:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Interwencje, Coraz więcej samobójstw - zdjęcie, fotografia
Kurier Podlaski 27/06/2018 22:35

W ostatnich dwóch tygodniach w powiecie hajnowskim, łosickim i siemiatyckim 10 osób postanowiło rozstać się z życiem. Jednej z nich udaremnili to policjanci z Łosic, drugiej, w Narwi - bliscy. W kilku poprzednich miesiącach udało się też uratować życie w dwóch innych próbach samobójczych - w Bielsku i w Hajnówce. Co sprawia, że ludzie, w bardzo różnym wieku, próbują popełnić samobójstwo?

         Zwykle nie piszemy o udanych próbach samobójczych. Cieszymy się z sukcesów, takich jak ten w powiecie łosickim, kiedy 2 tygodnie temu, policjanci z patrolu ruchu drogowego, st. sierż. Andrzej Jasiński i sierż. Damian Borkowski, udaremnili próbę samobójczą 43-letniego mężczyzny. Zawiadomieni przez dyżurnego bardzo szybko ustalili, gdzie ma przebywać mężczyzna. Wewnątrz zamkniętego domu zobaczyli go z założoną pętlą na szyi. Wybili okno i dostali się do wewnątrz. Po odcięciu mężczyzny udzielili mu pierwszej pomocy i zaopiekowali się do przyjazdu pogotowia ratunkowego.

        - Dyżurny otrzymał zgłoszenie od żony osoby usiłującej popełnić samobójstwo oraz jednocześnie z WCPR, które o swoim zamiarze powiadomił sam niedoszły samobójca - mówi asp. sztab Tomasz Zozula, oficer prasowy policji w Łosicach.

        Niestety, 16 czerwca w Ruskowie, gm. Platerów ujawniono wiszące na trzepaku zwłoki 66-letniego mieszkańca gminy Korczew. To 4 przypadek (od stycznia br.) udanego samobójstwa w tym powiecie. Co ciekawe - z życiem postanowili rozstać się ludzie w wieku ok. 60 lat.

        W powiecie hajnowskim 1 czerwca życie zakończył 15-letni chłopak. Niespełna dwa tygodnie później, jego o rok starszemu koledze, w ostatniej chwili uniemożliwili to bliscy.

        W ostatnim czasie, na szczęście, policjanci z Bielska nie odnotowali prób samobójczych. Ostatnia była w lutym:

        - Z informacji wynikało, że z okna jednego z bloków w Bielsku zamierza skoczyć 13-letnia dziewczyna. Dyżurny błyskawicznie wysłał na miejsce patrol dzielnicowych. Policjanci w rozmowie z mieszkańcami ustalili, że z jednego z mieszkań przez dłuższą chwilę dochodził płacz dziewczyny, a następnie zapanowała cisza. Policjanci wezwali na miejsce karetkę pogotowia oraz straż pożarną, jednocześnie sami przez cały czas próbowali namówić dziewczynę, aby otworzyła drzwi. Słowa policjantów okazały się skuteczne i dziewczyna po chwili otworzyła drzwi. Miała samookaleczenia na przegubach dłoni. Była pod wpływem alkoholu. Z rozmowy z nastolatką wynikało, że ma problemy osobiste. Była naprzemiennie przygnębiona bądź nadmiernie pobudzona. Dziewczyna dodała, że od dokonania próby samobójczej odwiodła ją szybka interwencja policjantów - informuje asp. sztab. Agnieszka Dąbrowska, oficer prasowy bielskiej policji.

        W powiecie siemiatyckim w ostatnich dwóch tygodniach (ostatnie zdarzenie z 11 czerwca) samobójstwo popełniły 3 osoby, w wieku od 45 do 60 lat. W kwietniu policjanci z Siemiatycz zanotowali jeszcze próbę samobójczą 15-latki.

        W wysokomazowieckim samobójstwo popełniły 3 osoby: 26- i 52-letni mężczyźni i 61-letnia kobieta.

 

 Policja nie bagatelizuje zgłoszeń

 Pytamy policjantów czy są specjalnie szkoleni w temacie przyjmowania akurat takich zgłoszeń. Czy zdarzają się głupie żarty, że ktoś ma zamiar popełnić samobójstwo?

