:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Zdrowie, Szpital przebudowie - zdjęcie, fotografia
Kurier Podlaski 03/07/2019 01:35

296 tys. procedur medycznych i 6 tys. hospitalizacji rocznie. Sprawozdanie finansowe na plus, długów nie ma, pracownicy na czas otrzymują przyzwoite pensje, a kolejne inwestycje są realizowane. Taki obraz SP ZOZ w Siemiatyczach przedstawia dyrektor placówki.

     Od pół roku trwa remont i przebudowa budynku siemiatyckiego szpitala. Zdaniem jednych to niezbędna inwestycja, która zdecydowanie przyczyni się do wzrostu jakości usług świadczonych przez tę jednostkę. Według innych to pomnik, który stawia sobie kolejna ekipa rządząca w powiecie. O realizowanej inwestycji, ale również o ogólnej sytuacji SP ZOZ w Siemiatyczach rozmawialiśmy z dyrektorem placówki, Andrzejem Szewczukiem.  

-   Proszę opowiedzieć o tym, co aktualnie wszyscy odwiedzający szpital widzą, czyli o prowadzonej budowie.

    - Inwestycja polega na dostosowaniu szpitala do wymogów ministra zdrowia, o których mowa w rozporządzeniu z 2012 r. Ono szczegółowo opisuje jak to powinno wyglądać. Na tę chwilę szpital może funkcjonować warunkowo, bo dostaliśmy czas na doprowadzenie budynku do stanu zgodnego z wymogami. Rozbudowa szpitala to przede wszystkim wynik zaangażowania zarządu powiatu, który po przenalizowaniu programu dostosowawczego szpitala zaproponował przeznaczenie 10 mln zł z budżetu powiatu na tę ważną inwestycję. Do tej pory szpital nie odzwierciedlał obowiązujących dzisiaj standardów. Rozpoczęcie rozbudowy było więc bardzo potrzebne.

    - Czy to dostosowanie szpitala do wymogów ministerialnych nakładało również obowiązek powiększenia kubaturowego budynku, czy dotyczyło ono wyłącznie infrastruktury medycznej?

    - Przypomnę, że budynek szpitala powstał 45 lat temu. Rozbudowa jest konieczna z uwagi na to, że posiadamy szereg oddziałów zabiegowych i zachowawczych, które wymagają nowych pomieszczeń do wykonywania dodatkowych świadczeń.

   - Czego dokładnie brakowało? Jak będą zagospodarowane kolejne poziomy dobudowywanego skrzydła?

    - Np. nie posiadaliśmy sali cięciowej w pobliżu położnictwa i pacjentka musiała jechać na blok operacyjny piętro wyżej, co powodowało wydłużenie czasu, a ten jest szczególnie istotny zwłaszcza w sytuacji zagrożenia życia matki czy dziecka. Chcemy salę cięciową tak zorganizować, żeby stanowiła ona jednocześnie salę operacyjną. Tak, by oddział położniczo-ginekologiczny mógł funkcjonować z własną salą operacyjną. Założenie jest takie, że na tym samym piętrze będzie znajdowała się poradnia specjalistyczna, będzie izba przyjęć, sala porodowa i sala operacyjna, co wszystko razem skróci czas dostępności do danego świadczenia.

       Obecny blok operacyjny też nie spełnia wymogów ministerialnych, dlatego musimy przebudować go, zorganizować salę wybudzeń, której brakowało w bezpośrednim sąsiedztwie bloku operacyjnego, czy salę przygotowań pacjenta. Zakupiliśmy dużo nowoczesnego sprzętu na blok operacyjny -  dwa nowoczesne stoły (poprzednie były z 1972 r.), aparaty do znieczulenia, artroskopy, laparoskopowy sprzęt, dużo sprzętu transportowego. 

    Na parterze będzie rejestracja dla wszystkich paradni i pracowni szpitala, być może też powstanie POZ. Na dole wszystkie pomieszczenia wymagają remontu, gdyż nic się tu nie działo od lat 70. Remontowana jest również klatka schodowa do samej góry, powstanie nowa winda w miejsce dawnej windy osobowej.

