:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  19°C bezchmurnie

Sensacja archeologiczna w Łosicach Odkryto ruiny z XVI wieku

Samorządy , Sensacja archeologiczna Łosicach Odkryto ruiny wieku - zdjęcie, fotografia

Łosice mają szanse na naprawdę wielką atrakcję turystyczną. Podczas trwających prac przy przebudowie łosickiego parku im. Króla Aleksandra Jagiellończyka, w rynku najprawdopodobniej dokopano się do ruin murowanej wieży byłego ratusza z przełomu XVI i XVII.

       Dokładnie zbadają to archeolodzy, ale wszystko wskazuje na to, że w trakcie prac rewitalizacyjnych parku im. Króla Aleksandra Jagiellończyka zostały odkryte fundamenty murowanej wieży drewnianego ratusza, zbudowanego przez łosickich mieszczan po nadaniu praw miejskich magdeburskich. Archeolodzy wstępnie znalezisko datują na XVI-XVII wiek. Według nich technologia budowli jest bardzo podobna jak zamku górnego w Kazimierzu Dolnym. Wieża o średnicy 8 metrów, na zewnątrz o przekroju okręgu, w środku miała kształt ośmiokąta. Grubość ścian 1,20 m. Mogła mieć nawet 3 kondygnacje oraz podpiwniczenie.

 Ze względu na cenne znalezisko i konieczność przeprowadzenia szczegółowych prac archeologicznych prace na tym fragmencie parku zostały wstrzymane na 30 dni.

 Teren łosickiego rynku wpisany jest do rejestru zabytków, nad którym pieczę sprawuje Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków z delegaturą w Siedlcach:

 - Rzeczywiście w ubiegłym tygodniu, w wyniku nadzoru archeologicznego prowadzonego podczas prac budowlanych związanych z rewitalizacją parku w rynku, odkryte zostały relikty kamiennych fundamentów budynku posadowionego na planie koła - potwierdza Agnieszka Martyniuk-Drobysz, starszy specjalista ds. archeologii Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie, z delegatury w Siedlcach. - Nad wszystkimi pracami ziemnymi prowadzonymi w obrębie rynku ustanowiony jest ciągły nadzór archeologiczny. Przed rozpoczęciem inwestycji nie prowadzono wstępnych badań rozpoznawczych, lecz podczas realizacji wcześniejszych inwestycji liniowych prowadzono obserwację, w formie nadzoru archeologicznego. Prace budowlane zostały w miejscu odkrycia wstrzymane na okres miesiąca, lub do czasu zakończenia badań wykopaliskowych. Sposób dalszego postępowania z zabytkiem zostanie ustalony po zakończeniu badań. W przypadku odkrycia dalszych reliktów zabudowy rynku istnieje możliwość zatrzymania prac budowlanych na kolejnych obszarach.

 Nadzór archeologiczny nad pracami w rynku sprawują archeolodzy z Białej Podlaskiej. Kierownikiem badań jest Mieczysław Bienia. Informacji udzieliła nam Małgorzata Bienia:

 - Mamy podstawy podejrzewać, że mogą to być ruiny wieży dawnego ratusza. Znalezisko oceniamy na podstawie zachowanych rysunków planu dawnego rynku. Czy w ziemi jest coś jeszcze? Czekamy na decyzję konserwatora co do dalszych badań, powinniśmy ją mieć w ciągu tygodnia, wtedy będziemy mogli powiedzieć więcej. Jeśli dostaniemy zgodę prace na pewno chcielibyśmy wykonać je szybko, by nie wstrzymywać inwestycji. Ale to też trudno ocenić, bo nie wiemy co się okaże w czasie wykopalisk. Na razie czekamy na zgodę na prace konkretnie w tym miejscu, w którym odkryliśmy ruiny.

 Prace wstrzymano na obszarze znaleziska, tuż obok, przy budowie sceny, która powstaje na dawnym miejskim szalecie, pracownicy firmy wykonującej przebudowę nadal ciężko pracują. Zapewniają, że wyłączenie fragmentu placu z prac nie spowoduje opóźnień. Pytanie tylko co dalej, jeśli okaże się, że oprócz ruin wieży pod ziemią jest coś jeszcze.