        - Już w trakcie kursu podstawowego policjanci są szkoleni jak postępować w sytuacjach kryzysowych - odpowiada st. asp. Zozula. - Wszystkie takie zgłoszenia są traktowane poważnie. Niedopuszczalne jest bagatelizowanie sytuacji, gdzie może chodzić o ludzkie życie. Na szczęście rzadko dochodzi do sytuacji, gdzie robione są żarty z tego typu zgłoszeń, a dyżurni posiadają wiedzę i doświadczenie, pozwalające ocenić wiarygodności otrzymywanych informacji.

        Podobnie mówi st. asp. Agnieszka Dąbrowska:

        - Dyżurni, w ramach kursu specjalistycznego uczestniczą w zajęciach z psychologiem i kształcą swoje umiejętności prowadzenia rozmowy z interesantem w sytuacji trudnej. Do takich zaliczają się również sytuacje, w których osoba próbuje targnąć się na własne życie. Dyżurny musi w taki sposób pokierować rozmową, aby był czas i możliwości na podjęcie odpowiednich czynności lub żeby ustalić jak najwięcej szczegółów, pozwalających odnaleźć osobę, której życie jest zagrożone. Sytuacje są różne, więc trudno podać konkretny algorytm postępowania. Wówczas istotne są takie cechy jak empatia i umiejętność wysłuchania drugiej osoby oraz spokój i opanowanie policjanta. W równie trudnej sytuacji są policjanci interweniujący.

        Nadkomisarz Bartosz Lorenc, komendant powiatowy policji w Hajnówce, od lutego br., oprócz wspomnianego samobójstwa 15-latka i udaremnionej próby 16-latka, przypomina próbę samobójczą mężczyzny, który w traumie po śmierci osoby najbliższej nie potrafił odnaleźć się w nowej sytuacji. W kwietniu mieszkaniec jednego z osiedli w Hajnówce chciał popełnić samobójstwo. Wtedy też dzięki szybkiej reakcji policjantów i współpracy z rodziną - udało się zapobiec tragedii.

        - Proszę pamiętać - dodaje, - że samobójcy dzielą się na tych, którzy tylko próbują, nie chcą się naprawdę zabić, a próbą samobójczą sygnalizują swoje problemy, chcą zwrócić na siebie swoją uwagę i na tych, którzy wcześniej czy później podejmą taką próbę. Wracając zaś do sprawy samobójstwa nastolatka i udaremnionej próby - wyjaśniamy różne okoliczności i przyjmujemy różne wersje. Nie chcę powielać plotek, mówić o planowaniu samobójstwa, dopalaczach, powiązaniach z grupą chuliganów czy innych rozpatrywanych wątkach. Ale potwierdzam, że 16-latek przejawiał symptomy, które zaniepokoiły rodzinę, że może zrobić podobnie jak nieżyjący kolega.

        Komendant Lorenc potwierdza, że policjanci, szczególnie dyżurni, przechodzą odpowiednie szkolenia, by odpowiednio reagować na tego typu zgłoszenia:

        - Wiedzą jak poprowadzić rozmowę, by ustalić miejsce pobytu osoby dzwoniącej. Zgodnie z ustawą o policji mamy też prawo zwrócić się do operatora sieci o udostępnienie danych osoby dzwoniącej z danego numeru telefonu, jeżeli dotyczy to czynności ratującej życie. Co do żartów - może niekoniecznie w tego typu tematach, ale warto przypomnieć, że dzwonienie na numer policji czy 112 grozi odpowiedzialnością karną. Zwrócę jeszcze uwagę na moim zdaniem ważną rzecz, jaką jest internet czy umieszczanie różnych takich informacji o naszym samopoczuciu na różnych czatach, forach. Pamiętam sytuację, kiedy dziewczyna pisała na jednym z portali, że nie widzi sensu życia, że chce się zabić. Inna, która rozmawiała z nią na tym forum, wystraszyła się, że ta naprawdę coś sobie zrobi. Rozmawiała z nią dalej, ale poinformowała policję. Dzięki temu, że nie pozostała obojętna uratowała być może wirtualną koleżankę. Ale też nawet gdyby okazało się, że ta koleżanka tylko żartowała, zrobiła to dla zabawy, że służby pojechały na darmo, to ta, która poinformowała policję - w przeczuciu, że ratowała ludzkie życie - nie poniesie prawnych konsekwencji. Jako policja nie bagatelizujemy żadnych sygnałów. Zachęcamy też do tego innych.

