:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Aktualności - Boćki, Boćki Historia wierszach - zdjęcie, fotografia
Kurier Podlaski 16/12/2012 14:07

Wiersze Zdzisława Kosińskiego z Bodaków gm. Boćki są przesiąknięte lokalną historią. Jednym z pierwszych był wiersz z 1981 r. poświęcony kapitanowi Władysławowi Raginisowi. „Wróg pod Wizną kolumny wojsk szeroko rozlał, Za nim zgliszcza i ruin głuche cmentarzysko...”. O nim są dwa wiersze.

- O czym pan głównie pisze?

- Przeważnie wiersze moje są o treści historycznej, ale także o mojej wsi i religijne. Najbardziej pamiętam czasy II wojny światowej, więc tej tematyki dużo. Sięgam niekiedy dalej, czasów napoleońskich.

„Dzisiaj nie ma już chat pobielanych, Obwiedzionych przyzbami wokoło, Ani dachów nad nimi słomianych, Ni wieśniaków gwarzących wesoło”.

- Pan jakby uzupełnia historię?

- Być może tak. Ja od najmłodszych lat tylko książki historyczne miałem w ręku. I to był cały mój wielki świat. Żadnych romansów nie czytałem. Mam zbiór wielu książek, np. wszystkie Karola Bunscha.

- Kiedy powstał pierwszy wiersz?

- Pierwszy powstał w 1953 roku. Ale był pisany do mojej dziewczyny. Pierwszy patriotyczny, który zapoczątkował wiele innych, to lata siedemdziesiąte.

- To były niebezpieczne lata na taką tematykę.

- To dlatego ja nikomu nie pokazywałem tego co pisałem. Dopiero gdy ksiądz Kryński przyszedł do naszej parafii (parafia Boćki), już po 2000 r., w moim domu zobaczył ten zeszyt z moją twórczością. I wówczas wszystko się wydało na świat.

- Czy gdzieś są pana wiersze w publicznym wydaniu?

- Była książka o naszej parafii i tam jest moich 15 wierszy. Sporo ich szło w gazecie Niedziela. Po tym jak zabrakło księdza Kryńskiego, to i przestano je drukować. Teraz 45 wierszy leży w boćkowskiej bibliotece. Ale mimo obietnic nic nie zostało do tej pory wydane. Może w wielu z nich za bardzo AK wychwalam? Nie wiem czy wychwalam, ale piszę o nich, bo ja ich bardzo dobrze znałem. Także Cichociemnych. Znałem osobiście Bolka Białego, osobistego ochroniarza Łupaszki.

„AK-owscy chłopcy ich witali, Ogniskiem dając znak z daleka, I w ciemność nocy tak skakali, Nie widząc jaki los ich czeka”.

- To jakby osobiste wspomnienia?

- Tak znam wiele rzeczy. Kiedyś przychodził osobisty żandarm Łupaszki Wacław Zawadzki, który mi opowiedział wiele ciekawych rzeczy. Na tych wspomnieniach powstało wiele moich utworów.

- W jakim wieku był pan w czasie wojny?

- W 1936 roku miałem 6 lat. Ale ja dobrze wszystko pamiętam. Pamiętam tamte czasy, gdy armia sowiecka do nas wkroczyła. Także to kto do nas z pistoletem przychodził, kto donosił. Pamiętam słowa skierowane do mnie. O tym, że będę kiedyś polskim oficerem, więc trzeba mnie zastrzelić. Pamiętam jak przyszli sowieci, bosi, oberwani. Powyjadali wszystko co było na polach. Aż strach było patrzeć. O wielu sprawach obecnie lepiej nie mówić. Ale nie zapomniałem Jabłońskiego, Ustymowicza, Blickiego i innych, którzy musieli jechać do Kazachstanu. I dlaczego musieli jechać. Przed 22 czerwca 1941 roku sąsiad kazał się nam pakować, bo następnego dnia też nas czekała wywózka. W Boćkach stały podwody, a nasze gospodarstwo miał przejąć ów sąsiad. Po wejściu Niemców powieszono go przed gminą. Ktoś wydał.

„Na nieludzkiej ziemi, pod powłoką lodu, Leżą najlepsi synowie naszego narodu”.