 - To naprawdę wyjątkowo cenne odkrycie dla Łosic - mówi burmistrz miasta i gminy Łosice Mariusz Kucewicz, nie kryjąc podekscytowania i radości. - Sam jestem zaskoczony. To nasza prawdziwa historia, świadectwo przodków, najstarszy zabytek łosicki. Myślę, że nawet jeśli realizacja przebudowy parku trochę się opóźni przez badania archeologiczne, łosiczanie nie będą mieli nam tego za złe. Trzeba podkreślić, że to odkrycie to zasługa mieszkańców Łosic, bo to oni zdecydowali m.in. o rewitalizacji parku. Gdyby nie ta przebudowa nigdy byśmy nawet nie wiedzieli jaki skarb mamy pod ziemią, nawet nie głęboko Już słyszę komentarze i pomysły na zagospodarowanie odkrycia. Bardzo byśmy chcieli w odpowiedni sposób znalezisko zabezpieczyć i wyeksponować, być może przykrywając specjalną taflą szkła. Może trochę miejsce jest mało fortunne, bo zaraz przy scenie, gdzie miały być schody, ale poradzimy sobie. Na razie czekamy na decyzję konserwatora zabytków, która ma być wydana za kilka dni. O wynikach prac archeologicznych będę mieszkańców na bieżąco informował

 Zapytany o ewentualne konsekwencje opóźnienia realizacji przebudowy - dofinansowanie unijne, terminy rozliczeń z dofinansowania - burmistrz Kucewicz uspokaja: - Mamy zapis że do 2020 roku możemy realizować projekt, a jeżeli tylko konserwator wyda decyzję, archeolodzy, ze względu na dobrą pogodę, od razu przystąpią do prac. Zresztą prace wstrzymane są tylko na tym obszarze gdzie znaleziono ruiny.

 Mieszkańcy zaciekawieni odkryciem przyglądają się wykopalisku: - Pojęcia nie miałam, że na rynku takie skarby mogą się kryć - mówi kobieta fotografująca kamienie. - Mówiło się o historii związanej z Żydami, a tu taka niespodzianka. Mam tylko nadzieję, że nie zakopią tego z powrotem, że w jakiś sposób umożliwią potomnym poznanie historii Łosic.

 Inna atrakcja niedaleko Łosic

 Kucewicz mówi też o przyznanej dotacji na przeprowadzenie badań archeologicznych, nieinwazyjnych, georadarowych na grodzisku Dzięcioły. Łosicki Dom Kultury dostał na zbadanie osady prawie 100 tysięcy zł. Archeolodzy być może odpowiedzą na często pojawiające się pytanie czy miasto leżało kiedyś na terenach grodziska:

 - O Dzięcioły zabiegaliśmy kilkukrotnie, za czwartym razem dostaliśmy dofinansowanie. Gród powstał prawdopodobnie w XII-wieku. Położenie wśród bagien zapewniało mu doskonałe warunki obronne, uniemożliwiało jednak rozwój. Chociaż są trzy wersje zmiany lokalizacji osady - zmiana biegu rzeki Tocznej, który powodował podtopienia, druga - to że panowała tam jakaś zaraza. Trzecia, że po prostu - szukano lepszego miejsca do życia. Na przełomie XV i XVI przeniesiono osadę w obecne miejsce. Na ponad 7 hektarach zachowała się potrójna linia wałów o wysokość od 4 do 5 metrów. Grodzisko pozostawiono właściwie w stopniu nienaruszonym. Nikt dawno nie pokusił o dogłębne badania tego terenu, ostatnie wykonywano chyba w latach 60-70. Badania pokażą nam, czy jest tam w ogóle czego tam szukać. Była mowa na przykład o trzech cerkwiach. W Mielniku, w Drohiczynie i… nie odnaleziono tej trzeciej. Jest szansa, że to może być właśnie tam, w Dzięciołach.

       Pieniądze pochodzą z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu "Ochrona zabytków archeologicznych". Koordynatorami zadania są Katarzyna Skrzyńska z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie oraz Dorota Kozłowska - dyrektor ŁDK.