 

         Okiem psychologa

        Ze statystyk Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że co roku prawie milion osób na całym świecie odbiera sobie życie. Najwięcej samobójstw przypada niestety na wiosnę i początek lata, mimo że za najbardziej depresyjne uważane są jesień i zima. A znów depresją bardzo często samobójstwa są tłumaczone. Jednak jak twierdzą psycholodzy, to właśnie wtedy, gdy przyroda budzi się do życia, daje siłę do życia, ludzie zdobywają się też na ostateczne rozwiązania, bo samobójstwo wymaga odwagi i wysiłku. Według badań zaledwie 2–4 proc. osób cierpiących na depresję popełnia samobójstwa. Bardzo często też taka śmierć z biologicznego czy społecznego punktu widzenia nie ma sensu. Samobójca jest zdrowy, szczęśliwy, ma ułożone życie.

 Co więc skłania ludzi do targnięcia się na swoje życie? Czy można odpowiednio wcześnie zauważyć sygnały, że ktoś z naszych bliskich nosi się z takim zamiarem? Jak rozmawiać z człowiekiem, który chce się zabić? Jak można mu pomóc?

 Pytamy o to Krystynę Wolanin, psycholog kliniczną z długoletnim stażem w zawodzie, certyfikowanego terapeutę:

 - Samobójstwo jest aktem szczególnie nasilonej agresji do danej osoby, znaczącej dużo dla osoby chcącej popełnić samobójstwo. Spróbuję wytłumaczyć to na przykładzie. Żałobę po stracie bliskiej osoby przeżywamy jakiś czas, są pewne etapy tego przeżywania. Potem życie toczy się dalej, wracamy do równowagi psychicznej. Żałobę po samobójstwie przeżywamy inaczej. Osoba, która straciła kogoś bliskiego w taki sposób przeżywa długotrwały uraz, poczucie winy, niejednokrotnie aż do śmierci. Do końca życia zadając sobie pytania: dlaczego to zrobił? dlaczego nie pomogłam? może gdybym wiedziała? Są trzy komponenty samobójstwa. Autoagresja, czyli pragnienia zabicia siebie; agresja skierowana do drugiej osoby - pragnienia zabicia kogoś przez swoją śmierć i takie "zwykłe" pragnienie śmierci... Pierwsze dwa są empirycznie udowodnione. Pragnienie śmierci to tylko hipoteza. Zygmunt Freud podkreśla związek samobójstw z ambiwalencją uczuć do przedmiotu miłości danego człowieka - najprościej mówiąc: kocham i nienawidzę. Np. kocham cię tato, że jesteś moim ojcem, ale nienawidzę, za to, że odszedłeś ode mnie, masz nową rodzinę, nie interesujesz się moim losem, moimi problemami; ja przez to czuję się gorszy, wstydzę się twojej nowej rodziny. A więc - zabiję siebie, aby zabić obraz swojego ojca - kochanego i znienawidzonego. Poprzez akt samobójczy zabija obiekt swojej miłości. Nie kieruje agresji bezpośrednio na daną osobę, gdyż niezmiernie trudno jest zabić osobę kochaną, matkę, ojca, żonę, narzeczoną. Podkreślę - nikt nie odbierze sobie życia, kto uprzednio nie pragnie zabić kogoś innego.

 Liczne opracowania na temat samobójstw dowodzą, że największą rolę w genezie zachowań samobójczych odgrywa środowisko rodzinne, brak opieki, oparcia, poczucia bezpieczeństwa już w okresie dzieciństwa oraz niemożność nawiązania kontaktu z rodzicami czy jednym z nich. Innych czynników traumatycznych może być wiele. Rozbity dom, rozwód, alkoholizm. Żyjemy też w epoce śmiercionośnej mody. Śmierć otacza nas wszędzie, świat nie potępia samozniszczenia i głosi hasła "żyj i daj umrzeć", "żyj jak chcesz". Śmierć jest wszędzie - w muzyce, książkach, filmach. W grach, w które grają nasze dzieci. Tam mamy po trzy życia, a za zabicie kogoś dostajemy punkty w nagrodę. Wszędzie ukazywane są sceny przemocy, pełne nienawiści, agresji i chęci patrzenia na krzywdę innych.

