:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Prawo wyboru, czyli „Jedziemy na Warszawę”

02/04/2018 17:37
Ludzie  - pasje i problemy, Prawo wyboru czyli „Jedziemy Warszawę” - zdjęcie, fotografia

Według danych z warszawskiego ratusza w Czarnym Piątku w stolicy kraju, 23 marca, miało wziąć udział 55 tys. osób. Wśród nich kilkuosobowa reprezentacja naszych terenów. Rozmawiamy z uczestnikami.

 Czarny Piątek stał się faktem. Dziesiątki tysięcy kobiet w całym kraju wyszły na ulice, aby dać wyraz swojej niezgody na zaostrzenie prawa aborcyjnego. Autorzy rozpatrywanego przez sejm obywatelskiego projektu ustawy „Zatrzymaj aborcję” chcą zakazać kobietom przerywania ciąży nawet w przypadku „dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”. Apel Episkopatu KK „o niezwłoczne podjęcie praw legislacyjnych nad projektem „Zatrzymaj aborcję” spowodował natychmiastową reakcję rządu i przyjęcie tego projektu do porządku obrad komisji sejmowej.

 Według danych z warszawskiego ratusza w Czarnym Piątku w stolicy kraju, 23 marca, miało wziąć udział 55 tys. osób. Wśród nich kilkuosobowa reprezentacja naszych terenów.

 - Rząd znowu podważa prawo Polek do podejmowania samodzielnych decyzji. Chce ustawą zmusić kobiety do rodzenia zaśniadów groniastych, dzieci z cyklopią, bezmózgowiem, dysmorfią twarzy. Dzieci z wadami letalnymi, wkrótce po porodzie umierają w męczarniach. W Polsce nie podaje się im środka znieczulającego (co za granicą jest nie do przyjęcia), a ich matki przeżywają prawdziwe piekło. Takie mamy standardy. Z danych z 2016 roku wynika, że z 1098 legalnych aborcji przeprowadzonych w Polsce 821 przypadków dotyczyło wad letalnych. To nie jest 821 obcych kobiet. To jesteśmy My, nasze siostry, córki, przyjaciółki. To MY, w wyniku bestialskich eksperymentów na NASZYM ciele możemy nie przeżyć porodu, ponieważ w Polsce, życie embrionu jest wyżej cenione niż NASZE. Poród w takich przypadkach nie kończy makabrycznego doświadczenia kobiet i jej bliskich. Nikogo w rządzie nie obchodzą nasze dramaty. Cierpienia kobiet po urodzeniu zdeformowanego, konającego dziecka, wyceniono na 4000 zł jednorazowego zasiłku, o ile choroba powstała w prenatalnym okresie rozwoju – mówi Beata Siemaszko, z Zajęcznik, uczestniczka Czarnego Piątku.

 – W Ogólnopolskim Strajku Kobiet podjęłyśmy decyzję, że nie będziemy stać obojętnie. Widząc jak rząd kpi sobie z kobiet, jak handluje nami, według własnego widzimisię, jak spłaca nami dług wobec KK, nie wolno nam przyglądać się temu biernie. Nie godzimy się na taką przyszłość dla nas, naszych córek, sióstr. Pod hasłem „Jedziemy na Warszawę” zrezygnowałyśmy z lokalnych, jak dotąd bywało, demonstracji. Postanowiłyśmy ściągnąć ludzi z całej Polski do stolicy. Kościołowi nikt nie odbiera prawa głosu, ale wpływając na polityków, lobbując za ustanawianiem prawa, Episkopat KK postawił się w roli podmiotu w życiu politycznym, a wtedy musi się liczyć z tym, że jak każda partia, podlegać będzie ocenie i krytyce społecznej. Zapisy Konstytucji jednoznacznie mówią, że Polska nie jest państwem wyznaniowym. Nie wolno w naszym kraju narzucać ideologii. Nie narzucam nikomu swojego zdania. Mam ogromny podziw i szacunek dla kobiet, które świadomie decydują się na urodzenie dziecka, by towarzyszyć mu w umieraniu. Czasem trwa to kilka godzin, czasem nawet miesiące. Nawet nie potrafię wyobrazić sobie jak ogromną wtedy przeżywają mękę, ale to jest ich wybór. Odmawianie nam, im tego wyboru to tortura. I nie obchodzą mnie zarzuty, że mnie bezpośrednio te obciążenia nie dotyczą. Mam córki, synów i ich to bezduszne prawo dotyczy, a skoro ich, to mnie też. Mam bezkrytycznie przyglądać się temu jak władza mojego kraju podważa konstytucyjne prawo? Art 40 Konstytucja RP mówi: „Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu." Prawa kobiet to prawa człowieka. Jestem przeciwko ograniczaniu praw komukolwiek. Jestem za prawem każdego do wolnego wyboru. Żyjemy w wolnym kraju, a wolność to m.in. wolny wybór.

