:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Samorządy , Burmistrz basenie - zdjęcie, fotografia
Kurier Podlaski 18/07/2019 13:30
Jerzy Nowicki

Dwa tematy, które w ostatnim czasie do czerwoności rozgrzewają aktywność społeczeństwa w komentowaniu i ocenianiu. Zwłaszcza tym pozornie anonimowym w sieci, w mediach społecznościowych, na portalach informacyjnych. Dlatego o te dwie kwestie pytamy burmistrza Siemiatycz.

       W połowie czerwca pojawiła się informacja o tym, że miasto nie otrzymało dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na budowę basenu. Wniosek złożony przez samorząd Siemiatycz opiewał na blisko 18 mln zł i został złożony w ramach konkursu na środki Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego z osi priorytetowej V – gospodarka niskoemisyjna.

       Zawrzało. Plotka prześciga plotkę. Budowa basenu wstrzymana? Ruina finansowa miasta? Nic z tych rzeczy – odpowiada burmistrz. Budowa basenu została przemyślana. Zaprojektowana w taki sposób, by nie narażała miasta na jakieś  niemożliwe do udźwignięcia koszty.

     - Baseny nie są obiektami chętnie dofinansowanymi z funduszy unijnych. Uznawane są za obiekty niedochodowe, do których się dopłaca. W ostatnich 6 czy 8 latach trudno znaleźć takie, które to dofinansowanie by otrzymały. Zjeździłem pół Polski, widziałem ze 40 basenów, różne metody dofinansowania i finansowania. I to, że my złożyliśmy wniosek, to wynik kreatywności i wykorzystania nadarzającej się okazji. Okazało się, że możemy nasz basen potraktować jako niskoemisyjny, jako budynek modelowy, ponieważ był taki konkurs ogłoszony. Ale ten pomysł pojawił się znacznie później niż szukanie sposobów finansowania zaplanowanej inwestycji czy nawet później niż samo podpisanie umowy na jej realizację. A to znaczy, że odrzucenie wniosku niczego nie zmienia, niczego nie wstrzymuje, niczego nie zwalnia, a tym bardziej nie rujnuje. 

     - Przeciwnicy budowy basenu twierdzą, że sam pomysł i jego kosztowność to pierwszy filar do ruiny finansowej miasta.

     - Bzdura. Niech wskażą jakiekolwiek miasto, które zbankrutowało z powodu basenu. Przecież to polityczne brednie. Zwizytowałem naprawdę dużo tych basenów i przeanalizowałem ich funkcjonowaniem pod kątem tych obszarów, w których generują one największe straty. A największe koszty to zatrudnienie, czyli koszty osobowe i koszty energii. Dlatego nasz basen nie został zaplanowany jako nowa jednostka, tylko będzie prowadził go MOSiR. A to już daje duże oszczędności. Drugim istotnym obciążeniem są koszty energii, dlatego nasza pływalnia została zaplanowana jako obiekt o niskim zapotrzebowaniu na energię. Pięknie to się wkomponowało w konkurs na dofinansowanie. I dlatego złożyliśmy wniosek.

      Wracając do tego, czy miasto stać na taką inwestycję. Sprawdziłem jakie są koszty utrzymania takiego obiektu. Nasi sąsiedzi płacą w granicach 0,8-1 mln zł. I to faktycznie jest niemały koszt dla budżetu. W Garwolinie, jeśli się nie mylę, otworzono basen i od razu na start dwadzieścia kilka osób zatrudniono, tworząc zupełnie nową jednostkę. Te koszty w dużym stopniu u nas odejdą. Włączając basen do MOSiR-u mamy już oszczędności z zatrudnienia, bo w MOSiR-ze ludzie już są. Jest dyrekcja, jest księgowość i to są koszty ok. 500-600 tys. zł. Potrzeba zatrudnienia tylko kilku pracowników obsługi i ratowników spowoduje, że te koszty osobowe diametralnie się zmniejszają. A druga ważna rzecz – nasz basen będzie niskoenergetyczny. Energia geotermalna, czyli nad rzeką będą wybite studnie głębinowe i w ten sposób odzyskiwane ciepło z ziemi. Będą panele fotowoltaiczne, energia szara, czyli z wód popłucznych (energia zużyta do podgrzania wody będzie z powrotem odzyskiwana z ciepłej wody) i zasilanie gazowe. Basen będzie bardzo szczelny, nie będzie strat ciepła, i to pozwoli zminimalizować drugi bardzo kosztochłonny czynnik utrzymania basenu. Przy dobrym zarządzaniu i aktywności korzystających z basenu to wszystko pozwoli nam basen utrzymać, może wyjść na zero (takich basenów, które w Polsce zarabiają na siebie znam dwa). A nawet jeśli dołożyć, to nie będą to kwoty istotnie wpływające na kondycję finansową miasta. Do hali też musimy dokładać 300-400 tys. zł To są koszty, których się nie uniknie. Basen w mieście to w tej chwili standard, który wpływa dobroczynnie na profilaktykę zdrowotną, a za to naturalnie trzeba zapłacić. Jeśli mamy samochód, to też musimy kupić paliwo, zapłacić ubezpieczanie. Oczywiście możemy chodzić piechotą…