 Najwięcej też samobójstw przypada na okres dojrzewania, kiedy dorastający młody człowiek nie lubi krytyki (a zresztą kto lubi), jest niedojrzały, bardzo wrażliwy na krytykę ze strony bliskich. Nie można absolutnie mówić do dziecka: do niczego się nie nadajesz, nie umiesz skopać ogródka, nie można na tobie polegać. Zdecydowana większość suicydologów na całym świecie podkreśla fakt, że zamach samobójczy młodzieży jest sposobem komunikowania się z osobami coś dla nich znaczącymi. Sygnalizuje głębokie cierpienie oraz ma na celu wywołać reakcje osób bliskich i ważnych dla samobójcy. Ta forma wołania o pomoc, krzyk samotności wskazuje, że wszystkie inne sposoby porozumiewania się z otoczeniem zawiodły, nie przyniosły rezultatów. Proszę pamiętać, że najniebezpieczniejszym okresem, w którym rodzi się ryzyko dewiacji postaw, niebezpiecznych patologii społecznych, przestępczość, narkomania, alkoholizm, zboczenia seksualne itd. jest właśnie okres dojrzewania.

 - Co nas powinno zaniepokoić?

 - Powtarzanie słów, nawet odbieranych jako żarty, że ja się zabiję, chcę umrzeć, już dłużej nie wytrzymam, wolałabym się nie urodzić, już niedługo nie będziesz musiał się o mnie martwić, niedługo nie będę ci sprawiał kłopotów, pójdę się utopię, powieszę... Młody człowiek w sytuacji kryzysowej może powiedzieć do rodzica: nie zostawiaj mnie samego, nie wyjeżdżaj, pobądź ze mną. Wiadomo, że dziecko odczuwa jakiś lęk, niepokój. Bardzo ważna jest obecność drugiego człowieka. To trzeba szczególnie podkreślić. Zwłaszcza jeśli o to prosi. Co nas powinno zaniepokoić? Osoba dotąd głośna, nerwowa, czy nawet agresywna staje się nagle zamknięta w sobie, wyciszona. Zaniepokoić nas powinny słowa, kiedy ktoś mówi, że coś już mu nie będzie potrzebne, że na coś już będzie za późno. Zwracajmy uwagę na ton głosu. Zwykle wtedy spokojny, stonowany. Osoby planujące samobójstwo mogą być autorami dziwnych, czy nawet dziwacznych wypowiedzi, o niejasnej bądź bezsensownej treści. Pamiętam przypadek zdolnego ucznia szkoły średniej. Sportowiec, wiele sukcesów w szkole, z poczuciem humoru, lubiany przez wszystkich, powiedział na przerwie koledze "przestałem się bać" i "do zobaczenia w piekle przyjacielu" i poszedł. Kolegę trochę zastanowiły te wypowiedzi, ale był to też tytuł płyty, której razem słuchali. l pomyślał, że to taki żart. Tego dnia ten chłopak popełnił samobójstwo.

 Sygnały ostrzegawcze to też zbytnie zainteresowanie tematyką śmierci. Takie oswajanie śmierci. W tekstach mówionych pisanych, w muzyce, w sztuce. Rysowanie oderwanych fragmentów ciała, np. samej twarzy z wyszczególnieniem oczu... Niepokojące są stwierdzenia, że "koledzy, rodzina nie będą za mną tęsknić". Rozmowy o samobójstwie, plany samobójcze. Rozdawanie cennych rzeczy. Nagłe pisanie pamiętnika czy testamentu. Wcześniej mogą też pojawiać się samookaleczenia, maltretowanie fizyczne czy psychiczne. Tych sygnałów nigdy nie należy lekceważyć.

         - Wbrew obiegowym opiniom, na własne życie targają się nie tylko ludzie w ciężkiej depresji. Co może być przyczyną takich decyzji?