W piątkowym proteście udział brali również mężczyźni:

 - Organizowałem ten wyjazd ponieważ czuję się bezsilny, rozczarowany i wściekły. Ten stan utrzymuje się u mnie od czasu nieopublikowania wyroku TK; przejęcia tv państwowej i zrobienia z niej tuby propagandowej jednej partii, jednego stanowiska obywatelskiego i "jedynej, niepodważalnej prawdy"; partyjnego przejęcia sądów i zagarniania całej władzy w państwie, bez oglądania się na zdanie obywateli. Zapaliły się w mojej głowie wszystkie ostrzegawcze lampy. Jako miłośnik historii, wiem do czego takie postępowanie może doprowadzić, a zasłanianie się dobrem państwa i wolą suwerena to, wobec ostatnich apanaży ministrów i pani premier, pusty frazes. Rozpętanie sprawy żydowskiej, tak nieudolne, kłamliwe i zgubne dla międzynarodowej pozycji Polski przekonało mnie ostatecznie, że ten rząd nie cofnie się w swojej głupocie przed niczym i z rozmysłem doprowadzi nas do miejsca, które 2 lata temu, byłoby, dla racjonalnie myślącego obywatela, nie do wyobrażenia w najgorszych koszmarach. Jedyną siłą konsekwentnie i skutecznie sprzeciwiającą się, walczącą, w ciągu ostatnich 2 lat, są kobiety. Także moja żona. Nie mogłem nie być na tym proteście, jako Polak, mąż i ojciec. Idąc w marszu, ulicami Warszawy nie broniłem praw do aborcji i równouprawnienia kobiet. Broniłem prawa kobiet do bycia obywatelką, na tych samych zasadach, na których ja jestem obywatelem – o swoich motywacjach opowiada Artur Siemaszko.

.Podobnie zabrzmi wypowiedź Ewy Marii Jaskólskiej z Drohiczyna: - Mój udział w Czarnym Piątku to nie jest wyraz bycia zwolenniczką aborcji, bo aborcja to nie jest antykoncepcja, by można było nią szafować. Nie pozwolę jednak odebrać sobie wolności i prawa do podejmowania decyzji w tak ważnych sprawach jak ta, czy donosić ciążę w sytuacji zagrożenia życia. Szanuję decyzje kobiety, która mimo świadomości tego, że jej dziecko ma poważne wady genetyczne, decyduje się je urodzić. Ma do tego prawo, ma swoje sumienie. Takie samo prawo do decyzji, do wyboru powinna mieć każda z kobiet, bez względu na światopogląd religijny. Nie godzę się na to, by kler i politycy decydowali o wolności ludzkich sumień. Pierwszy raz w życiu byłam świadkiem takiej sytuacji, w której kościoły były otoczone kordonem policji. A ponieważ trzymałam w dłoni plakat z hasłem promującym wolny wybór kobiet, zastanawiałam się, czy z takim hasłem wpuszczono by mnie do tego kościoła, gdybym miała potrzebę tam wejść. Warszawiacy kierowali pod adresem maszerujących kobiet mnóstwo słów poparcia, zrozumienia, czasami na chwilę przyłączając się do protestu. Nie doświadczyłam jakichś gestów wulgarnych czy obraźliwych. Podszedł tylko do mnie jeden młody chłopak i zapytał czy naprawdę uważam, że macica to moja sprawa. A czy takie protesty mają sens? Czarny Protest z 2016 r. zmusił rząd do wycofania się z projektów ustaw w tej kwestii. Nie bardzo mamy inne możliwości wyrażania własnego zdania, więc uważam, że takie protesty są potrzebne. Tak pokazujemy naszą solidarność i fakt, że podobnie myślących w całym kraju jest wielu.

Do osobistych doświadczeń odwołuje się Halina Szawkało z Siemiatycz: - Bez wahania zdecydowałam, że muszę stanąć obok kobiet, które wyszły na ulicę i walczą przeciwko odbieraniu im praw o decydowaniu o własnym zdrowiu i życiu. Nie mogłam powiedzieć sobie: mnie to nie dotyczy, gdyż czas rodzenia dzieci mam już za sobą. Chcę, by kobiety miały prawo wyboru, tak jak ja kiedyś, gdy byłam w zagrażającej mojemu życiu ciąży. To wtedy wspaniała pani doktor zapytała mnie wprost, jaka jest moja decyzja, bo mam prawo zdecydować o swoim losie. Właśnie o taki wybór i taką opiekę dla kobiet i przyszłych matek walczę. W proteście obok kobiet, matek z dziećmi, również matek z dziećmi niepełnosprawnymi, młodych dziewczyn, wzięło udział wielu mężczyzn: mężów i partnerów tych kobiet. Czuło się moc i solidarność osób, które tam były obecne. I gdy na drugi dzień zobaczyłam zdjęcie samotnie stojącej na rynku w Gryficach kobiety, popierającej protest przeciwko zaostrzeniu ustawy o aborcji, podziwiając ją zadałam sobie pytanie, czy wystarczyłoby mi odwagi, by stanąć tak jak ona, na rondzie w Siemiatyczach? Ile osób z naszej małomiasteczkowej społeczności stanęłoby obok a ile potępiło i opluło? Wielu moich znajomych popiera walkę kobiet o swoje prawa, ale presja małego środowiska, gdzie wszyscy znają się z widzenia, skutecznie odbiera im odwagę, by głośno zamanifestować swoje przekonania.