 Trochę o historii gminy Łosice

 Średniowieczne dzieje dorzecza środkowej Tocznej, z racji jego położenia najpierw na pograniczu polsko-ruskim, a następnie polsko-litewskim, są przedmiotem zainteresowań historyków, językoznawców i archeologów. Z racji istnienia niewielkiego zasobu źródeł pisanych, główną rolę w naukowych rekonstrukcjach pełnią badania archeologiczne.

 Jak wskazują wyniki badań wykopaliskowych przeprowadzonych w Dzięciołach w latach 60. gród wybudowano w XII wieku na skraju piaszczystego cypla, usytuowanego w widłach Tocznej i jednego z jej niewielkich dopływów. Na powierzchni około 8 ha wybudowano imponujące założenie obronne składające się z ufortyfikowanego podgrodzia okalającego właściwy gród otoczony fosą i usytuowany w jego północno-wschodniej części niewielki gródek wewnętrzny, w którym rezydował zapewne książęcy namiestnik. Z racji położenia na skrzyżowaniu szlaków komunikacyjnych, wiodących z Drohiczyna do Włodzimierza Wołyńskiego i Lublina oraz z Czerska do Brześcia, gród ten odgrywać musiał rolę ważnego, pogranicznego ośrodka władzy, którego podstawą funkcjonowania było, być może, pobieranie podatków od kupców podążających do Polski, na Ruś i Litwę, a z racji usytuowania na granicy, być może także opłat celnych. Przypuszcza się, że gród został opuszczony najpóźniej w 2. połowie XIII w., co mogło wiązać się z najazdem tatarskim i warunkami traktatu pokojowego zawartego przez ówczesnego władcę tych terenów Daniela Halickiego z mongolskim Berke-Chanem, następcą Batu-Chana. Traktat zobowiązywał ruskiego księcia m.in. do zaprzestania zbrojnego oporu oraz opuszczenia i zniszczenia własnych grodów. Fortyfikację najpewniej porzucono, a nową osadą, która przejęła jej wcześniejsze funkcje administracyjne stały się pobliskie Łosice. Pierwsze wzmianki pisane o Łosicach pochodzą z pierwszej ćwierci XV w.

 Jak pisał historyk, dr Tomasz Demidowicz opisując proces lokacji miasta Łosice na prawie magdeburskim w XVI w. - miasto było jednym z dwóch centrów dóbr królewskich w starostwie mielnickim. Powołując się na inne opracowania historyczne podaje, że początki Łosic to podgrodzie Dzięcioły, oddalone ok. 5 km od Łosic, wzniesione na przełomie XI/XII wieku.

       (...) "Powstanie Łosic jako ośrodka nastąpiło w XV w., (...) przy dworze królewskim, w dużej części z przesiedlonych mieszkańców (...) nieopodal przeprawy przez rz. Bug, na trakcie handlowym z Wielkiego Księstwa Litewskiego do Korony Polskiej, przez Mielnik - Międzyrzec - Łuków. Za funkcjonowaniem ośrodka miejskiego Łosice przemawia informacja z lat 1500-1501, mówiąca, że myto łosickie w tym czasie z mytem drohickim i brzeskim dzierżawił Żyd z Brześcia Giersza Len (...)".

       10 maja 1505 król Aleksander Jagiellończyk "wysłuchawszy zażaleń mieszczan łosickich na przeciążenie samowolnymi postępkami starosty mielnickiego", przeniósł miasto Łosice i jego mieszkańców, jako jedno z dwóch miast leżących w ówczesnym starostwie mielnickim, z prawa litewskiego i ruskiego na prawo magdeburskie. Dał też łosiczanom prawo do wzniesienia ratusza z jatkami i wagą, udzielał prawa odbywania cotygodniowego targu, oraz czterech jarmarków rocznie: na Jana Chrzciciela (24 kwietnia), na św. Małgorzatę (15 lipca), na Wniebowzięcie NMP (15 sierpnia) i na św. Michała (29 września).