        - Np. utrata pracy - człowiek nie wie co ma ze sobą zrobić. Kredyt, który ciężko spłacać. Zdrada współmałżonka. Śmierć bliskiej osoby. Naprawdę przyczyn jest tak wiele... Nie każdą samobójstwo daje się wyjaśnić. Ale najczęstsze powody to właśnie depresja, przewlekła nieuleczalna choroba i chęć ulżenia sobie i najbliższym, trudna sytuacja materialna. Samobójstwa popełniają osoby młode, najczęściej w wieku 15-24 lata, też dojrzali, starzy nawet ludzie. Ale nawet kilkuletnie dzieci... Może to być uczeń, student, aktor, polityk, bezrobotny czy absolwent wyższej prestiżowej uczelni, który np. nigdy nie podejrzewał, że będzie musiał pracować na kasie w supermarkecie. Mogą być to też ludzie uzależnieni. Ale pokuszę się o stwierdzenie, że generalnie brak tego drugiego człowieka, który wysłucha, w odpowiednim momencie zainteresuje, nawet po prostu wysłucha.

         - W dobie internetu zagrożeniem jest również cybersamobójstwo, kiedy młodzi ludzie na czatach umawiają się na planowanie wspólnego samobójstwa. Mam na myśli film "Sala samobójców" czy problem sprzed dwóch lat - "niebieski wieloryb". Samobójstwo jednej z nastolatek w powiecie siemiatyckim było łączone z tą zabawą...

        - Tu wracamy do stwierdzenia, że ważny jest ten drugi człowiek, z którym można porozmawiać. Człowiek jest zwierzęciem stadnym. Nie jesteśmy stworzeni do życia w samotności, w osamotnieniu, nawet kiedy tak deklarujemy - że samym jest nam najlepiej. Kiedy młody człowiek, szukający swojej drogi, nie znajduje wskazówek i zainteresowania w domu, szuka ich gdzie indziej. Szuka w innym świecie. W obecnej dobie nie pomoże wyłączanie internetu, komputera, bo sieć mamy wszędzie, komputery mamy wszędzie. Rozmowa, rozmowa i raz jeszcze rozmowa. Niech to nie będzie zdawkowe "co słychać" i satysfakcja z odpowiedzi, że "ok". Niech to nie będzie znienawidzone przez uczniów pytanie "jak w szkole", tylko np. pytanie o wypracowanie, nad którym nasze dziecko spędziło pół wieczoru, ale... najpierw musimy wiedzieć, że ono to wypracowanie pisało, na jaki temat itd. To nie jest nic dziwnego, że prawie dorosły syn wchodzi do twego pokoju i mówi, że chce spać dziś z tobą. Okaż zainteresowanie, wysłuchaj, bo zapewne chce ci coś powiedzieć. To jego sygnał - zostań przy mnie, nie zostawiaj mnie samego. Podobnie jeśli chodzi o ludzi starszych. Tyle się czyta o znęcaniu się dzieci nad starszymi rodzicami. Albo o samotnych starszych ludziach, którzy nie mają nawet chleba, bo nikt się nimi nie interesuje. Nie pozwalajmy też starszym rodzicom, dziadkom zamknąć się w domu. Niech wychodzą do innych, niech mają swoje pasje. Im też wypada pójść na spacer trzymając się za ręce, pójść do restauracji. To nie jest tylko dla młodych. Dziadkowie są od rozpieszczania wnuków, nie od wychowywania, oni już nas wychowali. Bardzo żałuję też, że dzisiejsze społeczeństwo zamyka się w czterech ścianach, małżeństwa siedzą w oddzielnych pokojach, nie rozmawiając ze sobą. A jeśli już to "czy zrobiłeś zakupy, zapłaciłeś rachunki, odebrałeś dzieci". Gdzie w tym jest rozmowa, pobycie z dzieckiem? Bardzo często nie znamy też nawet sąsiadów.

 - Jak rozmawiać z człowiekiem, który chce się zabić? Czy każdy z nas może zapobiec samobójstwu? Czy potrzebny jest do tego specjalista?

