:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Notatnik Historyczny. Sprawa Franciszka Kłopotowskiego ps. „Żelazo” – 1946

Notatnik historyczny, Notatnik Historyczny Sprawa Franciszka Kłopotowskiego „Żelazo” - zdjęcie, fotografia
Kurier Podlaski 09/08/2019 01:44
Jerzy Nowicki

W roku 1946. na Białostocczyźnie trwały realizowane na szeroką skalę operacje przeciwko zbrojnemu podziemiu niepodległościowemu. Wielu jego żołnierzy ginęło, inni byli aresztowani i stawali przed sądami

     Dekret z 16 listopada 1945 r. O przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa przewidywał wobec oskarżonych stosowanie trybu doraźnego. Wyroki nie podlegały zaskarżeniu. Orzekali wyłącznie oddelegowani do tej roli oficerowie sądownictwa wojskowego pozostającego pod nadzorem oficerów sowieckich.

     21 listopada 1946 r. Wojskowy Sąd Rejonowy na czele z kpt. Włodzimierzem Ostapowiczem, zwanym „sędzia – śmierć” zjechał na jeden dzień do Siemiatycz. Tu w sali kinowej w drewnianym budynku nieistniejącego już dzisiaj tzw. klubu (później papuciarni) przy cerkwi pod wezwaniem św. Piotra i Pawła odbył się proces pokazowy w trybie doraźnym ważnej postaci podziemia niepodległościowego w rejonie Siemiatycz 59-letniego wówczas Franciszka Kłopotowskiego („Żelazo”, w konspiracji znanego również pod nazwiskiem Józef Malinowski), ojca trojga dzieci, rolnika gospodarującego na 8 hektarowym gospodarstwie. Był wyznaczony przez Władysława Łukasiuka „Młota” do utworzenia w tym rejonie terenowej bazy rezerwy VI Brygady Wileńskiej AK.

     Akta tej sprawy, ważnej dla zbiorowej pamięci na ziemi siemiatyckiej, udostępnił nam Instytut Pamięci Narodowej.

     Zatrzymanie i zeznania

    Franciszek Kłopotowski został zatrzymany 24 października 1946r. w jego rodzinnej wsi Kłopoty Stanisławy przez funkcjonariuszy UB z Siedlec i tam odbyło się jego pierwsze przesłuchanie, po czym przewieziono go do  Bielska Podlaskiego do dyspozycji tamtejszego PUBP.

    Tam, 17 listopada złożył wyjaśnienia. Nie można dzisiaj ustalić, czy i w jaki sposób został zmuszony do przyznania się i wskazania miejsca przechowywania broni. Nigdy się już prawdopodobnie tego nie dowiemy. Znane były jednak bestialskie praktyki stosowane wobec aresztowanych przez urząd bezpieczeństwa w Bielsku Podlaskim w tamtych czasach w podobnych sprawach. Kłopotowski stwierdził m.in.: „wyjaśniam, że do organizacji AK wstąpiłem w miesiącu kwietniu 1942r., zawerbowany przez „Kmicica”. Przysięgę składałem na ręce „Bruździca”(powinno być „Bruździcza” – przyp. MAN) nazwiskiem Pucek ( ppor. Antoni Pucek – przyp. MAN. (…), następnie od niego otrzymałem pseudonim „Żelazo”. Do maja 1943r. byłem zwykłym członkiem a następnie przez „Bruździca” zostałem mianowany dowódcą plutonu. Dowódcą plutonu byłem dwa miesiące, a następnie „Bruździc” mianował na dowódcę plutonu Klepackiego, imienia nie znam, ps. „Ketling”, zaś u mnie założono skrzynkę pocztową. Funkcję skrzynki pocztowej pełniłem do chwili wyzwolenia naszych terenów spod okupacji niemieckiej. W miesiącu maju 1943r. otrzymałem od „Bruździca” pistolet systemu „Parabellum”, który miałem do chwili wyzwolenia (…), a następnie zabrał go z powrotem. Po wyzwoleniu (…) byłem nadal członkiem organizacji AK i latem 1945r. nie ujawniłem się na komisji likwidacyjnej, gdyż dowódcy nasi straszyli nas, że kto się ujawni, to będzie wywieziony do Rosji. Pod koniec miesiąca lipca 1945r. od „Tatara” otrzymałem 9 karabinów i 5 automatów na przechowanie, którą to broń schowałem w schowku przy chlewie. Następnie w dniu 1.8. 1945r. mój syn Jan zdał tę wszystką broń dla Milicji. Potem żadnej broni nie posiadałem aż do wiosny 1946r. W dniu 18.4.1946r. zostałem mianowany przez „Wiktora”( ppor. Lucjan Minkiewicz, dowódca VI Brygady Wileńskiej AK, dowodził m.in. w 1945r. bitwie pod Miodusami Pokrzywnymi, aresztowany latem 1948r. w Krakowie, skazany na karę śmierci, rozstrzelany 8 lutego 1951r. w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie – przyp. MAN)  i „Grota”(ppor. Władysław Wasilewski, II zastępca ds. organizacyjnych VI Brygady Wileńskiej AK – przyp. MAN))  komendantem ośrodka, którą to funkcję pełniłem do chwili mego zatrzymania tj. do dnia 24.10.1946r. Mnie podlegały dwa plutony na terenie gminy Siemiatycze. Podległe mi plutony liczyły 42 członków organizacji (…).