    Na piętrze I przy oddziale dziecięcym jest w  tej chwili cała radiologia, rentgen, tomograf. Planujemy tam również instalację rezonansu magnetycznego i przeniesienie niektórych urządzeń z tego piętra do nowego skrzydła. 

    Na piętrze II, na wysokości oddziału wewnętrznego, będzie przebudowana część pomieszczeń laboratorium, powstanie centralna sterylizacja, a w nowym skrzydle będą przygotowane też pomieszczenia pod pracownię endoskopii, która aktualnie znajduje się na parterze i nie spełnia wymogów. Pacjenci nie mają pełnego komfortu, bezpośrednio wchodzi się do niej z korytarza, którym przechodzą inni. My chcemy to wszystko wydzielić, by pacjent czuł się bezpiecznie i komfortowo. Sprzęt do nowej sterylizacji jest już kupiony – 2 myjnie i 2 autoklawy. To są nowoczesne urządzenia, proste w obsłudze, ekonomiczne, nie wymagające takiej pracy przy obróbce tych narzędzi, co dotychczas. Sprzęt do centralnej sterylizacji kosztował nas 1 mln zł.

    Na piętrze III, gdzie jest oddział położniczo-ginekologiczny, od 15 czerwca rozpoczynamy generalny remont całego traktu porodowego. Pojawi się tu też wspomniana sala operacyjna. Na czas remontu od 15 czerwca do końca sierpnia zawieszamy funkcjonowanie tego oddziału. Jego zamknięcie było planowane już od marca. Wtedy zmieniliśmy trochę harmonogram prac. Zdecydowaliśmy się wykonać ten remont w okresie, kiedy porodów jest najmniej. 

   - Czyli to zawieszenie działalności oddziału położniczo-ginekologicznego było planowane?

   - Podczas prowadzenia tak dużych inwestycji sytuacja bywa dynamiczna. Na początku  sądziliśmy, że jest możliwe przeprowadzenie remontu bez zawieszania działalności, ale po wyburzaniu szybu windowego zauważyliśmy, że to zbyt hałaśliwe i uciążliwe, dlatego zmieniliśmy harmonogram. Pierwotnie te prace planowane były do wykonania w marcu, jednak po przeanalizowaniu doszliśmy do wniosku, że okres letni będzie zdecydowanie lepszy. Wynegocjowaliśmy z wykonawcą przesunięcie tego remontu na okres letni oraz jego wykonanie w jak najkrótszym czasie. Decyzję o zawieszeniu funkcjonowania oddziału podjęliśmy już 2 miesiące temu na radzie społecznej. Ryzyko jest za duże, nawet jeśli miałoby chodzić tylko o 1 dziecko i 1 poród. To dziecko, to dla kogoś cały świat. Mamy stosowne porozumienia podpisane ze szpitalem w  Hajnówce i Bielsku Podlaskim, na mocy których pacjentki będą tam kierowane. To chwilowe zawieszenie nie powinno być wielką uciążliwością, bo jest sezon urlopowy, na który w mniejszej ilości planowane są zabiegi ginekologiczne, a także statystycznie widzimy, że porodów jest mniej w tym czasie.

   - A co z personelem na czas zawieszania?

   - Personel doskonale rozumie czasową potrzebę zawieszenia oddziału. Część personelu z oddziału położniczo-ginekologicznego ma jeszcze zaległy urlop z zeszłego roku, więc będzie mogła go wreszcie wykorzystać swobodnie w okresie letnim. Będziemy się starali, żeby na izbie przyjęć była położna. Poradnia ginekologiczna będzie otwarta 5 dni w  tygodniu, jak najdłużej będzie to możliwe, w niektóre dni nawet do 19.

    - A jak wygląda teraz liczebność personelu na oddziale położniczo-ginekologicznymi? Słyszy się, że lekarzy jest mniej niż było, że ordynator oddziału odchodzi do Bielska.

       - Nie. Ja czegoś takiego nie słyszałem. Rozmawiałem z  panem ordynatorem i na ten miesiąc chciał mieć wolne, bo ma swoje plany. Wiedząc o tym, że od 15 czerwca zawieszamy działalność, wziął zwyczajnie wolne na ten okres.

       - Czyli to plotka. Pan ordynator nie odchodzi?

