:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  10°C bezchmurnie

Kobieta w ochronie

Ludzie  - pasje i problemy, Kobieta ochronie - zdjęcie, fotografia

"Kobieta mnie bije, poddaje się, dajcie mi wszyscy święty spokój" mówił Maksio głosem Jerzego Stuhra w kultowej "Seksmisji". Jedną z niewielu kobiet, która swobodnie pokonałaby mężczyznę jest Dorota Perz. Pochodzi z Wólki Łysowskiej w powiecie siedleckim, prowadzi zajęcia ze sztuk walk z dziećmi w Mielniku. Jako też jedna z niewielu kobiet pracuje w grupie interwencyjnej w firmie Global Security.

        - Od ilu lat pracuje pani w ochronie? Skąd w ogóle pomysł na taką pracę? To raczej męskie zajęcie...

        - W ochronie pracuje cztery lata. Na początku jeździłam tylko w plener na ochronę imprez masowych. Spodobało mi się i podjęłam decyzję o zrobieniu kwalifikacji. Zaproponowano mi pracę w grupie interwencyjnej, jeżeli zrobię kurs i uzyskam pozwolenie na broń. Było bardzo trudno, trochę to też kosztowało, ale udało się i pracuję w grupie. Kiedyś zastanawiałam się, gdzie chciałabym pracować, w jakiej pracy bym siebie widziała. Od zawsze interesowałam się sztukami walki. W zasadzie już od szkoły średniej moim marzeniem były sukcesy w tym sporcie, co później udało się zrealizować. Kosztowało mnie to mnóstwo pracy, treningów, wyrzeczeń, również sporo z finansowego punktu widzenia. Efekty przychodziły, co motywowało mnie do dalszej pracy. Z moich wyliczeń wynika, że 9 razy startowałam w zawodach, reprezentując różne kluby. Ale najwięcej zawdzięczam shihanowi Arturowi Więzowskiemu - u niego trenowałam najdłużej i to pod jego przygotowaniem zdobyłam medal na mistrzostwach Europy. Raz zajęłam pierwsze miejsce, dwa razy - trzecie. Trenuję jujitsu, kyohushin, K1, MMA (pani Dorota ma 1 dan, jest brązową medalistką Mistrzostw Europy w Karate Kyokushin, zorganizowanych przez International Budo Kai, z 2015 roku, które odbyły się w Hadze, a uczestniczyły w nich reprezentacje Holandii, Polski, Włoch, Węgier, Łotwy, Szwajcarii, Chorwacji, Francji, Belgii, Niemiec, Danii - dop. ak). Wtedy pomyślałam, że właśnie praca w ochronie byłaby dla mnie idealnym zajęciem, że to jest właśnie to, co mnie pociąga. Minęło trochę czasu i kiedy moja poprzednia praca stała się nudna i mało zadowalająca, zaczęłam myśleć o zmianie. I właśnie w tym czasie poznałam Tomasza Rodzianko. Kiedy dowiedział się, że trenuję sztuki walki zaproponował mi pracę na imprezach masowych. Zrobiłam odpowiedni kurs i tak to się zaczęło.

         - Z jednej strony piękna, delikatna kobieta (owszem w umundurowaniu i ze sprzętem, ale cały czas kobieta), a z drugiej strony na takich imprezach nierzadko podpici faceci, niewybredne żarty. Jak to wygląda? Jak traktują panią w czasie interwencji - czy na zasadzie "a Ty babo to do garów", "a co mi baba może zrobić", czy trochę się jednak boją?

       - Fakt, kobieta w ochronie jest rzadkością. Myślę, że te, które pracują, to tak jak ja bardzo lubią to zajęcie. Pociąga mnie ta praca i dobrze się w niej czuję. A co do imprez i zachowań panów - to raczej spotykam się ze zrozumieniem. Ale bywa i tak, że podpici panowie pragną przekonać mnie do swoich racji. Panie też różnie się zachowują. Przeważnie, jak to kobiety, mają dużo do powiedzenia. Wtedy ze spokojem staram się wytłumaczyć, że jestem w tym miejscu i interweniuję dlatego, bo na tym polega moja praca. Myślę, że budzę respekt, bo mało zaszczytnym byłoby być publicznie obezwładnionym przez kobietę, a zapewniam, że dałabym radę z niejednym osiłkiem. Na szczęście, jak do tej pory, nie byłam zmuszona użyć siły fizycznej. W związku z moimi szkoleniami w sztukach walki unikam interwencji fizycznej, wolałabym nie zrobić komuś krzywdy. Zawsze skutkował dialog i przedstawienie wizji moich działań w razie silnego oporu.

        - A czy np. koledzy z grupy nie traktują pani ulgowo, odsuwają od jakichś interwencji, że może pani sobie nie poradzi?

        - Nie, traktują mnie na równi, wiedzą, że sobie poradzę. Pracuję z bardzo sympatycznymi kolegami, czasami nawet jako ich kierownik, gdyż i takie uprawnienia posiadam. Jest miła, wesoła atmosfera, pracujemy zespołowo, wszyscy wiedza, że możemy wzajemnie na siebie liczyć.

        - Jakaś śmieszna sytuacja związana z tym, że to kobieta jest ochroniarzem?

        - Nie z pracy. Byłam kiedyś w sklepie, w pełnym umundurowaniu, w kamizelce taktycznej. Pewien pan robił zakupy i w postawionym na podłodze koszyku układał sobie produkty. Ja podeszłam po cichu, pan spojrzał na moje buty i powoli wzrokiem zmierzał ku górze. Kiedy całkowicie podniósł głowę jego mina była bezcenna. Złapał się za serce i powiedział, że go bardzo mocno przestraszyłam, gdyż nie spodziewał się kogoś takiego.

        - Wady lub zalety takiej pracy?

        - Dla mnie same zalety. Lubię kontakt z ludźmi, lubię rozmawiać, poznawać nowe osoby. W ochronie czuje się jak ryba w wodzie, uwielbiam swoją pracę.

 Z pracy i obecności kobiety w zespole zadowolony jest Tomasz Rodzianko, szef pani Doroty w "Global Security:

        - Kobieta łagodzi obyczaje – mówi. - Jest uprzejma, maksymalnie profesjonalna w swoich zadaniach i doskonale radzi sobie w kontaktach z uczestnikami różnych imprez, które ochraniamy. Absolutnie nie traktujemy jej ulgowo. Powiem więcej, niejednokrotnie my czujemy się bezpieczniej, kiedy jest z nami w zespole. Nigdy nie musiałem zastanawiać się, czy Dorota sobie poradzi, po prostu to wiem, jestem tego pewien, ma do tego pełne uprawnienia, pełne szkolenia. Nigdy nie musiałem, ani ja, ani żaden z kolegów, pomagać jej w interwencji. Niejednokrotnie to ona pacyfikowała dobrym słowem tych, z którymi my mieliśmy problem. Czasami też widzimy i słyszymy jak panowie próbują Dorotę podrywać. Jest atrakcyjną kobietą, uśmiechniętą, zadbaną. Ale też zawsze wtedy pod nosem się uśmiechamy, że Dorota jest profesjonalistką, mimo że to impreza, to ona jest w pracy i takie "końskie zaloty" to nie tędy droga, czasami mogą się skończyć tragicznie.

        Anna Kondraciuk, fot. ak

Kobieta w ochronie komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się