:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019, Namiot Europejski Święto Konstytucji - zdjęcie, fotografia
Kurier Podlaski 13/05/2019 23:26

„Pójdę na wybory dlatego, że czuję zmianę na każdym kroku. To ja wybieram i decyduję o swojej przyszłości. Pójdę na wybory, bo idę po swoją przyszłość”. – mówiła dr hab. Marta Witkowska, podczas debaty o Unii Europejskiej.

    Tzw. Namiot Europejski, który pojawił się w zeszły piątek (3 maja) przy siemiatyckim amfiteatrze to wynik współpracy Młodzieżowej Rady Miasta Siemiatycze, siemiatyckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, Miasta Siemiatycze, a także sieci informacyjnej Team Europe, czyli grupy ekspertów współpracujących z Przedstawicielstwem Komisji Europejskiej w Polsce.

    Debata, a właściwie spotkanie z dwójką ekspertów: dr Andrzejem Dumałą, wykładowcą na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie i dr. hab. Martą Witkowską, Kierowniczką zakładu Prawa i Instytucji Europejskich w Instytucie Europeistyki WNPiSM Uniwersytetu Warszawskiego, było częścią ogólnoeuropejskiej kampanii informacyjnej „Tym razem głosuję”, której celem jest uświadomienie obywatelom państw członkowskich Unii Europejskiej, jak ważne jest ich głosowanie w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego.

    Poruszono wiele tematów, począwszy od wzrostu gospodarczego, jaki ułatwiła Polsce obecność w UE, poprzez problemy ekologiczne i próby odpowiedzi na nie na arenie międzynarodowej, aż do pomysłów na nowe sposoby finansowania budżetu unijnego przez państwa członkowskie. Aktywnie słuchano oraz zadawano pytania np. jak zachęcić ludzi do głosowania nie tylko w zbliżających majowych się wyborach, jak w ogóle zmotywować społeczeństwo do wszelkich innych głosowań? Goście upatrywali tu problemu z kulturą polityczną w naszym kraju, brakiem edukacji obywatelskiej oraz tym, że wyborca nie czuje więzi emocjonalnej z kandydatem, na którego głosuje, nie zna go (wyjątek mogą stanowić wybory samorządowe), zatem sądzi, że oddany głos nie ma znaczenia.

     - Nie mamy wyuczonego tego, czym są wybory i jaką krzywdę sobie robimy, jeśli nie zagłosujemy. Nie rozumiemy, że nie pójście na wybory, to żaden protest czy krzyk, po prostu zadecyduje za nas kto inny. Myślę, że to tkwi w nas od czasów, kiedy jedynym odzewem demokratycznym był bojkot, jako pro obywatelska postawa – mówiła dr hab. Marta Witkowska.

    - Wybory europejskie w Polsce, zresztą, jak i inne wybory, polaryzują się wokół ugrupowań politycznych, a powinny też polaryzować się wokół interesów grupowych. Gdybyśmy analizowali wyniki wg tego, kto wprowadził nas do Unii, byli to rolnicy. Dlatego, że w referendum akcesyjnym, to właśnie oni mieli wyraźnie określony interes w tym, żeby wejść do Unii. Poszli w dużym odsetku i w dużym odsetku zagłosowali za członkostwem. Ludzie muszą zobaczyć konkretny interes w tym, co dzieje się w Brukseli. Wtedy każdy będzie mocniej motywowany do uczestniczenia w wyborach– dodał dr Andrzej Dumała.

    W ciągu 15 lat obecności Polski w UE do kraju „na czysto” trafiło 109 mld euro. Sam fakt włączenia nas do wspólnoty, zdaniem ekspertów, był odpowiedzią na społeczną potrzebę przynależności do krajów Europy Zachodniej. Jednak życie w Polsce nadal odbiega od poziomu, który reprezentują Niemcy czy Francja. Mamy wiele do nadrobienia. Zdaniem dr Dumały to, że do Polski wciąż sprowadza się ok. miliona używanych aut rocznie, pokazuje, że Polacy nadal nie osiągnęli satysfakcjonującego poziomu bogactwa. Polacy zarabiają więcej, ale i wydają więcej, co utrudnia dostrzeżenie polepszenia ich ogólnej sytuacji, pojawia się zatem frustracja, która łączy nas z Wielką Brytanią. 

    - Badania pokazują, że mimo wysokiego dochodu, dobrych zarobków, za zarobione pieniądze możemy nabyć relatywnie niewiele. Powstaje frustracja, że w sumie pracuję i zarabiam, a ciągle nie mam satysfakcji, że dużo zarabiam. Podobno właśnie ten mechanizm spowodował brexit i myślę, że dlatego nie odczuwamy zadowolenia z członkostwa w UE – wyjaśniała dr hab. Marta Witkowska.

    Uczestniczący w debacie interesowali się również zdaniem gości nt. wejścia Polski do strefy euro. Czy  Polska jest gotowa? Jakie mogą być tego konsekwencje? Zdaniem ekspertów wszelkie opóźnienia i zwlekanie z wprowadzeniem euro do Polski wynikało i wynika z obaw o odpowiedzialność polityczną. Wejście do strefy euro dawałoby Polsce wiele korzyści, jednak jego moment powinien być przede wszystkim dobrze przemyślany i ostrożnie wyważony.

     - W ujęciu historycznym, Polska była blisko podjęcia tej decyzji, ale od niej odstąpiono. Może właśnie dlatego, że rząd Platformy Obywatelskiej i PSL przestraszył się reakcji społecznej. Wprowadzenie euro wymagałoby zmian w Konstytucji, ale też wymagałoby to pewnej kampanii informacyjnej. To też kwestia tego, czy wzrosną ceny. „Efekt bagietki”, o którym się mówi, nie wystąpi. Zostały opracowane odpowiednie mechanizmy, które zastosowali Estończycy czy Słowacy, co zapobiegło wzrostowi cen. Natomiast czy my jesteśmy gotowi mentalnie? W Polsce nie prowadzi się w tej chwili żadnej kampanii informacyjnej czy politycznej, dlatego działa w tym temacie wiele straszaków – mówił dr Andrzej Dumała.