     Na terenie mojej gminy był magazyn broni u Boguszewskiego Pawła, zam. na kolonii Baciki (…). Na okoliczność tej broni wyjaśniam, że w miesiącu sierpniu 1945r. zostawił u mnie „Tatar” Oleński (błąd: Olędzki – przyp. MAN) Aleksander (st. sierż – przyp. MAN), który był dowódcą patroli, trzy rkm-y. Ja tę broń ukryłem w stodole i po upływie tygodnia ok. 20 – go sierpnia 1945r. rkm-y te zabrał mi „Wiktor” z „Grotem” i ukrył u Boguszewskiego Pawła. Potem od Boguszewskiego Pawła dowiedziałem się, że w miesiącu czerwcu 1946r. „Wiktor” dołożył do magazynu kilkanaście karabinów, ale dokładnie nie wiem ile. Cały ten magazyn broni był w całości do chwili mego zatrzymania tj. do dnia 24.10.1946r.

     W organizacji bezpośrednim moim zwierzchnikiem był komendant powiatu „Borowidz” (…). Podległymi mi plutonami dowodzili: Kamiński, imienia nie znam i Siemieniuk Władysław ps. „Katiusza”. Będąc dowódcą ośrodka specjalnej działalności nie prowadziłem, gdyż miałem rozkaz od dowódcy powiatu, by utrzymać spokój (…).

     W dniu 24.10.1946r. zaszedł do mnie do domu Olędzki Aleksander ps. „Tatar” w celu wskazania mu, kto ma do sprzedania konia. W godzinę potem przybyło do mnie wojsko i aresztowano mnie, mego syna, Olędzkiego Aleksandra oraz młodszego syna mego Stanisława (…). Tylko chcę nadmienić, że po aresztowaniu mnie wskazałem, gdzie znajduje się magazyn broni i zostało zdjęte ze stodoły Boguszewskiego Pawła: trzy rkm-y, 19 karabinów oraz ok. 300 sztuk amunicji”.

    Rozprawa w Siemiatyczach

    Rozprawa w Siemiatyczach rozpoczęła się 21 listopada o godz. 12.30 a już o godz. 16.00 sąd wydał wyrok. Prokurator domagał się kary śmierci, a Kłopotowski prosił o łagodny wymiar kary. Oskarżenie było oparte w całości na materiałach zebranych przez urząd bezpieczeństwa i wyjaśnieniach samego oskarżonego. Dowodami rzeczowymi był pistolet i dostarczony przez organizację fałszywy dokument tożsamości na nazwisko Józef Malinowski ze wsi Borzymy, którym Franciszek Kłopotowski posługiwał się w celach konspiracyjnych.

    Z zapisku urzędowego protokolanta: „ jawna rozprawa odbyła się w Siemiatyczach, pow. Bielsk Podlaski, przy udziale około 1300 osób miejscowej ludności i okolicznych wiosek i w obecności Starosty Powiatowego w Bielsku Podlaskim (…)” (informacja raczej przesadzona, bowiem sala w „klubie” mogła pomieścić nie więcej niż 300 – 400 osób, chyba, że również na zewnątrz stał tłum spędzony w rozmaity sposób albo zwyczajnie ciekawy – przyp. MAN). 

     Na podstawie art. 86 ust.2 kodeksu karnego wojska polskiego F. Kłopotowski został skazany za to, że „na terenie powiatu bielskiego jako były członek organizacji „AK” w miesiącu wrześniu 1945r. nie usłuchał rozkazu dowództwa „AK” i nie zaprzestał konspiracyjnej działalności w nielegalnej organizacji „WiN”, usiłującej przemocą zmienić demokratyczny ustrój Państwa Polskiego”, - do chwili zatrzymania tj. do dnia  24 października 1946r., na stanowisku „Komendanta Ośrodka”, gminy Siemiatycze, przy czym od początku miesiąca maja 1946r. do chwili zatrzymania (…) był zaopatrzony w zdatną do użytku broń palną (…)”. Sąd wymierzył mu karę śmierci z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze oraz orzekł przepadek całego mienia (sprawa nr DR 119/46). Dołączył do tej sentencji tylko krótkie, jednostronicowe uzasadnienie.