     Czyli kiedy miasto podpisywało umowę na budowę basenu, nikt wtedy jeszcze nie słyszał o konkursie na dofinansowanie z funduszy unijnych. Zatem według pierwotnych założeń inwestycja miała być finansowana z innych źródeł. Z jakich?

     - W momencie podpisywania umowy mieliśmy zagwarantowane 6 mln zł z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej Ministerstwa Sportu i Turystyki. Reszta pieniędzy miała pochodzić z budżetu miasta. Przecież miasto ma budżet i to duży.

     - Jeśli basen ma kosztować ok. 28 mln zł, to z budżetu miasta na ten cel zostałoby przeznaczonych ok 22 mln zł. To są duże pieniądze. A zdaniem wielu przeciwników tej inwestycji, niezwykle ostatnio aktywnych w mediach społecznościowych, miasta nie stać na taki wydatek.

     - Po pierwsze proponuję zauważyć, że budżet miasta w tej chwili wynosi ponad 80 mln zł. Jak zostawałem burmistrzem, wynosił 34 mln zł. Sam szpital miał swego czasu zadłużenie w wysokości 20 mln zł. O czym my tu zatem mówimy? Dla miasta to naprawdę nie są aż takie wielkie pieniądze, żebyśmy nie mogli tego udźwignąć. Zresztą nie planowalibyśmy tej inwestycji, gdyby istniały jakiekolwiek podstawy, by sądzić, że miasta nie stać na nią. A tym, którzy są oburzeni taką ewentualnością, że miasto miałoby wyłożyć ponad 20 mln z własnego budżetu na basen, zadam pytanie: a jak cokolwiek w tym kraju powstawało, było budowane przed wejściem do Unii Europejskiej? Za chwilę skończą się pieniądze z tego źródła, ale czy to znaczy, że my mamy czekać 10-20 lat, aż ktoś nam da? Ludzie chcą basenu, a my mamy własne pieniądze, dlatego budujemy. A to, że w międzyczasie szukamy innych pomysłów na dofinasowaniem, to przecież zaleta a nie wada. Następna ważna sprawa - jeżeli nie dostaniemy dofinansowania, jest VAT do zwrotu, około 6 mln zł.  

     - Dlaczego wniosek został odrzucony?

     - Jestem pewien, że został on profesjonalnie napisany, bo w jego tworzenie zaangażowani byli fachowcy. Był on konsultowany i uzgadniany z wieloma specjalistami, na różnych poziomach jego powstawania, więc jego jakości jestem pewien. Być może pojawiło się tu nierozumienie spraw technicznych u sprawdzających ten wniosek i dlatego złożyliśmy protest, odwołanie, by wyjaśnić wszystkie te kwestie, w których to niezrozumienie mogło się pojawić.

     - W oświadczeniu opublikowanym w Internecie tuż po tym, jak się okazało, że wniosek miasta został odrzucony, dementuje pan nieprawdziwe informacje, jakoby odrzucenie wniosku miało skutkować wstrzymaniem budowy. Kolejny raz deklaruje pan, że termin oddania basenu do użytku, czyli jesień 2020 r., nie jest absolutnie zagrożony i informuje o proteście, odwołaniu, złożonym w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego. Zapowiada pan, że gdyby i tu nastąpiło odrzucenie, pozostaje jeszcze droga sądowa czy też bezpośrednie odwołanie do Komisji Europejskiej. Co w sytuacji, gdyby i te rozstrzygnięcia okazały się niepomyślne dla miasta?

