:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Samorządy , 	Lawendowe Boćki jednak będą - zdjęcie, fotografia
21/12/2018 00:32

Dorota Kędra – Ptaszyńska była wójtem Bociek w poprzedniej kadencji przez 1,5 roku. Została wybrana na miejsce Stanisława Derehajły, który został doradcą wicepremiera Gowina, więc gminę Boćki zdążyła poznać jako wójt dość dobrze.

- Teraz kadencja będzie trwała 5 lat, więc może potrzebny nowy, wygodniejszy fotel wójtowski?

       - Nie, ten fotel, który mam, jest odpowiedni. Niepotrzebny jest nowy, zresztą to ten, który przyniosłam ze starej gminy, gdzie pracowałam jako inspektor.

       - Najbliższe działania?

 - Złożyłam pismo do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z prośbą o przeszkolenie pracowników gminy, ponieważ wchodzi program „Czyste powietrze” na wymianę kotłów i potrzebna jest fachowa pomoc dla każdego obywatela gminy Boćki. I to nie jest program parasolowy, że gmina składa wniosek i mieszkańcy podpisują z gminą umowy, tylko mieszkańcy muszą indywidulanie, sami składać wnioski. Chcę zrobić coś takiego, żeby nasi mieszkańcy mieli wsparcie w gminie, bo sami tych wniosków nie będą składać, bo może to być zbyt skomplikowane. Będzie pomoc od urzędników gminy dla każdego indywidualnego mieszkańca. Kolejną decyzją było złożenie wniosku do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na infrastrukturę domów kultury, czyli konkretnie na remont GOK-u w Boćkach. Nawiązałam współpracę z Gminną Spółką Wodną Biele, ponieważ można pozyskać pieniądze z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa na zakup sprzętu gospodarki komunalnej. Gmina napisała wniosek spółce wodnej, bo tylko spółka może o to wnioskować. W sumie wnioskujemy o pozyskanie 500 tys. złotych na zakup koparki z osprzętem.

 - Wracam do tematu z poprzedniej rozmowy. Czy będą Lawendowe Boćki? 

 - Będą. Ostatnio rozmawiałam z zarządem Lokalnej Grupy Działania „Puszcza Białowieska”, ponieważ te „Lawendowe Boćki” mieszczą się w programie rewitalizacji. Chodzi o to, że LGD jeszcze nie ogłaszała naboru na rewitalizację. Czekam na to, bo z własnych budżetowych pieniędzy niczego w tym temacie nie zrobimy. Zrobiliśmy centrum miejscowości, które wyglądało strasznie od wielu lat. Tam był problem własności na przystanku z GDDKiA, ale teraz zostało tylko zagospodarowanie zieleni i myślę, że na przełomie lipca i sierpnia zostanie ogłoszony konkurs na rewitalizację.

       - Głównym tematem w samorządach jest problem złego stanu dróg. Jak z ich naprawą jest w gminie Boćki?

       - Największym problemem są drogi powiatowe, które szczególnie na wschodzie gminy są w kiepskim stanie. Na przykład miejscowość Bystre ograniczona jest z każdej strony drogami żwirowymi. Od strony Bociek droga gminna, od Nurca powiatowa, obie żwirowe. Przy wsparciu Nadleśnictwa Nurzec (wsparcie 100 tys. zł) udało się zrobić asfalt w tej wsi plus powodziówkę. Posiłkowaliśmy się i będziemy dalej to robić środkami z tzw. klęskówek. To są pieniądze, które przychodzą do nas z MSWiA na drogi, które zostały skontrolowane i został spisany protokół popowodziowy. W tym roku z tego zrobiliśmy 5 dróg i będziemy nadal wnioskować o te pieniądze. To jest bardzo atrakcyjna forma dotacji, dlatego że tam otrzymujemy 80 procent dofinansowania. Reszta to wkład własny. Jeśli chodzi o nasze drogi gminne, to projektów budowlanych na nie, przy starym kosztorysowaniu, to mamy jeszcze inwestycji na 15 milionów zł. W przyszłym roku będziemy z powiatem wspólnie próbowali jakiś fragment drogi powiatowej razem zrobić.

