:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  17°C bezchmurnie

100-lecie liceum w Bielsku Podlaskim

Szkoły - edukacja, lecie liceum Bielsku Podlaskim - zdjęcie, fotografia

W stuletniej historii I Liceum im. Tadeusza Kościuszki w Bielsku Podlaskim skupiają się, jak w soczewce dzieje wychowanków i nauczycieli. Popularne „Kościuchy” - bo taka nieoficjalna nazwa szkoły funkcjonuje w środowisku młodzieżowym Bielska, ale także wśród jej uczniów, wychowanków i nauczycieli - obchodzą w tym roku 100-lecie swojego powołania.

Jest to najstarsza szkoła średnia w mieście i urodziła się wraz z odzyskaniem niepodległości Rzeczpospolitej. XI zjazd jej absolwentów i nauczycieli, który odbył się w ubiegły weekend, miał więc wyjątkowy charakter i oprawę ze względu na podwójny jubileusz.

 W programie Zjazdu, już w sobotę z rana, tradycyjnie obok mszy w kościele było również nabożeństwo w cerkwi. W tym roku poświęcono w kościele nowy sztandar szkoły.

W południe, oficjalnego otwarcia uroczystości dokonała w murach szkoły dyr. liceum Marzena Pogorzelska-Ciołek, w asyście przewodniczącej komitetu organizacyjnego pani Barbary Babulewicz. Wśród gości specjalnych byli min.: Wojewoda Podlaski Bogdan Paszkowski, Starosta Bielski Sławomir Jerzy Snarski, Burmistrz Miasta Bielsk Podlaski Jarosław Borowski, Wójt Gminy Bielsk Podlaski Raisa Rajecka, byli też dostojnicy kościelni, a wśród nich prawosławny arcybiskup Grzegorz. Wszyscy mieli krótkie wystąpienia, w których zwracali uwagę na potrzebę nieustannego kształcenia w duchu mądrości, miłości i wolności, podkreślali też dokonania szkoły.

 A warto w tym miejscu przedstawić szerzej ciekawą historię szkoły, do której często nawiązywali, zabierający później głos absolwenci – uczestnicy zjazdu.

W latach 1918-2018 liceum bielskie ukończyło około 6500 osób i u swych początków było ono jedynym matecznikiem przyszłej elity miasta i inteligencji odbudowującej się niepodległej.

 Pierwszym jej dyrektorem był ks. dr Franciszek Bronisław Zaleski, który zaczynał od powołania gimnazjum. Uczyły się w nim różne grupy narodowe i religijne. Byli to przede wszystkim Polacy, w przeważającej ilości katolicy, ale także Żydzi i prawosławni. Ten zróżnicowany charakter etniczny szkoła utrzymywała przez dalszy czas swego istnienia. W czerwcu 1926 r. odbył się pierwszy egzamin dojrzałości, a do 1939 roku opuściło szkołę 500 absolwentów.

 Szkoła dawała dobre podstawy wychowania patriotycznego. Podczas zawieruch wojennych jej uczniowie walczyli na wszystkich frontach. I tak, harcerze przebywający na obozie koło Brześcia, wstąpili do 20 Pułku Piechoty i walczyli z bolszewikami o Warszawę, a później o Wilno. Z kolei podczas II wojny światowej zginęło 120 absolwentów szkoły. W Powstaniu Warszawskim walczyła Halina Chobrzyńska, Halina Awramienko, Kulczycki i szereg innych. Ginęli wychowankowie walczący z Niemcami w ruchu oporu. W 1942 r. trzydziestu Żydów (wychowanków liceum) zostało zagazowanych w Treblince. Zginął też Mojżesz Lewartowski – przywódca walk powstańczych w getcie białostockim. W 1943 r. w Lesie Pilickim zostało rozstrzelanych przez Niemców kilkudziesięciu przedstawicieli bielskiej inteligencji, wśród nich księża: Antoni Beszta Borowski, Ludwik Olszewski, Henryk Opiatowski.   W bitwie pod Monte Cassino zginęli Kazimierz Zalewski i Józef Guzowski. Szereg absolwentów walczyło w I Dywizji im. T. Kościuszki, a także w II Dywizji Piechoty im. Traugutta.