     - Otóż właśnie nic. Wracamy do pierwotnego założenia i finansujemy pozostałą część inwestycji z budżetu miasta. Tu trzeba mocno podkreślić i wyjaśnić jeszcze raz wszystkim zatroskanym. Możliwość dofinansowania ze środków unijnych pojawiła się znacznie później niż podpisanie umowy na inwestycję. Oczywiście, byłoby idealnie, gdyby udało się pozyskać to dofinasowanie, o co w dalszym ciągu miasto będzie sia starało, ale tak jak zadeklarowałem w oświadczeniu  - nieotrzymanie tych pieniędzy nie będzie miało żadnego wpływu na kontynuację budowy. Prace będą się dalej toczyły zgodnie z planem.  

     - Budżet miasta to również obligacje.

      - Tak, mamy wydane obligacje. Częściowo zostały już wyemitowane, część z nich jest jeszcze wolna. One zostały wyemitowane z przeznaczeniem na basen. Chodzi tu o kwotę 10 mln zł. Obligacje również były uwzględnione jako jedno ze  źródeł pozyskania pieniędzy, jeszcze przed pojawieniem się możliwości złożenia wniosku o dofinansowanie z RPO. Nawet jeśli trzeba będzie doemitować obligacje, za 2 czy 3 lata nikt nie będzie o tym pamiętał. Samorządy już emitują obligacje do 2045 r. Albo będziemy czekać 30 lat na coś i nic innego nie zbudujemy, bo odkładamy, albo robimy szybko. Ludzie żyją tu i teraz i nie mają czasu na czekanie 30 lat na basen.  

     - Skoro z basenu będą korzystali nie tylko mieszkańcy miasta, ale też powiatu, to czy miasto próbowało pozyskać współfinansowanie w jakiejś części ze strony np. sąsiednich samorządów, choćby gminnych?

     - Tak, były prowadzone rozmowy, ale zdaję sobie sprawę, że gminy mają swoje zadania własne i nikt nie da jakichś poważniejszych kwot na nieswoje zadania. Doszliśmy jednak do takiego wniosku, że ważniejszą rzeczą będzie to, żeby mieszkańcy z tych ościennych gmin korzystali z basenu. Wybudowanie to jedno, a korzystanie z niego to druga sprawa. Ważniejsze jest to, by mieszkańcy z sąsiednich miejscowości korzystali z obiektu, bo dzięki temu będzie go łatwiej utrzymać, niż teraz samorządy miałyby zasilać budowę jakimiś drobnymi kwotami.

       - Na jakim etapie są aktualnie prace? 

     - Wylane jest podbasenie, czyli takie jakby piwnice, w których będą umieszczone urządzenia i maszyny. Jest już wylana również niecka i ściany pną się. Parter można powiedzieć, że już jest. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to do końca września obiekt będzie przykryty dachem i zamknięty.

     - Międzynarodowe Centrum Edukacji Ekologicznej Wschód Zachód. Skąd taka szumna nazwa tego obiektu?

    - Pytanie kluczowe. Ten basen nie będzie wyłącznie basenem, ale będzie centrum edukacyjnym, w którym właśnie na przykładzie basenu będziemy pokazywać najnowocześniejsze rozwiązania ekologiczne. Będzie to budynek modelowy, pokazujący w jaki sposób, dzięki wykorzystaniu energii odnawialnej na różne sposoby, można oszczędzać. W budynku użyteczności publicznej będą zastosowane najnowsze technologie, a miasto jest, i tu z pełnym przekonaniem powiem, przodownikiem, nawet w skali kraju, jeśli chodzi o pewne rozwiązania proekologiczne. Dlatego zrobimy centrum edukacyjne, by swoją wiedzą dzielić się, pozyskiwać nowości od innych, organizować szkolenia, otworzyć się na współprace z Białorusią, Niemcami, Belgią. Chwalić się tym, co mamy i wymieniać się pomysłami. Stąd ta nazwa.

    - Molo. Dowiadujemy się, że Prokuratora Rejonowa w Siemiatyczach wystąpiła z wnioskiem o to, by śledztwo w sprawie wypadku na molo zostało przekazane innej jednostce. Od 4 lipca sprawą oficjalnie zajmuje się Prokuratura Rejonowa Białystok Północ. Decyzja polityczna?