       - Zmiany w oświacie. Nie będzie na przykład likwidacji szkoły w Andryjankach?

       - Nic się nie zmienia. Jeżeli chodzi o szkołę w Andryjankach, to wszystko pozostanie tak jak jest. Nie ma tematu likwidacji. Kuratorium oświaty nie wyraża zgody na przekwalifikowanie organu prowadzącego. Przypominam, że na sesjach i poza nimi nigdy nie chodziło o likwidację, tylko o zmianę organu prowadzącego. Chodziło o to, żeby organem było stowarzyszenie, które zajęłoby się jej prowadzeniem, a nie gmina. Powód prosty, stowarzyszenie może zatrudnić nauczycieli na umowę o pracę, a nie na kartę nauczyciela, gdzie to minister rozporządzeniem określa wysokość wynagrodzenia.

       - Jedną z większych imprez w gminie była Gala Disco Polo i chyba Festiwal Folkloru. Czy od nowej kadencji będą jakieś zmiany, nowości?

       - Jeszcze z panią dyrektor GOK nie rozmawiałam na temat pracy na przyszły rok. Zobaczymy jak będzie wyglądał budżet, na temat którego będziemy rozmawiać na komisji. Gala Disco Polo na pewno zostanie, tylko muszę przypomnieć, że ona jest dofinansowana w niewielkiej części z GOK, a staramy się ją robić z pieniążków od sponsorów, a zespoły występują biorąc tylko koszty zwrotów za dojazdy. Festiwal Folkloru to impreza cykliczna, realizowana ze Stowarzyszeniem Artystycznym „Skowronki” z Brańska. I w tym roku też na pewno będzie.

       - A przystanek w Piotrowie jeszcze bez okien...

       - Wszystko tam jest odmalowane, ale zastanowię się jeszcze, czy tam potrzebne są okna. W każdym razie w tym roku nie zrobimy tego. Muszę tutaj znaleźć sponsora. Na pewno potrzebna jest ławeczka.

       - Jaka jest współpraca z nową radą?

       - Z mojego komitetu, z którego startowałam, do rady gminy zostało wybranych 10 radnych. Po pierwszych głosowaniach, np. wybór przewodniczącego i wiceprzewodniczącego, to relacja głosów wynosi 12 do 3. Liczę na merytoryczną współpracę, nie chciałabym, żeby to była opozycja, która tylko wytyka błędy i kopie po kostkach, ale by była merytoryczna.

       - Czy jest szansa na lepszą współpracę z urzędem marszałkowskim? Wszak jest tam „swój” człowiek, były wójt Stanisław Derehajło.

       - Trzy lata ja byłam w sejmiku, ale patrząc na perspektywę wielu lat, to współpraca zawsze układała się bardzo dobrze. Nie chciałabym rozpatrywać tego, jakie środki moglibyśmy dostać w wyniku układów politycznych. Ale gdy ma się wizję, pomysł na rozwój gminy oraz wkład własny, to do urzędu marszałkowskiego można iść śmiało.

       - Będą zmiany personalne w urzędzie?

       - Jeśli chodzi o pracowników zatrudnionych w urzędzie gminy, to już w poprzedniej kadencji była tendencja, aby zmniejszać etaty, a nie je tworzyć. Przy obecnym kształcie budżetu i środkach, które do niego przychodzą, jest wystarczająca liczba pracowników. Bardziej to będzie odbywało się na zasadzie dopisania zakresu czynności, jeżeli pracownicy będą odchodzić na emeryturę. Taka jest potrzeba budżetowa.

       - Do jakiej gminy przyjadę tu za 5 lat?