        - Nie jest to łatwa rozmowa. Powiedziałabym, że jedna z najtrudniejszych jakie przyjdzie nam w życiu odbyć. Niemniej każdy z nas ma nawet obowiązek rozmowy. Do najistotniejszych kwestii należy odpowiedni klimat rozmowy, dający poczucie bezpieczeństwa, intymności, zrozumienia, braku pośpiechu. Absolutnie nie mówmy "ja myślę, że tego nie zrobisz", "a przestań się wygłupiać" "przesadzasz", "weź się w garść" - ten ktoś od iks czasu próbuje się wziąć w garść... A już w ogóle wykluczone są teksty typu "dam ci jeszcze sznur". Bardzo ważna jest obecność drugiego człowieka, szczególnie kiedy o to prosi, a ustaliliśmy, że próba samobójcza jest właśnie takim wołaniem o pomoc. Należy wysłuchać dlaczego ta osoba chce się zabić i jak chce to zrobić. I ma to być rozmowa raczej na temat argumentów za odebraniem sobie życia, niż na temat samej decyzji. Nie oceniajmy decyzji. W takiej rozmowie powinniśmy rozszerzyć kontekst planowanego czynu o skutki dla rodziny, środowiska zawodowego, społeczności lokalnej. Powinniśmy zapytać o potrzeby, których niezaspokojenie leży u podstaw decyzji o samobójstwie. Pokazać i uzasadnić perspektywę osiągnięcia celu różnymi drogami. Ważnym jest podanie przykładów z życia tej osoby, kiedy w trudnej sytuacji, być może wtedy też wyglądającej na beznadziejną, poradziła sobie z jakimś kryzysem. Podkreślajmy wagę jej życiowych osiągnięć i tego, co jeszcze może osiągnąć. Spróbujmy wynegocjować odroczenia czynu, np. do czasu kolejnego spotkania. Ponadto, w miarę możliwości zabezpieczmy fizycznie i farmakologicznie, zorganizujmy opiekę i wsparcie, a przede wszystkim zapewnijmy psychoterapię albo kontakt z psychologiem, psychiatrą. Osoby z zamiarami samobójczymi raczej oczekują naszego zainteresowania się jego problemami, bez znaczenia czy to osoby młode czy starsze. Najważniejszą sprawą jest nieukrywanie swoich problemów.

        Osobom, które źle czują się ze swoim życiem poradziłabym nie wstydzić się poprosić o pomoc. Nie odrzucać ofiarowanej pomocy. Trzeba mówić osobom z najbliższego otoczenia o swoich problemach, a nawet jeśli jest to osoba nie do końca znajoma. Może ten sąsiad czy koleżanka wskażą rozwiązanie problemu, może powiadomią odpowiednie instytucje czy osoby. Pamiętajmy - każdy sygnał może uratować życie, bo innej pomocy potrzebuje osoba z depresją i myślami samobójczymi, innej ojciec staruszek, maltretowany przez bezrobotnego syna, innej osoba nieuleczalnie chora, która potrzebuje tylko bycia z nią, a jeszcze innej osoba zupełnie samotna, którą nie interesują się dzieci.

         Anna Kondraciuk, fot. AK i JSW

Reklama

Coraz więcej samobójstw komentarze opinie

  • gość 2018-12-27 18:34:53

    Pani autorko tezy : "Dziadkowie są od rozpieszczania wnuków, nie od wychowywania, oni już nas wychowali".
    Ta teza jest głupotą.
    Wygłosiła Pani tą idiotyczną tezę i podpisała się pod nią swoim nazwiskiem.
    Dala Pani tym świadectwo swojej lekkomyślności i samouwielbieniu.

  • gość 2018-12-27 18:43:47

    Wygłoszenie przez Panią tezy "Dziadkowie są od rozpieszczania wnuków, nie od wychowywania, oni już nas wychowali" powoduje,że cały tekst, który tu pani umieściła jest
    dla mnie jednym wielkim ble....,ble.....ble.
    Nie mam zaufania do żadnej z wygłoszonych przez panią tez.

  • gość 2018-12-27 18:49:20

    Wygłoszenie przez Panią tezy "Dziadkowie są od rozpieszczania wnuków, nie od wychowywania, oni już nas wychowali" powoduje,że cały tekst, który tu pani umieściła jest
    dla mnie jednym wielkim ble....,ble.....ble.
    Nie mam zaufania do żadnej z wygłoszonych przez panią tez.

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Poszukiwany Pracownik na Fermę

Poszukiwany Pan do pomocy na fermie drobiu. Obowiązki głównie polegają na zajmowaniu się kurnikami, produkcji paszy "wszystko raczej działa na..


Zobacz ogłoszenie

Muzyka na imprezy

Przeboje współczesne; piosenki biesiadna; przeboje lat 60. i 70 Poprawiny, chrzciny, imieniny, choinki, bale i inne. Roman Kondraciuk - tel 693..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez kurierpodlaski.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Głos s.c. Jerzy Nowicki i Jacek S Wasilewski z siedzibą w Siemiatycze 17-300, Jana Pawła II

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"