     W związku z prośbą Kłopotowskiego o ułaskawienie złożoną następnego dnia po wyroku w areszcie PUBP w Bielsku Podlaskim, Wojskowy Sąd Rejonowy w Białymstoku przekazał władzom w Warszawie opinię negatywną („duże napięcie złej woli, stanowisko kierownicze i popełnienie przestępstw na terenie powiatu bielskiego, gdzie tego rodzaju przestępczość szerzy się w sposób zagrażający porządkowi prawnemu”).

     Wyrok wykonano

     Prezydent Krajowej Rady Narodowej Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski (decyzja z dnia 2 grudnia 1946r.; równocześnie Bierut nie skorzystał z prawa łaski wobec kilku innych osób z naszego terenu skazanych w końcu listopada 1946r. na karę śmierci za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego: Edwarda Markiewicza i Ludwika Tararuja z Drohiczyna oraz Antoniego Karpińskiego i Józefa Leszczyńskiego z Milejczyc).

     Kara śmierci na Kłopotowskim została wykonana w Więzieniu Karnym Śledczym w Białymstoku 14 grudnia 1946r. o godz. 13 przez rozstrzelanie, w obecności prokuratora i księdza kapelana. Od wyroku minęły więc tylko ok. 3 tygodnie.  

     Po 1989r. pojawiły się warunki powrotu do tej sprawy i pośmiertnej rehabilitacji. 26 sierpnia 1993r., na wniosek córki Franciszka Kłopotowskiego Sąd Wojewódzki w Białymstoku, III Wydział Karny, unieważnił ten wyrok (sprawa Ko 1517/92). Stwierdził m.in., że „Bezsporne jest, iż organizacja AK i następnie WiN prowadziły walkę o niepodległy byt Państwa Polskiego. Franciszek Kłopotowski był aktywnym, na kierowniczym stanowisku, członkiem tej organizacji”.

    Do dzisiaj trwają prowadzone przez IPN na terenie i w pobliżu Aresztu Śledczego w Białymstoku poszukiwania szczątków ofiar, w tym Franciszka Kłopotowskiego.

     Marek Antoni Nowicki, współpraca Eleni Kryńska

Reklama

Notatnik Historyczny. Sprawa Franciszka Kłopotowskiego ps. „Żelazo” – 1946 komentarze opinie

  • gość 2019-08-09 14:09:06

    korzuszniki i konikorady....

  • Gość - niezalogowany 2019-08-09 20:49:00

    Nie rozumiem, w jakim języku piszesz?, albo jesteś nawalony?

  • Gość nr3 - niezalogowany 2019-08-10 07:45:57

    Tawarisz nr 1 zapewne jest potomkiem komucha lub co gorsza sam komuchem jest.

  • gość 2019-08-11 07:55:27

    komuna everywhere, komuchy everwhere ..

  • gość 2019-08-13 09:57:50

    Babcia opowiadała jacy z nich byli \"bohaterowie\".... spróbowałbyś nie oddać tego co sobie upatrzą to od razu mogłeś żegnać się z tym światem. Na pewno nie wszyscy ale zdecydowana większość to byli zwykli bandyci a teraz próbuje się z nich zrobić obrońców narodu. Taka polityka prowadzi do tego, że nie różnimy się niczym od Ukraińców gloryfikujących upa. Przykre.

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Wynajmę lokal 40m2, centrum

Centralnie zlokalizowany lokal do wynajęcia na biuro lub usługi, np. sklep. Pow. 40m2. Centrum Siemiatycz, parter w ciągu handlowym, przy dworcu PKS..


Muzyka na imprezy

Przeboje współczesne; piosenki biesiadna; przeboje lat 60. i 70 Poprawiny, chrzciny, imieniny, choinki, bale i inne. Roman Kondraciuk - tel 693..


Glazurnik usługi

Oferuję usługi glazurnicze, dbam o szczegóły, pomogę dobrać odpowiednie materiały, doradzę. Profesjonalnie i kompleksowo: -glazura, terakota,..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierpodlaski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Głos s.c. Jerzy Nowicki i Jacek S Wasilewski z siedzibą w Siemiatycze 17-300, Jana Pawła II

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"