    - Nie ja to powiedziałem. Katastrofę budowlaną stwierdzić może nadzór budowlany, a ten był na miejscu następnego dnia rano i niczego takiego nie stwierdził. Dla przykładu, miesiąc wcześniej mieliśmy na plaży dużą imprezę, nurkowie itp. Ile tam było ludzi? Kilkaset osób. Morsów było z 500 i nic się jakoś tam nie zawaliło. Po kilkudziesięciu ich było jednocześnie na tych wiatrochronach. Taka metafora się nasuwa – jeśli trzech osiłków przewróci wiatę przystankową, to znaczy, że wiata była źle zrobiona? Podobnie z wiatrołapem, był tak zrobiony, że bez specjalnego dziania nie dało się go zatopić. Nie obwiniam jednak młodzieży, bo nie sądzę, żeby oni to specjalnie zrobili.

    - Jak to? Celowe rozbujanie to nie jest specjalnie?

    - Rozbujanie mola owszem, celowe, ale mam na myśli to, że oni nie zdawali sobie sprawy z konsekwencji wtedy, nie przewidywali tego zapadnięcia się, więc nie działali celowo w tym sensie. Najważniejsze jest to, że tylko taki był koniec tej zabawy. Że nie stało się nikomu nic tragicznego, że nikt nie zginął. To jest cud. Ten dach waży 2 tony. Belka nie pękła,  tylko się skręciła, zgięła, przez to dach składał się powoli a nie spadł nagle, momentalnie. Dodatkowo jeszcze oparł się na barierkach i żeby nie one, to tam doszłoby do jakiejś masowej tragedii.

    - Jakie będą następne kroki?

    - MOSiR złożył zawiadomienie o akt wandalizmu, natomiast prokuratura wszczęła postępowanie o katastrofę budowlaną. Ponieważ sprawą w tej chwili zajmuje się policja i prokuratura, dlatego wciąż nie możemy uprzątnąć miejsca. Czekamy aż poszczególne organy zakończą swoje działania. Wtedy sprzątniemy, w tym roku zdejmiemy dwa daszki, a w przyszłym roku je odbudujemy. Będą jeszcze większe, masywniejsze, stabilniejsze, bardziej wandaloodporne. Więcej pływaków. Taka ciekawostka – tam same pływaki mają prawie 10 ton wyporności.

    - Czy miasto będzie dochodziło jakichś roszczeń wobec tych, którzy spowodowali zawalenie się mola?

    - Zobaczymy jakie będą wyjaśnienia prokuratury i policji. Dopiero wtedy podejmiemy decyzję o tym jak i czy miasto będzie starało się o jakieś zadośćuczynienie.

      Ewa Magdalena Iwaniak, fot. emi

Reklama

Burmistrz o basenie i molo komentarze opinie

  • gość 2019-07-18 14:51:52

    Pani Redaktor proszę zapytać się Pana Burmistrza o wynagrodzenie Rady Nadzorczej i Prezesa Przedsiębiorstwa Komunalnego..... i jaką premię przyznał Pan burmistrz dla pana Prezesa Komunalnej........\nNiech mieszkańcy się dowiedzą dlaczego śmiecie i woda jest tak droga........\n

  • Gość - niezalogowany 2019-07-18 19:07:05

    Droga nie tylko w Siemiatyczach ,zresztą ...nie ma nic taniego.

  • Paulina - niezalogowany 2019-07-18 23:43:32

    Po co ma się pytać Pani redaktor? wal pytanie na fcb i przy okazji podpisz się !!! sądzę że mało to kogo interesuje ale widzę ze są ludzie od robienia zamieszania tylko to jest ciekawe ... za jakie pieniądze? ?

  • Daro - niezalogowany 2019-07-19 06:07:21

    Molo to porażka budowlana . Popatrzcie jak są położone płyty metalowe na połączeniu mola drewnianego i chodnika . Mam nadzieje że prokuratura to dostrzeże . Szczęście że na krawędziach metalowych jeszcze nikt nie złamał nogi lub rozcioł skure . Co do daszków , konstrukcja źle wykonana i nie dziwie się że się zawaliła dlaczego ? a to dlatego że oparte są na czterech nogach nie ma żadnych odkosów wzmacniających i pytanie do nadzoru budowlanego burmistrza - dlaczego daszki są zamocowane na wkręty a nie gwoździe ? od kiedy dachy mocuje się na wkręty a nie gwoździe . Różnica wkręty pękają bo są gwintowane a gwoździe się wysuwają . Pomyślcie . Dlaczego pontony betonowe są zatopione skoro mają wyporność po 10 ton każdy i nie utrzymały 2 tonowego daszku ?