 Po II wojnie światowej I Liceum stało się w pewnym sensie „matką” dla II Liceum Ogólnokształcącego z dodatkową nauką języka białoruskiego im Bronisława Taraszkiewicza.

- W pierwszej klasie uczyłem się w Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki. Pewnego razu przyszedł do nas na lekcję dyrektor liceum białoruskiego Jarosław Kostycewicz wraz z naszym dyrektorem – wspomina 85-letni Jan Kondratiuk. – Władczym tonem powiedział, że wszyscy prawosławni uczniowie od jutra mają stawić się przy ul. Widowskiej, gdzie jest nowe liceum białoruskie. Wszystkich prawosławnych wyczytał z listy i następnego dnia byliśmy już w nowej szkole.

 Od tego też czasu, gdy powstało konkurencyjne II liceum, nieoficjalnie i zwyczajowo  „Kościuchy” nazywa się też polskim liceum. Nazwy „polskie” i „białoruskie” w istocie nie odzwierciedlają jakiegoś podziału oficjalnego, bo w jednym jak i w drugim liceum uczniowie są wymieszani, są zarówno katolicy i prawosławni.  „Kościuchy” słyną z tolerancji i poszanowania innych kultur.

 - W stuletniej tradycji szkoły nigdy nie zdarzyły się ekscesy na tle wyznaniowym czy narodowościowym – mówi obecna dyrektor liceum Marzena Pogorzelska-Ciołek.

 Tę atmosferę koleżeńskości i przyjaźni, mimo upływu lat, wyczuwało się także na korytarzach szkolnych podczas Zjazdu Absolwentów:

- Przez cały okres mojej nauki w szkole, nigdy nie spotkałam się z jakimiś objawami nietolerancji czy dyskryminacji, a przecież wszystkie moje koleżanki oraz koledzy wiedzieli, że jestem prawosławna – mówi pani Grażyna, absolwentka z 1972 roku.

- Był natomiast zachowany ogromny dystans w relacjach między wszystkimi uczniami a nauczycielami. Pedagog był wielkim autorytetem, w naszych oczach niemal Bogiem. Nikt nie miał śmiałości podejść do niego nawet na przerwie i zagadnąć o cokolwiek – opowiada z kolei inna absolwentka z tego samego rocznika, pani Alina.

Program artystyczny inaugurujący zjazd, a wykonany przez młodzież liceum był także utrzymany w konwencji spotkania. Spotkanie przedstawione przez nią było jednak bardziej na luzie. Dotyczyło paczki znajomych, którzy śpiewają piosenki opowiadające historie o nich samych. Ciekawy pomysł i popisy wokalne młodych artystów. W założeniu, wszystko dzieje się na łonie natury – jest wprowadzenie narratorów. 

 Ale w programie zjazdu był także czas na zabawę. Bal trwał w głównej auli szkoły, od 20 w sobotę do 5 nad ranem w niedzielę. Był on okazją do nawiązania, podtrzymania lub odnowienia przyjaźni i więzi z kolegami oraz koleżankami, także z nauczycielami. W drugim dniu uroczystości (niedziela) zorganizowano poranek wspomnieniowy przy śniadaniu pod hasłem „Szkolnych wspomnień czar”. W ciągu dwóch dni odwiedzano też groby koleżanek i kolegów oraz nauczycieli na cmentarzu katolickim i prawosławnym. Ogółem na zjazd przybyło 275 absolwentów z Polski i zagranicy.

 Andrzej Salnikow, fot. AS


Miejsce zdarzenia mapa Podlasie - Kurier Podlaski


100-lecie liceum w Bielsku Podlaskim komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się