejszych problemów?

       - Tamten rok nas trochę przeraził, na pewno księgowa była w lekkim szoku, bo ten budżet sięgał 36 mln złotych. Robiliśmy kilkanaście inwestycji i wszystkie projekty dostały dofinansowanie. Sukcesem i faktem jest, że nasze działania były przemyślane, że poprzedni rok gmina kończy z zadłużeniem tylko niecałych 5 mln. Przy naszym budżecie jest to małe zadłużenie. 7 mln w oświatę, ponad 5 mln w drogi, to są takie dwie główne rzeczy. Robimy solary, zagospodarowanie przestrzeni publicznej, świetlice Senior+, ponad 300 tysięcy wrzuciliśmy w Wólkę Nadbużną. I tutaj moim marzeniem jest żeby wróciły lata 80, czy nieco późniejsze, gdzie Wólka tętniła życiem. Wszystko jest na dobrej drodze, żeby tak się działo. Jestem przekonany, że od najbliższego sezonu ściągniemy tam np. zielone szkoły. W Wólce, w naszym ośrodku, nie wchodzimy w catering czy inne wyżywienie, więc na pewno zarobią także inne podmioty. Potencjał tego ośrodka budujemy przez 3 lata. Tak analizuję, że nie ma w pobliżu samorządu, który by odtwarzał swoją bazę wypoczynkowo – turystyczną. Jest tam wiele rzeczy dla osób w różnym wieku, ale cieszy szczególnie nowoczesna baza dla kamperowców, nowe sanitariaty. Dajmy jeszcze rok i na pewno nie będzie wstyd pokazać ośrodek dla osób przyjezdnych z całego świata.

       - Czy obecna 5-letnia kadencja pozwoli na większe dokonania, na spokojniejszą pracę?

       - Spokoju raczej nie będzie. Największym problemem są drogi, oświatę raczej ogarniemy w tym i następnym roku, w tym remonty szkół w Szerszeniach i Tołwinie. Ale drogi, ich remonty, spędzają sen z powiek nie tylko mnie, ale i całej radzie. Dużo dróg było budowanych wcześnie i one na ten czas spełniały standardy jakie wówczas obowiązywały. Było tak, że na drodze żwirowej kładziono 4 cm asfaltu i wszystkie teraz są do poprawki. I teraz zastanawiam się co z nimi zrobić, czy przemielić asfalt, raz jeszcze wytyczyć pasy drogowe, podnieść i odwodnić koronę jezdni i położyć nowy asfalt. To kosztuje, bo ceny asfaltu poszły niesamowicie w górę. Cieszę się na zapewnienia rządowe, że na drogi ma być 5 razy więcej środków. Na ten rok zabezpieczyliśmy 1,5 mln złotych, ale to będzie większa suma, bo zdecydowaliśmy o zrobieniu nakładek we wspomnianych miejscach. Może w niektórych miejscach będzie trzeba zmienić podbudowę. Zdecydowałem o utworzeniu w tym roku spółki gminnej, a to dlatego, że mamy mnóstwo terenów gdzie jest żwir. Gmina tego żwiru nie może wziąć, bo nie ma koncesji, którą uzyskać może tylko spółka. Przy mnogości spraw, obecnych wysokich cenach na materiały musimy mieć swoją ekipę budowlaną, która już w zasadzie działa, buduje m.in. przystanki, kosi trawę m.in. przy 23 świetlicach. A świetlice i teren wokół nich mają wyglądać ładnie. To mają być nasze wspólne obiekty. Ale głównym celem spółki będzie budowanie dróg. Za wywrotkę żwiru płacimy 500 zł, m mając swoją spółkę ta wywrotka będzie kosztować 50, no może 100 zł. Ale dodam jeszcze, że szkolimy naszych pracowników gospodarczych, którzy już niedługo będą wykaszać rowy. Mamy piły, rębak.

       - Czy istnieje współpraca sąsiednich gmin?

       - Ona jest potrzebna i istnieje m.in. dlatego, żebyśmy się wymieniali doświadczeniami.

       - Jaka jest rola Ochotniczych Straży Pożarnych w gminie Siemiatycze?