  • gość 2019-07-19 10:04:33

    a z czego wynika taki \"wielki\" wzrost budżetu? czy nie jest on głównie wywołany wzrostem różnych subwencji (głównie na 500+). bardziej wiarygodne byłoby jakby burmistrz powiedział ile co roku miasto generuje wolnych środków m.in. na inwestycje. Mówienie o dużym budżecie gdzie spora część pieniędzy przechodzi tylko przez miasto i idzie dalej, to próba wmawiania nieprawdy nieuświadomionym.

  • Paweł - niezalogowany 2019-07-19 13:56:01

    Śmiać mi się chce, jak czytam niektóre komentarze... \nPanie Daro... skórę, a nie skure....\nCzemu wkręty, a nie gwoździe? - sam sobie Pan odpowiedział na pytanie - gwoździe się mogą wysunąć, a wkręt, nie dość, że jest w stanie przenieść większe obciążenie statyczne, jak również dynamiczne. Proszę sobie to policzyć...\nPływaki mają 10T wyporności po to, żeby utrzymać całą konstrukcję powyżej powierzchni wody wraz z planowanym maksymalnym obciążeniem, plus odpowiedni margines bezpieczeństwa.. kolejny raz proszę sobie to policzyć i zaczerpnąć wiedzy w odpowiednich normach budowlanych czy też materiałowych...\nA teraz, uwaga - próba uświadomienia uświadomionych próbujących wmówić nieuświadomionym karmionych rzekomą nieprawdą - wszelkie dane finansowe instytucji jaką jest Miasto są ogólnie dostępne. Tyle ode mnie jadowici \"goście\" którym się nie podoba nic...

  • Gość - niezalogowany 2019-07-20 14:07:15

    Co Wam ludzie nie pasuje? Nie wiem czy chociaż połowa zauważyła że to wszystko co się dzieje w Siemiatyczach jest dla nas... Miasto się rozwija a to ciągnie za sobą koszty... To chyba oczywiste. W czym jest problem? Burmistrz ma teraz do każdego z osobna wysłać ankietę czy jest za czy przeciw budowie basenu? Stawiania barierek? Budowy dróg i remontów chodników? Najlepiej niech wszystko się pali i wali... Macie rację. Po co wydawać pieniądze. Żałosne to wszystko jest. Apropo kosztów wody... Wszędzie jest drogo i wszystko idzie do góry, chleb też.. I myślę że to nie za sprawą ogromnej premii dla głównego piekarza... Żal za dupe ściska. A jak wam mało, to weźcie się do roboty i wyjdzie z domów... Jedynie w internecie ludzie mądrzy a gdy przyjdzie co do czego to nie ma komu ryja otworzyć w słusznej sprawie...

  • belg - niezalogowany 2019-07-21 10:32:03

    Dzieci, dzieci- to wszystko układy, układziki. Ty maluczki człowieczku masz płacic - bo niby skąd te pieniadze w budżecie

  • gość 2019-07-21 20:10:21

    jest drogo bo dobra zmiana dorwala sie do koryta i bedzie jeszcze drozej

  • Popieram Pawła - niezalogowany 2019-07-23 12:45:40

    Zgadza się Paweł ale zmanipulowani ludzi tak mają Myślę że jakby Burmistrz był z PISu wszystko byłoby OK i miasto wtedy było by dobrze zarządzane i basen też potrzebny by się okazał,........

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Wynajmę lokal 40m2, centrum

Centralnie zlokalizowany lokal do wynajęcia na biuro lub usługi, np. sklep. Pow. 40m2. Centrum Siemiatycz, parter w ciągu handlowym, przy dworcu PKS..


Glazurnik usługi

Oferuję usługi glazurnicze, dbam o szczegóły, pomogę dobrać odpowiednie materiały, doradzę. Profesjonalnie i kompleksowo: -glazura, terakota,..


Muzyka na imprezy

Przeboje współczesne; piosenki biesiadna; przeboje lat 60. i 70 Poprawiny, chrzciny, imieniny, choinki, bale i inne. Roman Kondraciuk - tel 693..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierpodlaski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Głos s.c. Jerzy Nowicki i Jacek S Wasilewski z siedzibą w Siemiatycze 17-300, Jana Pawła II

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"