- A czasy powojenne?

- No jakżeż. Pamiętam jak partyzantka likwidowała posterunek milicji w Boćkach. Władek Zawadzki opowiadał, że nie miał sumienia, a chodziło o likwidację brata tego sąsiada, aby zastrzelić kogoś z tej rodziny, kto był w kołysce. Potem ten mały został szefem UB w Łomży, i w latach sześćdziesiątych ludzi męczył.

- Czy po wkroczeniu Niemców w 1941 roku były przypadki zemsty na tych, którzy wydawali Rosjanom Polaków?

- Ja o tym nie słyszałem.

- A o ukrywaniu Żydów przed Niemcami?

- Coś słyszałem. Ale tym się nie chwalono. Wiadomo co za to groziło.

- Niedługo święta Bożego Narodzenia. Jak obchodzono je w pana rodzinie w czasie wojny?

- Pod okupacją sowiecką to tyle wiem, że jak sąsiad zajął nam pół domu na sklep, to było ubogo. W sklepie można było dostać tylko „klukwiennuju wodku” chyba z żurawin, naftę, zapałki i mydło. Święta były biedne. Bo dla ojca, który miał dużo ziemi, nałożono podatek, potem domiar. I jeszcze raz. Tak że nie było już nic. Nie było czym płacić, więc miano nas wywieźć do Kazachstanu. Ale weszli Niemcy i to uratowało przed wywózką. Nie pamiętam, aby ktoś chodził na pasterkę. Za Niemców można było uczęszczać do kościoła. Z tych czasów pamiętam nauczycielkę Romę Łukaszewicz, którą ktoś wydał do gestapo, że nauczała. Ona mnie też uczyła. Raz wychodzę z ojcem z kościoła, a w prawej bramce stało dwóch gestapowców, wielkich chłopów po dwa metry. Którzy ją wzięli pod ręce i wsadzili do samochodu. Została wywieziona do Ravensbruck. Ale wróciła. Później była dyrektorką szkoły w Boćkach.

- Wiele pan pamięta.

- To były ciężkie czasy. Gdy przyjeżdżało NKWD, tutaj Zawadzki mi opowiadał, a był to zdrowy chłop, jak jego złapali. Pilnowało go dwóch ubowców z automatami przed domem. A on w pewnej chwili, jak z dwóch rąk trzasnął ich w głowy, to upadli. Potem był już u Łupaszki. Także mówił później o zwycięskiej bitwie z odziałem Kałmuków w Puszczy Białowieskiej. Potem był jednak rewanż. W Bodakach zginęło 27 żołnierzy z oddziału Wolność i Niezawisłość. Teraz na końcu wsi stoi pomnik. A było to prozaicznie, bo ktoś doniósł, że oni są na weselu. Część się uratowała. Później wersja była inna. Oficjalnie pisano, że strzelano nawet z dział. Ale ja wiem jak było naprawdę. To szerszy temat. Później ciała powrzucano do sadzawki. Ale ludzie nie zapomnieli. Pan Jankowski postawił pomnik.

„Dziś tylko groby zapomniane, Ukryte w lasów gdzieś gęstwinie, To ślady bojów tu staczanych, Ślad, który z biegiem czasu zginie”.

Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JP

Reklama

Boćki - Historia w wierszach komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Wynajmę lokal 40m2, centrum

Centralnie zlokalizowany lokal do wynajęcia na biuro lub usługi, np. sklep. Pow. 40m2. Centrum Siemiatycz, parter w ciągu handlowym, przy dworcu PKS..


Muzyka na imprezy

Przeboje współczesne; piosenki biesiadna; przeboje lat 60. i 70 Poprawiny, chrzciny, imieniny, choinki, bale i inne. Roman Kondraciuk - tel 693..


Glazurnik usługi

Oferuję usługi glazurnicze, dbam o szczegóły, pomogę dobrać odpowiednie materiały, doradzę. Profesjonalnie i kompleksowo: -glazura, terakota,..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierpodlaski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Głos s.c. Jerzy Nowicki i Jacek S Wasilewski z siedzibą w Siemiatycze 17-300, Jana Pawła II

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"