    - Mówiąc w dużym uproszczeniu, można byłoby wprowadzić Polskę do „przedsionka”, gdzie biznes będzie mógł przeprowadzać transakcje, tak aby uniknąć kosztów transakcyjnych. Wtedy zysk nie byłby po stronie banków, czyli kapitału, a byłby po stronie obywateli. Nie wymagałoby to wprowadzenia euro do obiegu powszechnego. Pojawia się pytanie, czy boimy się płacić euro w sklepie, czy w ogóle boimy się euro? – dodała dr hab. Marta Witkowska

    Podczas debaty, jeden z młodych ludzi podzielił się z zebranymi wrażeniem, iż założenia UE, mówiące o równości, kojarzą mu się z systemem panującym w ZSRR, sam jednak zauważył, że w momencie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, miał… dwa miesiące. Wypowiedź skomentował dr Dumała, słusznie zauważając, że to, czy dane państwo należy do Unii, zależy od dobrowolnej decyzji owego państwa, czego nie można było powiedzieć w przypadku ZSRR.

    Zapytaliśmy zatem dr Dumałę o przyczyny poglądów nt. ograniczania wolności przez UE, formowane niejednokrotnie przez młodych ludzi, a także o to, skąd bierze się niekiedy negatywne nastawienie względem naszego członkostwa we Wspólnocie pozostałych obywateli?

     - Młodzi ludzie mają czasem tendencję do skrajnych poglądów czy ulegania skrajnym poglądom, wśród których jest opinia, że Unia Europejska, to system opresyjny. Bardzo często argumentacja na konkretne pytania: w jakim wymiarze tłumi wolność, dlaczego tłumi, jest bardzo płytka, bo wiąże się z powtarzaniem pewnych sloganów. Różne postawy uczestników debat często wynikają ze słabego rozumienia, czym jest Unia Europejska. Tego, że jest to wspólnota korzyści i kosztów. Jest to wspólnota odpowiedzialności. Są to pewne wartości i zobowiązania, zasady, na które się zdecydowaliśmy. Teraz trzeba tego przestrzegać, one są dla wszystkich, a nie tylko dla nas czy drugiej strony. – wyjaśnił dr Andrzej Dumała.

    Ideą spotkania nie było agitowanie za żadną partią polityczną. Jego sednem były rozmowy i rozwiewanie wątpliwości nt. tego, co daje nam obecność w Unii Europejskiej. Z możliwości wymiany poglądów, zapytania o coś, czego nie wiemy, nie rozumiemy, a może boimy się, czy choćby posłuchania debaty z boku, skorzystało stosunkowo niewielu mieszkańców. Zebraną grupę stanowili głównie członkowie Uniwersytetu Trzeciego Wieku, młodzież skupiona wokół młodzieżowej Rady Miasta i część ludzi oglądających auta podczas 8 Zlotu Ogólnopolskiego Rejestru Rekinów (zlot odbywał się również w tym samym czasie nad zalewem). Do końca debaty dotrwało niewielu, a szkoda. Pozostaje mieć nadzieję, że zainteresowanie wyborami do Parlamentu Europejskiego okaże się znacznie większe.

    O wpływ Unii Europejskiej na codzienne życie, zapytaliśmy też jednego z organizatorów debaty, Łukasza Kubickiego.

     - W czasie nauki w gimnazjum ćwiczyłem na hali sportowej, która była współfinansowana z funduszy unijnych, za chwilę pójdę na basen, który też powstaje ze środków unijnych. Jeżdżę ścieżką rowerową wybudowaną dzięki środkom unijnym, a kiedy pójdę na studia, będę mógł wyjechać za granicę w ramach programu Erasmus+. Mimo że urodziłem się w czasach, kiedy Polska była już w Unii Europejskiej i nie mam porównania, jak było przedtem, to dostrzegam wartość bycia w Unii, mam nadzieję, że inni też to zobaczą i pójdą na wybory 26 maja – opowiada Łukasz Kubicki.

    Cieszy fakt, że organizatorami tak istotnego wydarzenia byli młodzi ludzie. Licealiści, którzy widzą realne korzyści, jakie czerpiemy z członkostwa w UE i dalecy są od eurosceptycyzmu.
       Eleni Kryńska, fot EK

#tymrazemglosuje #eurowybory2019 #thistimeimvoting
#Wyboryeuropejskie2019

Reklama

Namiot Europejski w Święto Konstytucji komentarze opinie

  • gość 2019-05-17 02:00:39

    z ciekawości, czy była poruszona kwestia wymuszania na członkach UE decyzji? myślę tu np o imigrantach : Niemcy zdecydowali się otworzyć granice dla imigrantów, a potem oczekują, że inni zrobią to samo - choć tego nie chcieli.

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Muzyka na imprezy

Przeboje współczesne; piosenki biesiadna; przeboje lat 60. i 70 Poprawiny, chrzciny, imieniny, choinki, bale i inne. Roman Kondraciuk - tel 693..


Zobacz ogłoszenie

Poszukiwany Pracownik na Fermę

Poszukiwany Pan do pomocy na fermie drobiu. Obowiązki głównie polegają na zajmowaniu się kurnikami, produkcji paszy "wszystko raczej działa na..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierpodlaski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Głos s.c. Jerzy Nowicki i Jacek S Wasilewski z siedzibą w Siemiatycze 17-300, Jana Pawła II

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"