       - Pan ordynator nic nie wspominał o tym, że odchodzi z naszego szpitala. Zrezygnował co prawda z funkcji ordynatora oddziału, ale w rozmowie ze mną deklarował swoją pracę na oddziale położniczo – ginekologicznym naszego szpitala.    Niemniej jednak każdy szpital boryka się z brakiem personelu lekarskiego, podobnie u nas. Oddział funkcjonuje nie tylko 5 dni w tygodniu, w obsadzie podwójnej ordynacji podstawowej, ale też mamy dyżury. Jeśli zatrudnimy kogoś, to z myślą, że taka osoba będzie brała 6, 7 czy nawet 8 dyżurów. Bardzo chętnie zatrudnimy lekarza ginekologa, ale znalezienie nie jest proste. Zatrudniamy w  tej chwili 5 lekarzy ginekologów na różnych umowach.

      - Czyli rozwiewamy plotki, że oddział upada.

    - Oddział ma się naprawdę dobrze. Świadczy o tym fakt, iż nasza jednostka jest wybierana jako miejsce porodu również przez pacjentki z ościennych powiatów. Jeśli inwestujemy  w oddział położniczo-ginekologiczny 2 mln zł w postaci zakupu nowoczesnego sprzętu (aprat usg, którym mogą się pochwalić ośrodki uniwersyteckie i kliniczne; nowoczesne łóżka, nowoczesne koło porodowe), to chyba nie można mówić o żadnym upadku ani tym bardziej zamykaniu czegokolwiek. Idziemy w kierunku nie czarnowidztwa, ale dynamicznego rozwoju szpitala.

     - Czy pozostałe oddziały wymagają również takiego remontu generalnego i czy w związku z tym one też mogą zawieszać tymczasowo swoją działalność?

      - Blok operacyjny również wymaga generalnego remontu. Chcemy etapowo oddawać ten nasz nowy budynek, tak,  żebyśmy tę salę operacyjną, która powstanie na oddziale położniczo-ginekologicznym mogli wykorzystać do nagłych sytuacji operacyjnych. To chwilowe zawieszenie oddziału położniczego spowoduje, że nie będziemy musieli później innych oddziałów zawieszać.

      - Na IV piętrze nowego skrzydła…

    - Powstaną dwie sale operacyjne i sala wybudzeń. Dotąd pacjent budził się na bloku operacyjnym i trafiał na salę pooperacyjną na oddziale położniczym lub chirurgicznym. Nowa sala wybudzeniowa pozwoli wybudzić pacjenta na bloku i jeszcze przez jakiś czas go obserwować na terenie bloku operacyjnego, by ta obserwacja anestezjologiczna była dłuższa i głębsza. Teraz odległości powodują, że anestezjolog musi wyjść z bloku operacyjnego, by sprawdzić czy z pacjentem wszystko w porządku. W nowej sali wybudzeń lekarz będzie mógł mieć tę kontrolę na bloku.

      Termin zakończenia trwających prac, w związku z etapowością oddawania do użytku, uległ przesunięciu (w porównaniu do pierwotnie zakładanego) i planowany jest na pierwszy kwartał 2020 r. Budynek szpitala będzie większy, ale zanim to nastąpi, trzeba uzbroić się w cierpliwość i przeczekać aktualnie zdarzający się na parterze, gdzie znajduje się rejestracja i większość poradni, tłok a czasem chaos. Zdarzają się też skargi.

     - Np. pacjentka z robotnikami jedzie w jednej windzie.

       - Tak, znam tę sytuację. Są dwie windy, ale ta przy izbie przyjęć jest na OIT, a nie na ginekologię, dlatego też pacjentka musiała jechać tą windą. A ja też nie mogę powiedzieć robotnikom, że mają chodzić tylko schodami, bo one musiały być wyłączone ze względu na wykonywane na klatce schodowej prace - był tam lany beton, kładziona wykładzina.

       - Ale jest inne wyjście – personel medyczny wiozący pacjentkę mógłby wyprosić panów robotników z windy.

     - Jest taka możliwość, ale nie zawsze jest wykonalna. Niemożliwe jest stanie przy windzie i zawiadowanie nią. I tylko od refleksji ludzi, którzy jadą windą, i personelu jadącego z pacjentką, zależy, na ile komfortowo ona będzie się czuła podczas transportu.