 W dokumencie z 1510 roku król Zygmunt I Stary, uzupełniając przywilej nadany przez króla Jagiellończyka, zobowiązywał mieszczan łosickich wspólnie z mieszczanami mielnickimi do "naprawiania zabudowań zamku górnego w Mielniku", "remontowania mostu wielkiego na Bugu w Mielniku". Nakazał również wybudować w Łosicach stajnię dla koni królewskich. Król Zygmunt ufundował dwie świątynie katolickie - św. Zygmunta i św. Ducha. Centrum Łosic stanowił wówczas rynek z układem ośmiu ulic z ratuszem, jatkami, waga miejską, postrzygalnia sukna i rozpoczętą budową zabudowań wójtowskich. Na obszarze miasta znajdowały się też dwie drewniane cerkwie.

 Dr Demidowicz pisał: "W połowie XVI królewskie miasto Łosice (...) było ruchliwym i dość dużym ośrodkiem handlu i wymiany skórami, futrami trunkami i solą. W omawianym czasie Łosice miały 240 domów, 73 mieszczan było rolnikami, a 130-osobowa grupa "nie posiadała roli" - byli to rzemieślnicy, sześciu szewców, pięciu krawców, po dwóch zdunów, ślusarzy i kuśnierzy. Znaczna cześć mieszczan zajmowała się handlem."

 Ponad 6 mln zł na rewitalizację Łosic

       Przypomnijmy - w styczniu br samorząd Miasta i Gminy Łosice podpisał umowę na duży projekt unijny pod nazwą "Aktywizacja społeczna i gospodarcza obszarów zdegradowanych, poprzez realizację projektów rewitalizacyjnych na terenie Miasta i Gminy Łosice". Łosice dostały ponad 6 mln zł dofinansowania, gdzie całkowita wartość projektu to 7.081.288,40 zł (dofinansowanie 4.956.901,88 zł z EFRR i 1.062.193,26 zł z budżetu państwa), Projekt m.in. zakłada zagospodarowanie parku im. Króla Aleksandra Jagiellończyka przy ul. Rynek.

 Pomysły na nowy wizerunek parku pojawiały się już w poprzedniej kadencji, kiedy burmistrzem Łosic był Janusz Kobyliński. Pod koniec 2014 roku zaprezentowano wizualizację zagospodarowania parku, ale bez żadnej dokumentacji, bez planu zagospodarowania. W lutym 2017 r., już za burmistrza Mariusza Kucewicza, po ogłoszonym konkursie na opracowanie koncepcji urbanistyczno-architektonicznej, z 14 ofert do realizacji wybrano projekt Agnieszki Radkiewicz z Gdyni. I ten właśnie projekt jest obecnie realizowany.

       W marcu rozstrzygnięto przetarg na realizację zadania, na który wpłynęły dwie oferty. 9 maja burmistrz Kucewicz podpisał umowę z Zakładem Usług Remontowo- Budowlanych Jerzego Wawryniuka z Łosic na kwotę 2.293.990,23 zł (druga, firmy Cetus z Łosic opiewała na 3.143.788,65 zł, a łosicki magistrat zamierzał przeznaczyć na przebudowę parku 3.061.421,89 zł). Prace miały zakończyć się do 31 października 2018 roku.

       Park po modernizacji będzie pełnił dwie funkcje – rynku i parku. Powierzchnia ma być utwardzona, częściowo podświetlana ledowymi lampami, będą nowe murki i trawniki. W centralnej części zaplanowano płaska fontannę z 32 dyszami. Słynny łosicki szalet ma być rozbudowany, będzie pełnił funkcje garderoby, pomieszczenia magazynowego. Dach będzie pełnił rolę sceny. Będą ławki, stojaki rowerowe, punkty wody pitnej.

       Czy w związku z odkryciem uda się stworzyć dodatkowa atrakcję?

       Anna Kondraciuk  fot. ak

Sensacja archeologiczna w Łosicach Odkryto ruiny z XVI wieku komentarze opinie

  • gość 2018-09-29 20:30:03

    dłuższego tekstu to już się nie dało napisać? Maskara jakaś... w połowie człowiek jest znudzony. Tak to się pisało w PRL....

  • gość 2018-09-30 20:40:31

    a ja przeczytałem z zainteresowaniem, w żadnym momencie nie poczułem się znudzony. Ciesze się bardzo, że Kurier zaczął pisać o moich rodzinnych stronach, więcej niż gazety, które do tej pory można było kupić w Łosicach

Dodajesz jako: Zaloguj się