:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  18°C lekkie zachmurzenie

Mieszkańcy sami psują drogi ?

Trudno ustalić, kiedy droga z Ostrożan do Borzymów (gm. Perlejewo) będzie przejezdna. 21 marca w Borzymach odbyło się spotkanie mieszkańców z wójtem Gminy Perlejewo, Krzysztofem Radziszewskim i starostą siemiatyckim, Janem Zalewskim.

 O  drodze tej pisaliśmy w jednym z numerów naszej gazety. Według jednego z mieszkańców została ona zniszczona przez ciężki sprzęt firmy budującej drogę powiatową Ostrożany – Perlejewo. Miała być naprawiona w ubiegłym roku przez wykonawcę, tuż po oddaniu do użytku powiatówki. Droga gminna obecnie jest przejezdna tylko podczas mrozów.

 Na spotkanie pierwszy przybył wójt Radziszewski. Nieco w zdumienie wprawił zebranych mówiąc, że obecnie jest o wiele trudniej o pieniądze na drogi, a było lepiej gdy ministrem był Marek Sawicki (PSL).

 Starosta Jan Zalewski przybył w towarzystwie dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg w Siemiatyczach Jana Samojluka i naczelnika geodezji w powiecie, Romana Łopaciuka. Gremium gości zostało uzupełnione przez wiceprzewodniczącego rady powiatu siemiatyckiego Franciszka Czarkowskiego.

- Ależ drogi cały czas są naprawiane. Przyjedzie dyrektor z zarządu dróg to powie. Dzisiaj trzeba się cieszyć, że naprawiona została droga Perlejewo – Ostrożany. Teraz trwają scalenia, a ta droga Ostrożany – Borzymy jest dzięki burmistrzowi Drohiczyna. A teraz w wyniku scaleń dociągniemy cały ciąg dróg i także tą drogę. Nie rozumiem teraz tego zamieszania, tego krzyku, bo tej drogi wcale nie było. I jak powiedziałem powstała dzięki scaleniom i burmistrzowi Drohiczyna. A to, że powinna być naprawiona, to sprawa dyrektora dróg. Natomiast  nie można ludzi wprowadzać w błąd, bo jej nie było. To była droga gruntowa – wypowiedział się przed rozpoczęciem spotkania Krzysztof Radziszewski. Czy wypowiedź była zrozumiała, muszą to ocenić mieszkańcy Borzymów.

- Należy spotykać się i rozmawiać – mówił do zebranych starosta. – Powiat jest takim szczeblem samorządu pomiędzy gminą i województwem. Wśród wielu zadań, które realizujemy, ważną sprawą są drogi. Kiedy powstawały powiaty tych dróg powierzono nam bardzo dużo. Poprzez program scalania gruntów część przejęły gminy. Ale to taka polityka powiatu i moja idea, aby poszukiwać środków na drogi powiatowe. (…) W ostatnim czasie, jeśli chodzi o gminy Drohiczyn i Perlejewo, to skoncentrowaliśmy się finansowo na drodze Ostrożany – Perlejewo. Bo to było związane z moimi oczekiwaniami i Franciszka Czarkowskiego. I to się udało. Dalsze plany wynikają z planu scaleniowego, który realizowany teraz jest na terenie gminy Perlejewo. I głównym ciągiem, który chcemy zrobić jest odcinek od Kosków do końca wsi Borzymy. I dwie drogi boczne przy wjeździe, w lewo i prawo. Co jeszcze będzie można zrobić w masie bitumicznej czy jako forma żwirowa, to będzie zależało jakie będą możliwości finansowe. Firma Transbet (wykonawca drogi Ostrożany – Perlejewo) poprawiała drogi, ale teraz jest taka pora roku, wyjeżdżają duże ciągniki, a sami wiecie ile taka maszyna waży, do tego ciągnie czy beczkowóz czy rozrzutnik i przez to jest droga niszczona tak, że potem samochodem osobowym nie da się przejechać. Ale to nie problem tego odcinka (Ostrożany – Borzymy), bo do nas telefony się urywają, ludzie pisma piszą. Łamią się też asfalty, bo taka była pogoda. W nocy mróz, w dzień droga rozmarza i wszystko chodzi jak na gąbce. Trzeba trochę poczekać aby wszystko można porównać. Poza tym ceny na materiały dróg poszły w górę, niekiedy do 50 procent.

 - Sytuacja jest prosta – dodał Jan Samojluk. – Najgorzej było dwa tygodnie temu, gdy była gwałtowna odwilż. Ale powiem tak, może niektórzy będą na mnie źli, do niszczenia dróg bitumicznych i żwirowych w szczególności przyczynili się sami mieszkańcy. Wcześnie poszły traktory, rozrzutniki, poszła gnojówka. Rozjeździli to, rozbebrali. I do kogo jest pretensja? Czy ktoś powiadomił policję, że ten pan zniszczył drogę? Na to jest odpowiedni artykuł. Wiedząc jaka jest sytuacja, to nie można ten tydzień czy trochę dłużej zaczekać?

 I te słowa wzburzyły niektórych mieszkańców. Bo według nich nikt specjalnie nic nie niszczył. Poza tym jeden z mieszkańców wskazywał, że droga jest źle zrobiona, gdyż nie ma odejścia wody na pobocze. Szczególnie dotyczy to odcinka przy świetlicy.