       - Na pewno przyjaznej, z ładnym centrum, z gminą bogatszą o sprzęt gospodarki komunalnej, bogatszą o kilka km nowych dróg, odremontowanym ośrodkiem kultury. A w garażu stoi nowy wóz strażacki, czeka na oddanie.

       - Na oddanie?

       - To jest kwestia przekierowań. Ten obecny, który był, oddamy do Andryjanek, tamtejszy oddany zostanie do Dubna i jeszcze muszę załatwić kwestię ogrzewania garażu strażackiego w Dubnie. Wtedy będziemy robić przekazania.

       - W Dubnie miało powstać centrum?

       - Tak, na to otrzymaliśmy dotację, mamy podpisaną umowę na 2 lata. Rozmawiałam z urzędem marszałkowskim na zmianę lokalizacji inwestycji Centrum Promocji Produktu Lokalnego. Dlatego, że radni nie wyrazili zgodny na włożenie tak dużego wkładu własnego, około 500 tys. zł w świetlicę wiejską. Inwestycja prawie za 1,1 mln zł, więc będziemy starali się przekierować to na Boćki.

       - Jak jest z działaniem internetu szerokopasmowego w gminie?

       - Administratorem tych światłowodów, które są położone, jest urząd marszałkowski. Sytuacja jest taka, że urząd nie może wyłonić operatora do obsługi tych światłowodów. Czekamy na decyzje nowego zarządu i nowego sejmiku, w jaki sposób ta szerokopasmowa sieć będzie administrowana.

       - Czy pani wójt wie, z której strony Bociek będzie biegła droga S19?

       - Mieszkańcy gminy przychodzą i o to pytają. Wariant najbardziej optymalny, najbardziej prawdopodobny to ten, który idzie ze strony wschodniej Bociek, czyli przez Chranibory. I nie słyszałam protestów od tych, którzy do mnie przychodzili, że ten wariant komuś nie odpowiada. Ostatnio GDDKiA wystąpiła do wójtów z pytaniem, czy gminy przejmą drogi dojazdowe do drogi głównej. Mieliśmy spotkanie m.in.  z wójtami Dziadkowic, Siemiatycz, Bielska Podlaskiego i nasze wspólne stanowisko było takie, że nie chcemy przejmować na własność tych dróg. Wówczas będą one niższej klasy tzw. D. Ale my mamy za dużo swoich dróg do utrzymania i to był ten powód odmowy.

       Dziękuję za rozmowę

       Jacek Piotrowski, fot. JP

Reklama

Lawendowe Boćki jednak będą? komentarze opinie

  • gość 2018-12-21 21:09:44

    Oj panie Jacku słabiutki ten wywiad. Tak na prawdę nic z niego nie wynika. Disco Polo? To chyba jakaś kpina. Drzewiej do Bociek przyjeżdżały zespoły, kabarety. Taki turniej z Konstantynowem. To było coś. Pani Dorota nie ma nic do zaproponowania. A co ze sportem w gminie? Nie ma nawet w nazwie poszczególnych komisji sportu. W urzędzie nie ma pracownika odpowiedzialnego za sport.W gminie Boćki nie ma bieżni, rzutni, skoczni podstawowych rzeczy do uprawiania lekkoatletyki. Orlik jest w opłakalnym stanie, sala gimnastyczna za mała bez szans na organizację poważnych imprez, turniej piłkarski czy siatkarski ? Niemożliwe.Pisanie o jakichś tam kwiatkach to jak "szklane domy".

  • Gość - niezalogowany 2018-12-22 02:36:53

    Z siecią szerokopasmową to radziłbym się wgłębić w temat przed udzieleniem odpowiedzi... Przede wszystkim o którą pytajacemu chodziło? Bo Pani Dorota udzieliła odpowiedzi raczej o cześć dystrybucyjną, nie dostępową, która również istnieje... Może ani jedna ani druga strona nie wie o czym mówi

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierpodlaski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Głos s.c. Jerzy Nowicki i Jacek S Wasilewski z siedzibą w Siemiatycze 17-300, Jana Pawła II

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"