     - W 2016 r., kiedy rozpoczynał pan swoją pracę w siemiatyckim szpitalu, mówił pan o zadłużeniu wymagalnym w kwocie 6 mln zł. Jak jest teraz z zadłużeniem szpitala?

    - Wtedy, po przeanalizowaniu całości dokumentacji, okazało się, że tych wymagalnych zadłużeń było prawie 8 mln. Wzięty został kredyt konsolidacyjny na spłatę tego zadłużenia. Wymagalnych długów aktualnie nie mamy żadnych. Chociaż nie mamy też jeszcze pełnej płynności finansowej, bo nie było żadnych rezerw zrobionych na inwestycje, na odprawy, na urlopy, a to trzeba było zrobić. Na tę chwilę bilansujemy się i sytuacja jest stabilna. Sprawozdanie finansowe za 2018 rok jest na plusie, w kwocie netto. Udało się szpital ustabilizować. Na bieżąco płacimy pensje. Dziś już nie ma wśród kadry szpitala przeświadczenia, że jesteśmy jednostką, która płaci nieterminowo albo słabo. Jesteśmy zaliczani do tych lepszych jednostek, płacących terminowo i to nawet przyzwoite pieniądze. Szpital funkcjonuje dobrze, jeśli chodzi o stronę ekonomiczną, techniczną czy medyczną.

        I tu następuje wyliczenie tego wszystkiego, co przez ostatnie 3 lata udało się zrobić.

      - To, co zapowiadałem w 2016 r., jest niemalże wykonane już dziś, a wtedy mówiłem o perspektywie 6 lat. Sprzęt zakupiony w ubiegłym roku kosztował nas 5,5 mln zł, co razem z tymi 10,5 mln (na aktualnie trwającą rozbudowę – przyp. red) daje już 16 mln zł. Lądowisko to kolejny milion, remont i dostosowanie pomieszczeń na 11 listopada to kolejne 1,4 mln. W międzyczasie remont oddziału dziecięcego, udało się też poprawić trochę infrastrukturę w ZOL-u w Bacikach.  Ogólnie przez te ostatnie 3 lata, łącznie z trwającą rozbudową, w szpital zainwestowano ok. 20 mln zł. Wszystko to powoduje, że pacjenci będą mogli leczyć się w zdecydowanie lepszych warunkach.

     Rocznie wykonujemy 296 tys. procedur medycznych, mamy ponad 6 tys. hospitalizacji, 230 endoprotez, gdzie kontrakt był tylko na 65. Obroty SP ZOZ od 2016 r. wzrosły o prawie 10 mln zł. Te liczby mówią same za siebie. Od trzech lat praktycznie nie ma kolejki do tomografii i endoskopii. Jeśli chodzi o poradnie specjalistyczne, jest podobnie. Czasem pacjenci skarżą się na to, że muszą długo czekać w ciągu dnia na przyjęcie. Ale to też trzeba zrozumieć. Jeśli mam lekarza, który operuje na bloku, za chwilę schodzi do poradni, przyjmuje pacjenta po to, żeby to wszystko płynnie szło, to proszę wierzyć - nie da się rozpisać tego tak, by określić precyzyjnie co do pół godziny, o której pacjent zostanie przyjęty. Ale za to do poradni specjalistycznej czeka się u nas 2-3 dni, a nie 2 miesiące. Pracownia tomografii komputerowej nie ma dzisiaj limitów, możemy to badanie wykonywać tyle, ile chcemy, ale to nie oznacza, że mamy je wykonać wtedy, kiedy nie ma takiej potrzeby. Wychodzę z założenia, że najpierw pacjentów trzeba leczyć w poradniach specjalistycznych, diagnozować w pracowniach specjalistycznych a nie od razu kłaść na oddział.

    - Tylko, że nie wszyscy specjaliści są dostępni na miejscu. Jakich na dziś specjalistów szpital potrzebuje?

    - Jak wszystkie szpitale. Potrzebujemy internistów, ortopedów, ginekologów. Uczestniczymy w konkursie na poradnię geriatryczną, więc dobrze byłoby znaleźć geriatrę, o ile uda nam się ten konkurs wygrać. Nie mamy poradni urologicznej, czekamy na ogłoszenie konkursu przez NFZ, żeby taką u nas stworzyć. To, że nie ma poradni chirurgii dziecięcej, nie znaczy, że dzieci nie korzystają z tej, która jest. Zarówno chirurdzy, jak i ortopedzi przyjmują dzieci. W roku ubiegłym przyjęto 120 dzieci.