       - Dla mnie OSP to ważna rzecz m.in. dlatego, że jestem strażakiem z wykształcenia. Pocieszające jest to, że nasze OSP się rozwijają. Tutaj niebezpieczeństwem może być to, że jest sprzęt, są samochody, a brak jest odpowiedniej ilości ludzi. Myślę, że w tym roku dostaniemy dwa nowe samochody. Cieszę się, że u nas jest taka młoda, ale prężna jednostka w Kajance. Tam są trzy pokolenia strażaków, wszyscy się angażują we wszelkie prace. Obecnie w gminie mamy pięć jednostek dysponujące autami, na razie w Ogrodnikach nie ma samochodu, ale ten problem zostanie usunięty. Ludzie garną się do OSP i to jest budujące.

       - Gmina Siemiatycze za 5 lat?

       - Nic nie wskazuje na to, że są jakieś zagrożenia dla gminy. Myślę, że gmina za ten okres będzie z lepszymi drogami, wyróżniającymi się świetlicami, tak samo jeśli chodzi o przestrzeń publiczną. Nasi przedsiębiorcy chętnie będą tutaj inwestowali ze względu na konkurencyjne podatki. O gminie Siemiatycze będzie też słychać przez pryzmat rozbudowanego ośrodka nad Bugiem w Wólce. Mamy potencjał, więc jestem spokojny o rozwój

      - Muszę zadać pytanie dotyczące zimy. A konkretnie odśnieżania dróg na terenie gminy Siemiatycze.

       - Z odśnieżaniem, jak co roku, mogłoby być lepiej, ale sytuacja nie jest tak dramatyczna. Mamy podpisane porozumienia z siedmioma podmiotami, a to dlatego, że nasza gmina jest bardzo rozległa. Mamy ponad 520 km dróg wewnętrznych. Swoich, czyli gminnych dróg asfaltowych mamy 78 km, dróg żwirowych ok 40 km. Łącząc to razem na gminie jest ponad 600 km. To wynika z takiej obwarzankowości gminy dokoła Siemiatycz. Czy to korzystne czy nie, trudno rozważać. Ale odśnieżanie w takim przypadku jest sprawą poważną, istotną. W poprzednim sezonie koszt wyjazdu dzienny wszystkich podwykonawców wynosił od 7 do 10 tysięcy złotych.  W tym roku mamy 2 swoje ciągniki i tak na dwie zmiany nasi pracownicy jeżdżą w teren. Odśnieżamy więc, mam świadomość, że mogłoby być lepiej, ale te koszty są istotne. I to, że nie ma sytuacji tragicznych na drogach, osiągamy pewne efekty nie angażując wspomnianych, innych podmiotów.

       - Czyli w gminie można na tym zrobić oszczędności?

       - Oczywiście, w gminie zabezpiecza się pieniądze na odśnieżanie,  bo były lata, że odśnieżaliśmy także w kwietniu. Natomiast wiedząc, że są inne duże potrzeby, staramy się oszczędzać.

       Jacek Piotrowski, fot. JP     

Reklama

Urząd gminy będzie w byłym gimnazjum komentarze opinie

  • gość 2019-02-13 14:22:37

    za duzo urzednikow za duzo uczonych za duzo kolesiostwa

  • gość 2019-02-25 23:39:55

    Pan Wójt mógłby się nauczyć polskiej składni. Oprócz tego, kiedy przez wcześniejsze 4 lata kadencji spotkał się z mieszkańcami Wiercienia Dużego i Małego? Zwyczajnie kłamie o tych spotkaniach i rozmowach.

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Poszukiwany Pracownik na Fermę

Poszukiwany Pan do pomocy na fermie drobiu. Obowiązki głównie polegają na zajmowaniu się kurnikami, produkcji paszy "wszystko raczej działa na..


Zobacz ogłoszenie

Muzyka na imprezy

Przeboje współczesne; piosenki biesiadna; przeboje lat 60. i 70 Poprawiny, chrzciny, imieniny, choinki, bale i inne. Roman Kondraciuk - tel 693..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierpodlaski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Głos s.c. Jerzy Nowicki i Jacek S Wasilewski z siedzibą w Siemiatycze 17-300, Jana Pawła II

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"