Ewa Magdalena Iwaniak,  fot. Agata Kuśpit

Reklama

Prawo wyboru, czyli „Jedziemy na Warszawę” komentarze opinie

  • gość 2018-04-03 17:10:32

    lewacka prowokacja szkodliwych wariatek

  • gość 2018-04-04 09:15:54

    Jak dla mnie możecie się skrobać na potęgę tylko po czym. Z manifestacji zrobiono sposób na spędzanie wolnego czasu... Nie macie rodzin, to je załóżcie, nie macie chłopów, to wasz problem ale Warszawy proszę mi nie zachwaszczać.

  • gość 2018-04-04 14:06:59

    BIEDNE KOBIETY ZAKOMPLEKSIONE ...NIE MAJACE NIC DO ROBIENIA ...MYSLA O SKROBANKACH...I ZŁYM RZADZIE

  • gość 2018-04-04 19:34:15

    Ależ chojrak... Bo anonimowo, to można pluć do woli. Zastanów się człowieku nad wątpliwą jakością swojego człowieczeństwa.

  • gość 2018-04-05 12:12:28

    Lepiej być (a wręcz powinno się nim być) chojrakiem niż ,,blokować miasto'' po marszach propagujących aborcję. ostatnio widziałem napis ,, HITLER BYŁ ZWOLENNIKIEM ARORCJI DLA POLEK, a ty popierasz hasło: BADŹ JAK HITLER?'' zresztą szanowny pan administrator ,, łamie prawo konstytucyjne o co tak walczył na ulicach warszawy, czyli wolność wyrażania swoich myśli i poglądów ... bo i tak mój wpis nie będzie publikowany - takie właśnie jest lewactwo zepsute i pełne pogardy do innego człowieka które głosi prawdę ...a gardzi wartości chrześcijańskie

  • gość 2018-04-05 22:25:08

    Dziekuje za ten tekst. To wielka radosc, Ze z Podlasia takie słowa płyną. Zasypujemy strachem i agresja dobre rzeczy. I jeśli ńie bedziemy dbać o nas wszystkich, jeśli nie będziemy sobie pomagać i sie wspierać, to opresja dominacji i przemocy nas zmiażdży, na jakiś czas, ale zmiażdży. Wiec oddychajmy głęboko i wierzmy, ze społeczeństwo nie musi byc budowane na strachu i opresji, dzięki raz jeszcze. Jestesmy różni i w tym ńiech wybrzmiewa nasza siła.

  • kaja - niezalogowany 2018-04-06 13:48:30

    Bać się ale kogo? księdza z podlaskiej mieścinki? NIE!!! zapewne tego złego rządu PiS-u i Kaczyńskiego bo o to domyślam się chodzi, tego co niszczy nasz kraj zabierając - 20% uposażenia posłom i senatorom, przez pisiorów CBA wchodzi do naszych domów i mieszkań o godz. 6.00 rano...,a tak przecież żyło się WAM lepiej :mając emeryturkę esbecką 6 tys./msc. przy okazji wyłudziło się VAT, (skrobając) legalnie!!! zagryzając TO ośmiorniczką. Ale cóż wymagać od polaków zmanipulowanych totalnie !TVN-em, nie mających własnego zdania których jedyna lektura jest gazeta wyborcza, takie to smutne i żałosne...MY KOBIETY MAMY SWOJE ZDANIE, NIE MUSIMY MANIFESTOWAĆ TEGO W Warszawie z banderami i.. tu cytat :,, wściekłe kurwy''

  • gość 2018-04-07 16:03:51

    Widzac po wpisie- sprawa aborcji to tylko skrobanki , brak chlopa, chwasty w Warszawie.... Widze ze czas na bazgroly masz czlowieku - ale siasc , poczytac , zaglebic sie w temacie - na to juz cie nie stac. Daruj sobie te wypociny. Cale szczescie ze sa jeszcze MEZCZYZNI w naszym kraju - nie tylko ,,prawdziwe chlopy jurne i durne ,,.

  • gość 2018-04-07 21:22:43

    Do Pani "kaja": to bardzo dobrze, że ma Pani swoje zdanie. Proszę jednak na dokładnie to samo pozwolić innym.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Specjalista ds Sprzedaży i

Elhurt-Elmet Sp. z o. o., firma o wieloletniej tradycji w handlu artykułami z branży elektrycznej i metalowej, lider na rynku, poszukuje Kandydatek..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierpodlaski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Głos s.c. Jerzy Nowicki i Jacek S Wasilewski z siedzibą w Siemiatycze 17-300, Jana Pawła II

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"