     - W rozmowie sprzed 3 lat mówił pan:  „był czas, że szpital w Łosicach dynamicznie się rozwijał, ten rozwój widać. Jest dobra kadra, dobra infrastruktura. Szpital ma się czym poszczycić i jeszcze troszeczkę im tego zazdroszczę, ale niedługo to samo będzie w Siemiatyczach”. Czy już jest to niedługo?

    - Jeśli chodzi o kadrę, jest bardzo dobrze. Jeśli chodzi o infrastrukturę techniczną, to wciąż ją budujemy, ale jesteśmy coraz bliżej finału. Mamy jednak więcej, np. własne lądowisko. Jest u nas również bardzo dobry sprzęt medyczny.

       - Jeszcze pan zazdrości czy już nie?

       - Już nie. Nie mamy jeszcze akredytacji ministerialnej i do tego dążymy. Moglibyśmy się o nią ubiegać już dziś, ale nie zależy mi na zdobyciu 70% punktów, tylko 100. Chcę być perfekcyjny w tym co robię.

       Tyle z punktu widzenia dyrektora. Co na to Czytelnicy – pacjenci, pracownicy? Zapraszamy do dyskusji.

      Ewa Magdalena Iwaniak, fot. emi

Reklama

Szpital w przebudowie komentarze opinie

  • gość 2019-07-03 10:16:28

    trzymam kciuki zarówno za szpital w Łosicach jak i w Siemiatyczach. Powodzenia!!!

  • Gość - niezalogowany 2019-07-03 14:58:09

    Koloryzowac to Pan dyrektor potrafi

  • Gość - niezalogowany 2019-07-03 14:59:25

    Koloryzowac to Pan dyrektor potrafi.

  • Gość - niezalogowany 2019-07-05 07:07:49

    Tak trzymać. Widać, że szpital dynamicznie się rozwija

  • Gość - niezalogowany 2019-07-07 15:55:12

    A dwoja droga czy to tak ciezko cos budowac i zeby nie bylo zadnych problemow z zamykaniem oddzialow a nie ludzie biegaja z kata w kąt...

  • Gość - niezalogowany 2019-07-08 23:09:27

    Kadra szpitala: ,,pseudo lekarze" co z wielka łaska zbadają pacjenta i zamiast zrobić specjalistyczne badania dadzą antybiotyk aby się odczepić. Lekarz który pyta na nocnym dyżurze: ,, nie maja kiedy przyjeżdżać ". Szkoda tylko ludzi którzy nie maja wyjścia i korzystają z opieki pseudo lekarzy w Siemiatyczach !!!

  • gość 2019-07-17 20:59:58

    Obserwując od lat szpital, to teraz zaczęło się bardzo dobrze dziać, remonty, budowy, lądowisko wszystko się ruszyło, chyba w końcu dyrektor, któremu zależy żeby coś zrobić dobrego dla pacjentów

  • gość 2019-07-17 21:15:23

    Tak widać, że się dzieje dobrze, w końcu! powodzenia! Takie inwestycje są bardzo ważne!

  • Gość - niezalogowany 2019-07-18 20:28:02

    Zapomnial pan dodac ze szpitalna kadra w siemiatyczach czeka na gratisy. Stare wyjadacze siedza i gdzies maja pacjenta..

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Poszukiwany Pracownik na Fermę

Poszukiwany Pan do pomocy na fermie drobiu. Obowiązki głównie polegają na zajmowaniu się kurnikami, produkcji paszy "wszystko raczej działa na..


Zobacz ogłoszenie

Muzyka na imprezy

Przeboje współczesne; piosenki biesiadna; przeboje lat 60. i 70 Poprawiny, chrzciny, imieniny, choinki, bale i inne. Roman Kondraciuk - tel 693..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierpodlaski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Głos s.c. Jerzy Nowicki i Jacek S Wasilewski z siedzibą w Siemiatycze 17-300, Jana Pawła II

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"