 - Proszę państwa, można zauważyć, że często drogi są dobrze wybudowane, są dobre rowy, a po 3 czy 4 latach rowów nie ma – mówił geodeta powiatowy Roman Łopaciuk. - Bo rolnicy je wyorali. Woda przestała spływać, powstało błoto. I  znowu jest pretensja do starosty, do wójta. Staramy się robić co w naszej mocy, a nawet jeszcze więcej, żeby pieniądze pozyskać, budować drogi. Chcemy, abyście o drogi dbali, bo to nasz obopólny interes.

 Głos z sali: - To trzeba robić takie rowy, żeby nie dało się ich zaorać. Takie jak na przykład na Zdzichach.

 - Odnośnie głębokości rowów, to wszystko zależy od tego jaki jest pas drogowy. Większy - to można i rów wykonać lepszy – wyjaśniał dyrektor PZD.

Za wodę w rowach odpowiedzialni są rolnicy. Taki wniosek można było wysnuć z wypowiedzi wójta Radziszewskiego:

 - Jeśli w rowach stoi woda, to zadanie należy do gminnej spółki wodnej. Ja nie będę wymieniał nazwisk, bo nie mogę, ale byłem bardzo zszokowany, gdy dowiedziałem się, że są osoby, które nie płacą składek na spółkę wodną. Według mnie takiego gościa podaje się do komornika, bo dlaczego jako płacący nie mogę wjechać na pole, a taki który dużo krzyczy, wymaga a nie płaci to co powinien. A u nas spółki dobrze działają.

       Wójt pytał dlaczego nie płaci się za jazdę ciężkim sprzętem rolniczym po drogach.

       - Za TIR-a się płaci, a dlaczego za rolniczy sprzęt nie?

       - My w Borzymach jesteśmy traktowani po macoszemu, do nas nie ma żadnej dobrej drogi. Będą kiedyś? – pytała jedna z mieszkanek wsi. Odpowiedź wójta: - Jak będą pieniądze.

       - Ale chodzi o drogę Ostrożany – Borzymy. Zniszczona została podczas budowy drogi Ostrożany – Perlejewo. I nie przez rolników. Była deklaracja, że zostanie naprawiona. Nawet o tym był artykuł w Głosie Siemiatycz – to następny głos mieszkańca wsi.

 Dalsza część dyskusji upłynęła w zgiełku wielu wypowiedzi. Niektóre z zebranych osób ze zdumieniem wysłuchały wypowiedzi wiceprzewodniczącego rady powiatu Franciszka Czarkowskiego:  - A może ktoś zobaczyłby ile już się zrobiło. I może ktoś z rolników mógłby tak zwyczajnie powiedzieć „dziękuję”.

Na koniec spotkania padła obietnica, że feralna droga będzie naprawiona. I o reszcie dojazdów do Borzymów nie zapomni się. Tylko jeden z rolników, po odjeździe samorządowców zastanawiał się jakie pojazdy mogą jeździć po drogach gminnych, na pola.

 - Przecież wiadomo, że gospodarstwa chcą się rozwijać, a bez nowego sprzętu nie ma obecnie wyników. Na furmanki mamy się przesiąść? Władze zarabiają duże pieniądze z podatków i trzeba im jeszcze dziękować. Chyba tutaj pachniało kampanią wyborczą.

       Ciężki sprzęt, pogoda, rolnicy i brak na fotelu odpowiedniego ministra to chyba główne przyczyny niszczenia dróg czy braku pieniędzy na ich naprawę.

       Jacek Piotrowski, fot. JP

Miejsce zdarzenia mapa Podlasie - Kurier Podlaski


21 marca w borzymach odbyło się spotkanie mieszkańców z wójtem gminy perlejewo, krzysztofem radziszewskim i starostą siemiatyckim, janem zalewskim - komentarze opinie

  • gość 2018-04-03 09:38:28

    rożnie z tym bywa

  • gość 2018-04-22 14:21:52

    To, że rolnicy ciężkimi maszynami i bezmyślnością niszczą każdego rodzaju drogi - to niestety PRAWDA.....Jeśli dołożyć do tego zgubione i nie podniesione łajno oraz nieludzko śmierdzącą "breję" podczas wywozu obornika - to już TRAGEDIA !!!.Śmierdzą już nie tylko auta, ale garaże również.....Zastanawiam się czasem co by to było, jakby "KAŻDY MIAŁ KROWY....???" Okna w domu nie otworzysz o żadnej porze dnia i nocy, bez względu na to z której strony wieje wiatr....., bo tylko FETOR, FETOR I JESZCZE RZAZ FETOR........:-(((((

  • gość 2018-04-22 14:32:16

    .......a ziemia i obornik wywożona na potężnych kołach ciągników na drogę, zwłaszcza podczas padającego deszczu, JEST DUŻO BARDZIEJ NIEBEZPIECZNA OD LODU, ŚNIEGU I GOŁOLEDZI ZIMĄ....!!!. Gdy przychodzi na tym hamować lądowanie i rowie i wypadek gwarantowany.........

Dodajesz jako: Zaloguj się